REKLAMA




Szkoła Bez(narkotyków)pieczna

Holenderski program profilaktyczny trafił do wielu powiatów i gmin w Polsce. W Oświęcimiu jako pilotażow prowadzony jest w jednej ze szkół ponadgimnazjalnych

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Krakowska

Odsłony

2360

O holenderskim projekcie prewencyjnym usłyszał na początku roku prezydent miasta Janusz Marszałek. Inicjatywa przypadła do gustu gospodarzowi miasta. Jedna z gałęzi zachodniego programu został wprowadzona do Powiatowego Zespołu nr 2 Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego w Oświęcimiu.

Niedawno stolice powiatu po raz kolejny odwiedził Nico van Ooik, przedstawiciel policji z Noordvijk, który wraz z doradcą burmistrza tego niewielkiego miasta Paulem Broensenem szkoli Polaków w zakresie profilaktyki rodem z Holandii.

Przede wszystkim współpraca

Dlaczego program holenderski jest tak ważny dla Oświęcimia?

- Projekt mówi o tym, w jaki sposób policja i samorząd lokalny wraz z innymi instytucjami powinny współdziałać, żeby zapewnić ludziom bezpieczne i komfortowe życie. Nie chodzi tu o przenoszenie programów z Europy Zachodniej na zupełnie inny grunt, chcemy jedynie, by na bazie naszych doświadczeń Polacy sami tworzyli podobne, skuteczne programy - mówi Nico van Ooik. - Z naszych informacji wynika, że poszczególne grupy, które powinny ze sobą współdziałać znają problemy, ale tak naprawdę ta współpraca nie jest najlepsza. Poza tym bardzo ważne jest, aby sami mieszkańcy aktywnie uczestniczyli we wszelkich programach na rzecz bezpieczeństwa.

Długie przygotowania

Wprowadzenie projektu było poprzedzone rozmowami wstępnymi i szkoleniami. Uczestniczyli w nich m. in. prezydent Janusz Marszałek, komendant powiatowy policji w Oświęcimiu inspektor Maciej Stanek, komendant straży miejskiej Piotr Ichniowski oraz funkcjonariuszki z zespołu do spraw patologii i nieletnich. Prelegentem podczas szkoleń był Nico van Ooik. Polacy gościli też w Noordvijk, by niejako na żywo zapoznać się z funkcjonowaniem holenderskich rozwiązań będących częścią Zintegrowanej Polityki Bezpieczeństwa.

Pod koniec sierpnia dyrektorzy szkół oraz prawie – nauczycieli wzięło udział w specjalnie zorganizowanej konferencji poświęconej holenderskiemu projektowi. W Komendzie Powiatowej Policji w Oświęcimiu powstał plan działań pilotażowych pod nazwą Szkoła Bez(narkotyków)pieczna. Do ich realizacji wytypowano Powiatowy Zespół nr 2 Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego w Oświęcimiu.

- Ta szkoła jest zlokalizowana niemal w bezpośrednim sąsiedztwie komendy. Jest to pewne ułatwienie we wdrażaniu programu pilotażowego - tłumaczy wybór placówki młodszy aspirant Maria Popiołek z zespołu do spraw nieletnich i patologii KPP w Oświęcimiu.

Nico van Ooik zapoznał się podczas kilku wizyt w grodzie nad Sołą z programami wypracowanymi i realizowanymi przez tutejszą policję.

- Wiele aspektów jest tutaj bardzo dobrze rozwiązanych. Szczególnie jeśli chodzi o dobrą współpracę ze społeczeństwem. To jest bardzo dobra baza - zapewnił holenderski policjant.

Moda na narkotyki

W Holandii projekt prewencyjny obejmuje bardzo wiele zagadnień. Przemoc rówieśniczą, domową, zabezpieczenia przed włamaniami. Na grunt oświęcimski postanowiono przenieść profilaktykę antynarkotykową. Zażywanie przez młodych ludzi narkotyków, środków odurzających i anabolików jest zagrożeniem, które bardzo szybko urosło do rangi patologii społecznej. Początkowo problem ten dotyczył dużych aglomeracji miejskich, z czasem dotarł również na prowincję. Jego współczesne rozmiary sprawiają, iż nie można uważać go za modę jedynie przejściową. Musi być oceniany i zwalczany jako jedna z najbardziej niebezpiecznych chorób cywilizacji.

- Zażywając narkotyki większość młodych ludzi myśli o przyjemnościach, jakie dostarczają, a nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji - informują oświęcimscy profilaktycy.

Program Szkoła Bez(narkotyków)bezpieczna w PZ nr 2 obejmuje uczniów, ich rodziców i nauczycieli przy wsparciu policji, władz lokalnych, sądu, prokuratury oraz działających w mieście instytucji pomocowych i wspierających.

- Wszyscy, zarówno dorośli jak i młodzież muszą nauczyć się zdecydowanie reagować na negatywne zjawiska, zwłaszcza w szkołach. Bowiem brak komunikacji i zmowa milczenia wokół tego problemu jeszcze bardziej go utrwala, a młodzież potrzebująca wsparcia nie ma się do kogo o nie zwrócić - tłumaczy Maria Popiołek. - Młodzi luzie muszą zostać uświadomieni, że posiadanie narkotyków jest przestępstwem karanym przez nasze prawodawstwo.

Ankiety

Stosowna wiedza o problemach i przejawach zjawisk patologicznych jest niezbędna zarówno do celów naukowych, jak i dla skonstruowania odpowiednich programów profilaktyczno-prewencyjnych. Dlatego też jednym z pierwszych działań w ramach projektu holenderskiego było przeprowadzenie anonimowych ankiet wśród uczniów 14 klas PZ nr 2, ich rodziców oraz nauczycieli.

- Ankiety stworzyliśmy według zaleceń Nico van Ooika. Zgodnie z jego zaleceniami pytań nie było zbyt dużo, żeby nie znudzić ankietowanego, jednak zawierały one sprawy najważniejsze - mówi podkomisarz Izabela Prusak z Komendy Powiatowej Policji w Oświęcimiu. - Druki wypełniło 253 uczniów, 206 rodziców i 36 nauczycieli. Zebraliśmy wyniki i wstępnie je podsumowaliśmy. jednak ostateczna ocena i wypracowanie konstruktywnych wniosków zarezerwował dla siebie policjant z Holandii.

Policjantki cieszy fakt, że rodzice tak bardzo zaangażowali się w projekt. Z wypełnionych przez nich ankiet wynika na przykład, że zdają sobie sprawę z problemu narkotyków w społeczności szkolnej, jednak w razie, gdyby spotkał on ich pociechę, nie wiedzieliby do kogo zwrócić się o pomoc.

W szkole już niebawem rozpoczną się prelekcje i szkolenia dla nauczycieli oraz rodziców. Ci ostatni otrzymają na wywiadówkach wykaz instytucji pomocowych. Uczniowie wezmą udział w dyskusjach warsztatowych na temat uzależnień i profilaktyki antynarkotykowej i antyuzależnieniowej.

- Nie chodzi nam o straszenie młodzieży, ale o współpracę. Im więcej zdobędziemy informacji i ich wiedzy na temat zagadnienia, tym lepiej będziemy mogli działać - dodaje Izabela Prusak. - Nie wiemy, czy uczniowie zechcą współpracować, ale musimy spróbować.

Dyżury i konkursy

W założeniu programu holenderskiego jest również stworzenie w Powiatowym Zespole nr 2 punktu informacyjnego. Raz w tygodniu dyżurowaliby w nim policjant, pedagog, psycholog, osoba duchowna i przedstawiciel służby zdrowia. Z ich porad będą mogli skorzystać zarówno uczniowie, jak i nauczyciele. Planuje się też zawiązanie roboczego zespołu konsultacyjno-oceniającego, składającego się z przedstawicieli rady uczniowskiej, rady rodziców, pedagoga, psychologa, policjanta, prokuratora i sędziego.

- Chcemy podkreślić, że nie zamierzamy wchodzić do szkoły z pozycji siły. Chodzi o to, by każdy, kto potrzebuje pomocy otrzymał ją w sposób profesjonalny, pozwalający na szybkie rozwiązanie problemu - zapewniają policjanci.

Będzie kontynuowany?

Ankiety w oświęcimskiej szkole zostaną powtórzone po pięciu miesiącach. Wtedy można będzie w przybliżeniu, czy pilotażowo realizowany program przyniósł spodziewane efekty. Jeżeli tak, będzie go można w sposób długofalowy przenieść do pozostałych szkół powiatu.

Paweł WODNIAK

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

powa (niezweryfikowany)
&quot;Policjantki cieszy fakt, że rodzice tak bardzo zaangażowali się w projekt. Z wypełnionych przez nich ankiet wynika na przykład, że zdają sobie sprawę z problemu narkotyków w społeczności szkolnej, jednak w razie, gdyby spotkał on ich pociechę, nie wiedzieliby do kogo zwrócić się o pomoc. &quot; <br> <br>tia, teraz wiedzą gdzie się udać. na policję! policja pomoże, przytuli a jak nie sypnie kumpla od lufy to i wpierdol spuści. na pewno każdy rodzic z radością rozpierdoli swemu dziecku egzystencje podnosząc przy okazji statystykę policji. mniej więcej tak udany pomysł jak marsze antynarkotykowe czy namawianie małolatów aby byli kapusiami... <br> <br>&quot;W Holandii projekt prewencyjny obejmuje bardzo wiele zagadnień. Przemoc rówieśniczą, domową, zabezpieczenia przed włamaniami. Na grunt oświęcimski postanowiono przenieść profilaktykę antynarkotykową.&quot; <br> <br>No jak zwykle wyrywa się z kontekstu to co medialne i z hukiem adoptuje na swój grunt. nikt się nie interesuje jak leszcza kroją 4 razy dziennie, bo to ciężko namierzyć, ale jak leszczyk przypali to &quot;oni mu pokażą!&quot;. i jak, do chuja wafla, ma to zadziałać? czym zaowocować? kto bardziej potrzebuje pomocy? małolaty? czy policjanci i &quot;społecznicy antynarkotykowi? <br> <br>dlaczego profilaktyka antynarkotykowa w większości sprowadza się do straszenia konsekwencjami prawnymi? dlaczego nikt nie powie co robić gdy na imprezce ktoś &quot;przesadzi&quot; np. z fetą? <br> <br>eh. może przesadzam i wybrzydzam, ale mam świeżo w pamięci prelekcję na temat dragów jakiej miałem okazji się przysłuchać. mniej więcej tak sensowna była jak wypowiedź zakonnicy o waleniu gruchy. podsumowując ją można powiedzieć: nie znacie dnia ani godziny gdy szeroko zakrojona akcja rączych policjantów zaprowadzi was do więzienia na wieczne potępienie..&quot; żenua. <br>
randomness