Trumna przed wejściem do sklepu z dopalaczami

Szokującą lekcję edukacyjną przygotowali w piątek wieczorem strażnicy miejscy z Pabianic. Przed wejściem do sklepu z dopalaczami przy ul. Zielonej położyli drewnianą trumnę, na której zapalili znicz.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Express Ilustrowany
ls

Odsłony

573

Szokującą lekcję edukacyjną przygotowali w piątek wieczorem strażnicy miejscy z Pabianic. Przed wejściem do sklepu z dopalaczami przy ul. Zielonej położyli... drewnianą trumnę. Na trumnie zapalili znicz.

- Niestety w Pabianicach nie brakuje amatorów tych specyfików. Ostatnio w pobliskim parku Jordanowskim strażnicy pomagali odurzonemu 50-latkowi - mówi Tomasz Makrocki, szef pabianickich funkcjonariuszy. - Szokujące akcje, takie jak piątkowa, mają przekonać osoby sięgające po dopalacze, że to trucizna. Trucizna, która zabija.

Radiowóz straży miejskiej zaparkował przed sklepem o godz. 18. Wkrótce mundurowi wyciągnęli z niego trumnę i położyli przed drzwiami budynku. Obok rozstawili sprzęt, na którym wyświetlano filmy edukacyjne na temat dramatycznych skutków zażywania dopalaczy.

-Największy ruch panuje tutaj w weekendy- w piątek wieczorem i w sobotę. Tymczasem podczas naszej dwugodzinnej akcji do sklepu nikt nie wszedł - mówi Paweł Zysk ze straży miejskiej w Pabianicach.

Przypominamy, że to kolejna taka akcja strażników miejskich w Pabianicach. Przed nieistniejącym już sklepem z dopalaczami przy ul. Brackiej mundurowi zaparkowali karawan.

Przypominamy, że w sierpniu walkę z handlarzami tych specyfików przy ul. Zielonej rozpoczęli pabianiccy policjanci. Trzykrotnie organizowali obławę na sklep, podczas której musieli interweniować strażacy, bo handlarze barykadowali się w budynku, a towar wrzucali do pieca. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce na początku października. W związku z obławami zatrzymano do wyjaśnienia 2 mężczyzn. Dotychczas żaden nie usłyszał zarzutów.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • DMT
  • Miks

Powalczone dzień wcześniej. Mało energii, ale obiecałem bratu tripa, więc musiało być dobrze, bo z Orfeuszem mam najlepsze podróże. Gralnia.

   Witam. Obawiam się, że może być chaotycznie, bo dużo wszystkiego i pisane zaraz po wymyśleniu całej historii (to znaczy na następny dzień po czterech godzinach snu). Także tego... Zapraszam do lektury.

 

  • Gałka muszkatołowa
  • Kofeina
  • Przeżycie mistyczne

Późny piątkowy wieczór, domowe zacisze, niepewność co do oczekiwanych efektów

Na początek trochę o przygotowaniach: 36g mielonej gałki muszkatołowej wyekstrahowano w aparacie Soxhleta przez godzinę przy pomocy 150ml toluenu. Rozpuszczalnik odpędzono a pozostałą oleistą substancję zamrożono w foremce do lodu i spożyto w postaci wosku.

Godzina 17:30
T+0 Połamałem psychodeliczny wosk na kawałki, połknąłem bez gryzienia i popiłem wodą, uważam że jest to nieporównywalnie lepsza droga podania od jedzenia gałkowych trocin.

T+10m Pojawiły się mdłości ale równie szybko ustąpiły.

  • 2C-D
  • Pierwszy raz

Mieszkanie

Start +00

Koło godziny 23ciej spotkałem się z kolegą (K), w ciągu dosłownie kilku minut zdecydowaliśmy, że czas spróbować psychodelików, rozrobiłem, więc ok 50mg 2c-d w 2/3 szklanki wody (x2 dla mnie i dla "K").

Start +15

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

potężny kac wraz z silnym zmęczeniem, otoczenie równie niesprzyjające, gdyż była noc

Był to niezwykle ciężki dzień, spowodował to potężny kac po równie potężnej ilościu alkoholu, dlatego idealnym pomysłem miało okazać się zapalenie trawy, tak więc mniej-więcej o godzinie 23:00 postanowiłem porządnie nabić lufkę zielonym dobrem.