USA: cieki wodne w Baltimore pełne metamfetaminy

Woda przepływająca przez Baltimore jest skażona metamfetaminą i amfetaminą — wynika z nowych badań, o których poinformowało ostatnio CNN.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Vice US

Komentarz [H]yperreala: 
Tak, wiemy: pleonazm w tytule. Cóż jednak począć, gdy czyni go bardziej zrozumiałym?

Odsłony

974

Woda przepływająca przez Baltimore jest skażona metamfetaminą i amfetaminą — wynika z nowych badań opublikowanych w Environmental Science and Technology, o których poinformowało ostatnio CNN.

Badacze stwierdzili, że próbki wody pobrane z sześciu różnych cieków z obszaru Baltimore okazały się zawierać substancje z grupy amfetamin, co dotyczyło zwłaszcza dróg wodnych w obrębie samego miasta. Aby sprawdzić, czy te małe ilości stymulantów wpływają negatywnie na wodne biocenozy, czy może tylko dodają rybom nieco wigoru i animuszu, naukowcy zbudowali w laboratorium duplikat takiego środowiska, wraz z odpowiednim podłożem skalnym i organizmami żywymi, po czym okrasili to wszystko posypką z wysokoenergetycznych kryształów.

Odkryli wówczas, że zawartość tych narkotyków w wodzie drastycznie zmienia charakter flory bakteryjnej oraz minimalizuje wzrost biofilmu (tego, co sprawia, że rzeczne kamienie robią się śluzowate). Zaobserwowano również zmiany we wzorcach namnażania się i rozwoju insektów.

Amfetaminy najprawdopodobniej trafiają do wody za sprawą przecieków z kanalizacji. Ludzie często spłukują towar w toalecie, aby szybko się go pozbyć, albo po prostu w naturalny sposób wydalają pewne jego ilości z moczem, przez co ostatecznie trafia on do przepływających przez miasto wód.

Jak zaznacza CNN, we wcześniejszych badaniach udokumentowano już obecność leków w rzekach i innych ciekach w całym kraju, ale nowe badanie jako jedno z pierwszych kładzie nacisk na nielegalne substancje, takie jak metamfetamina.

Oceń treść:

Average: 7.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Dekstrometorfan
  • Pseudoefedryna

Piątek, brzydka pogoda, totalna nuda, 5 dyszek w kieszeni. Dzień zapowiadał się jak co tydzień- jaranko, szama i spać do domu. Postanowiłem zrobić sobie mały odskok w bok.

Godzina 16:20
Po odwiedzinach w aptece wracam z 2 paczkami acataru 30mg pseudoefedryny/tabs.
Razem z ziomkiem zjedlismy po 7 tabsów, reszte wyrzuciliśmy by najpierw dokładnie poznać dawkowanie.

Godzina 17:00
Zero skutków. Totalne dno i smutek na twarzy. Kolejna wycieczka do apteki.
W obawie przed brakiem fazy, tym razem pizdnelismy sobie po paczuszce acodinu- 30 tabs
15mg dekstromorfanu/tabs .
Następnie, poszliśmy do domu by wypić ciepłą herbatkę na rozpuszczenie tabsów w żołądku.

  • clonazepam
  • MDMA
  • Retrospekcja

Chęć rozluźnienia się i przyjemnego pofazowania i odstresowania sie

Dużo stresu na głowie ziolo zaczyna nudzić w ostatnim czasie polubiłem se przyjebac ketaminy a dostałem akurat dobytek pieniezny ale nie chciałem przyjebac kety nie miałem ochoty na ciężki robotyczny trip a więc hmmm może jakieś opio? Kurwa opio wpierdalac? Czemu nie ale wsm widzę że gosc ma taniutko klony, oooo jaką piękna cena 5 clonow za 40 zlociszy a więc żal nie skorzystać. godzina z 18

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Praktycznie zerowe. Nie przygotowywałem się jakoś specjalnie do tego doświadczenia, czyli zlekceważyłem kwas, a tego się nie robi. Ogólnie miałem go już z jakiś tydzień i tylko czekałem na odpowiednią chwilę.

Wprowadzenie

  • Kodeina
  • Retrospekcja

Wszystko zaczęło się, gdy miałem 14 lat. Rap jako muzyka ćpunów, buntowników i degeneratów od zawsze promował narkotyki, ale to wtedy uderzyła w niego moda na purple drank. Momentalnie zaczarował mnie ten fioletowy płyn w jednorazowych kubeczkach na teledyskach. Sam wygląd tego płynu sprawił, że chciałem jak najszybciej tego spróbować.