Ta niepozorna suka jest mistrzynią w wykrywaniu narkotyków. Zarabia 250 zł

Funkcjonariuszka jest szczupła, ale muskularna. Niezwykle zwinna i szybka. Na koncie ma wiele sukcesów w sprawach narkotykowych. Zarabia 250 zł miesięcznie. Wynagrodzenie ma wypłacane w postaci pożywienia. Co jeszcze ją odróżnia od innych policjantów? Ma 220 milionów komórek węchowych, a "zwykli" funkcjonariusze – zaledwie 5 milionów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Wiadomosci
Magda Mieśnik

Odsłony

177

Funkcjonariuszka jest szczupła, ale muskularna. Niezwykle zwinna i szybka. Na koncie ma wiele sukcesów w sprawach narkotykowych. Zarabia 250 zł miesięcznie. Wynagrodzenie ma wypłacane w postaci pożywienia. Co jeszcze ją odróżnia od innych policjantów? Ma 220 milionów komórek węchowych, a "zwykli" funkcjonariusze – zaledwie 5 milionów. No i jest owczarkiem niemieckim. Egi służy w warszawskiej policji już 7 lat.

Funkcjonariuszka Egi na służbie stawia się o 7 rano. Najpierw jest odprawa, sprzątanie kojca i wyczesywanie sierści. Później może się wreszcie wybiegać. Przewodniczką owczarka i jedyną policjantką, która może z nią jechać na akcję, jest asp. Emilia Hyb. Egi woli nocować u niej w domu, zamiast w policyjnym kojcu Wydziału Wywiadowczo- Patrolowego na warszawskich Włochach.

W czasie służby obie funkcjonariuszki muszą być cały czas w pogotowiu. W każdej chwili może zadzwonić telefon, że Egi jest potrzebna. Gdy przychodzi wezwanie, Egi wsiada do nieoznakowanego samochodu. Z tyłu jest specjalnie dla niej zamontowana klatka. Gdy dojeżdżają na miejsce, asp. Hyb zakłada owczarkowi szelki. To znak, że zaczyna się praca. Pies zaczyna się niespokojnie kręcić, poszczekuje, skacze i wyrywa się w stronę zaparkowanego samochodu.

Spojrzenie mówi wszystko

Rozkaz: przeszukać pojazd, w którym mogą być ukryte narkotyki. Przewodniczka spuszcza Egi ze smyczy. Pies obiega samochód, obwąchuje koła i zderzaki. Wskakuje do środka. Najpierw tylne siedzenia, potem przednie i bagażnik. Nagle zaczyna intensywnie drapać tapicerkę i patrzy w oczy swojej przewodniczce.

- To spojrzenie mówi wszystko. Słowa nie są nam potrzebne. Wiem, że coś znalazła – mówi asp. Hyb. Policjantka sprawdza miejsce wskazane przez Egi i znajduje foliową paczuszkę. W czasie kilku lat służby psia funkcjonariuszka znalazła już kilkanaście kilogramów narkotyków. Przeszukanie samochodu zajmuje jej trzy minuty, mieszkania – kilkanaście.

Gdy Egi znajdzie zakazaną substancję, dostaje od przewodniczki ukochany aport. Skacze wtedy z radości i może w nieskończoność siłować się z policjantką. To jedyna zabawka, z którą najchętniej by się nie rozstawała. - Jej jednorazowe odkrycia nie są może tak spektakularne, jak psów pracujących na lotnisku, ponieważ nikt w samochodzie czy domu nie trzyma tak dużych ilości narkotyków. Jednak w swojej dziedzinie jest najlepsza – mówi asp. Hyb.

Spaniel od królowej

W polskiej policji pracuje około 1400 psów. W Warszawie – 40. Przede wszystkim to owczarki niemieckie, trochę belgijskich, ale jest też labradorka. Kilka lat temu brytyjska królowa Elżbieta II przekazała polskiej policji wytresowanego przez Scotland Yard spaniela. Pies był bardzo skuteczny w pracy na warszawskim lotnisku Okęcie.

Psy w policji mają swoje specjalizacje. 5 – w tym Egi – zajmuje się narkotykami. Pozostałe pracują przy tropieniu, patrolach, poszukiwaniu zwłok i wykrywaniu materiałów wybuchowych. Selekcja jest bardzo duża. By pies dostał się do służby, musi przejść egzamin wstępny i pięciomiesięczne szkolenie. Często zdarza się tak, że z kilkudziesięciu psich kandydatów do policji dostaje się jeden. Wszystko przez wyśrubowane wymagania. Pies musi być odważny, wytrzymały i mieć wyjątkowe zdolności aportowania. Niezbędna jest odporność na huk i stres oraz odwaga, także gdy trzeba bronić opiekuna.

Szkolenia prowadzi jedyny taki ośrodek w Polsce w Polsce - Zakład Kynologii Policyjnej w Sułkowicach koło Warszawy. Psy przebywają tam ze swoimi opiekunami. Egi trafiła na szkolenie, gdy skończyła 10 miesięcy. Poza ćwiczeniami sprawnościowymi, przede wszystkim musiała się nauczyć rozpoznawać zapachy narkotyków.

Narkotyków nie zażywają

- Ludzie często pytają, czy to prawda, że policyjne psy zażywają narkotyki, a pracują na głodzie, by skuteczniej wyszukiwały zakazane substancje. Uzależnione nie byłyby w stanie pracować tyle lat na służbie – mówi asp. Emilia Hyb.

Psy na emeryturę przechodzą – zgodnie z przepisami – w 10. roku życia. Jeśli jednak wcześniej ma problemy ze zdrowiem lub w czasie okresowych ćwiczeń coraz częściej nie znajduje ukrytego przedmiotu, trzeba go wycofać ze służby. Wtedy policja ogłasza przetarg publiczny na sprzedaż zwierzęcia.

Kilka lat temu ogłoszenie opublikowała dolnośląska policja. Zantus był owczarkiem niemieckim i służył 9 lat. Chorował na raka, miał problemy z trzustką. Cena wywoławcza - 263 zł brutto. Prawo pierwokupu mają na szczęście opiekunowie policyjni zwierząt. I zazwyczaj to oni zajmują się psami na emeryturze.

Świnie byłyby lepsze

Policyjne psy nie mają takiego statusu, jak choćby ich koledzy ze stanów Zjednoczonych. Tam zwierzę jest traktowane jak pełnoprawny funkcjonariusz i gdy zginie, jest chowany w trumnie ze wszystkimi honorami. Psy służą w policji od XII wieku. Pierwsze doniesienia na ten temat pochodzą z 1155 roku. We francuskim mieście Saint-Malo po zmroku bezpieczeństwa pilnowały spuszczone dogi. Lepsze od psów w wykrywaniu zapachów byłyby tylko świnie. Mają siedmiokrotnie lepszy węch. Ale nie da się ich tak dobrze wytresować. Kilka służy jednak w niemieckiej policji, gdzie pracują przy narkotykach i materiałach wybuchowych.

Po skończonej służbie Egi wreszcie dostaje posiłek i może odpocząć. – Wyjazd na akcję to dla niej zawsze ogromny stres. Adrenalina zawsze daje się we znaki naszym psom, "zużywają" się szybciej, niż zwierzęta domowe. Dlatego na emeryturze potrzebują zasłużonego wypoczynku. Jeśli przyjdzie czas Egi, jak na emerytkę przystało, będzie mogła wylegiwać się w moim domu – mówi asp. Emilia Hyb. Na order, ani policyjną emeryturę nie ma co liczyć. Prawo tego nie przewiduje.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Ciemny pokój, późna noc.

Wszystko zaczęło się od wypadku, albo wypadek był pewnego rodzaju katalizatorem. Słoneczna pogoda, rześki, sierpniowy poranek i ja na rowerze, jadący do pracy. Ja kontra samochód.
Diagnoza: uszkodzone nerwy w ramieniu i połamany palec.
Wiare porzuciłem już dawno, ale leżąc na sorze przez moment pomyślałem, że bóg chyba na prawdę na mnie spogląda, przynajmniej od czasu do czasu.
Po wyjściu ze szpitala, po czterodniowym pobycie, mimo że ręka napierdalała jak szalona, cieszyłem się, że w końcu odetchnę od roboty.

  • Bad trip
  • LSD-25

Totalny spontan przed zarzuceniem, rozluźniony alkoholem i skrętami.

W lecie podczas mistrzostw świata w piłce nożnej odwiedziłem swoje ulubione miasto. 
Akurat odbywał sie mecz Holendrów z Hiszpanami, wraz z moim kuplem poszliśmy do knajpy do jego znajomych wspólnie obejrzeć mecz. A że na boisku działo się sporo, wlałem w siebie pare litrów piwska.
Po meczu jednak było nam mało więc udaliśmy się zapalić jointa i coś jezscze wypić do mieszkania jednego ze znajomych.
Na miejscu poznałem kilku ludzi, zaczęliśmy dalej pić, palić i od słowa okazało się, że jeden z nich posiada kwasy.

  • Szałwia Wieszcza

Autor: electrofreak

Set & settings: własny pokój, sam w domu, paliłem przez okno

Dokładne dawkowanie: SD ekstrakt x10, ile nie wiem dokładnie - więcej w TR

Wiek: 21

Doświadczenie: salvia po raz pierwszy, tzn. paliłem susz brak efektów, wcześniej MJ, pixy, benzydamina, GBL, LSD, najróżniejsze stymulanty, różne mixy, sporo w szpitalu na różnych opiatach, coś tam jeszcze było, generalnie różnorodne, ale bez szału

  • Grzyby halucynogenne

60 lancetek polskich rodzimych :) (psilocybe semilanceata)

spozyte w kanapce z pasta rybna dla zabicia smaku i zapachu, na pusty zoladek.





bylo to w pazdzierniku 2002 i jush troche sie pozapominalo...





mialem isc na spotkanie integracyjne z moja grupa z 1 roku studioow do klubu studenckiego.


teraz wiem ze jedzenie psychodelikoow w otoczeniu ludzi nie jest najlepszym pomyslem...za to zdecydowanie (jeszcze nie wyproobowane w pelni) wskazana jest przyroda i natura...