USA: Chcą odbierać matkom noworodki uzależnione od narkotyków

Władze stanu Kentucky chcą wprowadzić zmiany w prawie, które pozwolą na odbieranie praw rodzicielskich matkom, których dziecko przyszło na świat z objawami uzależnienia od narkotyków. Zmiany w przepisach pozwolą uznać taki przypadek za formę maltretowania dziecka.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Odsłony

70

Władze stanu Kentucky chcą wprowadzić zmiany w prawie, które pozwolą na odbieranie praw rodzicielskich matkom, których dziecko przyszło na świat z objawami uzależnienia od narkotyków (dzieje się tak, jeżeli matka w trakcie ciąży brała narkotyki). Zmiany w przepisach pozwolą uznać taki przypadek za formę maltretowania dziecka - odnotowuje amerykański "Newsweek".

Członkowie Kongresu Kentucky podkreślają, że zmiany w prawie to odpowiedź na rosnącą liczbę dzieci uzależnionych od narkotyków od urodzenia w tym stanie.

Dlatego też stanowi kongresmeni chcą, aby definicja "znęcania się nad dzieckiem" i "zaniedbywania go" została rozszerzona tak, aby objęła również dzieci przychodzące na świat z objawami uzależnienia od narkotyków (to tzw. neonatal abstinence syndrome - zespół abstynencyjny).

Na mocy zmienionych przepisów stan w ciągu 60 dni od narodzin dziecka z zespołem abstynencyjnym miałby obowiązek rozpoczęcia procedury odebrania jego matce praw rodzicielskich.

Narkotykowy zespół abstynencyjny pojawia się u dzieci, które w łonie matki były narażone na kontakt z uzależniającymi opiatami (m.in. heroiną). Zestaw odstawienia pojawia się jednak również u dzieci alkoholiczek, a nawet u matek, które w czasie ciąży przyjmują silne leki antydepresyjne.

Według danych Amerykańskiego Narodowego Instytutu Zdrowia odsetek dzieci przychodzących w USA na świat z objawami zespołu abstynencyjnego rośnie - ale dokładne liczby nie są znane, bo wiele stanów nie prowadzi dokładnych statystyk w tym zakresie.

Jak czytamy w "Newsweeku" sprawa ma nie tylko wymiar społeczny - ale również finansowy, ponieważ dzieci z zespołem odstawienia muszą pozostawać dłużej w szpitalu - szacuje się, że np. w stanie Tennesee łączne koszty szpitalnej opieki nad takim dzieckiem wynoszą nawet 10 tys. dolarów.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

SET: -Pozytywne nastawienie -Pewność siebie na wysokim poziomie -Drobne oczekiwanie srogiego doświadczenia SETTING: -Wielki park za miastem jako miejsce tripa -Dwójka przyjaciół jako współ-tripujący

Sporo czasu minęło od mojego ostatniego raportu. Czas powrócić do opisywania swoich tripów. Bo owszem, do dnia dzisiejszego zaliczyłem parę nowych podróży. Zdarzały się tripy lepsze i gorsze, ale nie chciało mi się robić z nich sprawozdań. Moja ostatnia przygoda jednak należy do dosyć wyjątkowych i aż się prosi, by sporządzić z niej porządny raport. Zapraszam do lektury :)

 

  • Powój hawajski
  • Powoje

Set & Setting - pokój kumpla, ogród, piwnica do zgromadzeń towarzysko-narkotycznych, mój balkon, mój pokój. Pogoda - słoneczny dzień, ciepła noc. Nastawienie - znakomite, w końcu to początek 6 miesięcznych wakacji.

Substancja: LSA - 10g Morning Glory dopalane ociupinką trawy, Smart Shivą i Konkretem (tak wiem, dla co poniektórych z was to profanacja, ale to mój trip, nie wasz)

Wiek: 19 lat.

  • Tramadol

nazwa substancji: jakies tabletki z 10 mg morfiny + tramadol


dawka: 10x10mg + 800-900mg tramalu

  • LSD-25
  • Tripraport

SET Stan psychiczny - ok, brak zmartwień Oczekiwania - 1. przetestować microdosing, 2. przeżyć psychodeliczne doświadczenie nad morzem. Podszedłem do sprawy niestety trochę bezrefleksyjnie i nie miałem żadnych oczekiwań psychicznych, chociaż i tak w tym raporcie nie skupiam się zbytnio na mojej psychice, więc nie ma to większego znaczenia SETTING Znani mi ludzie, tolerujący stosowanie psychodelików (jednak tym razem trzeźwi), chill na plaży nad morzem, wakacje, ciepło, słonecznie

Jakoś tak wyszło, że w mojej lodówce leżał sobie jeden, hipotetyczny, starannie zawinięty, kartonik [znany europejski vendor na G (albo P), 155 ug], czekając na odpowiedni na jego spożycie dzień. I jakoś tak wyszło, że podzieliłem go w bardzo nierównych proporcjach. Opiszę 2 hipotetyczne spotkania z LSD, jedno w tak zwanym "microdosingu" (chociaż chyba przegiąłęm trochę z dawką...), a drugie w normalnej, optymalnej dawce.

Spotkanie nr 1