Szczepionka przeciw kokainie ?

Donos z Wiedzy i Życia o udanym eksperymencie zastosowania szczepionki przeciwko kokainie. (1996 r.)

Anonim

Kategorie

Źródło

Wiedza i Życie, luty 1996

Odsłony

3515

Leczenie osób uzależnionych od kokainy jest niezwykle trudne. W przypadku alkoholu czy heroiny stosuje się środki farmakologiczne i zabiegi psychoterapeutyczne, które często przynoszą efekty. Skutecznych metod leczenia uzależnień od kokainy ciągle brak. Nowatorskie podejście do tego problemu zaproponowali naukowcy kalifornijscy, którzy postanowili potraktować kokainę jako czynnik obcy dla organizmu - podobnie jak obce są rozmaite patogeny: bakterie, wirusy itp. - i do zneutralizowania wpływu tego narkotyku wykorzystać jego naturalne siły obronne.

W jednym z grudniowych numerów "Nature" z ub.r. badacze ze Scripps Research Institute w La Jolla w Kalifornii donoszą o udanym eksperymencie zastosowania szczepionki przeciwko kokainie znoszącej wpływ tego narkotyku na aktywność ruchową zwierząt. W skład szczepionki wchodzą podobne do kokainy związki połączone z białkiem nośnikowym, które pobudzają układ odpornościowy do produkcji przeciwciał wiążących kokainę. Związanie kokainy z przeciwciałami uniemożliwia narkotykowi przeniknięcie przez barierę krew-mózg, zapobiegając tym samym jego wpływowi na ośrodkowy układ nerwowy. Amerykańscy badacze wykazali, że uprzednie podanie takiej szczepionki obniża poziom narkotyku w mózgu oraz ogranicza pobudzenie motoryczne zwierząt doświadczalnych, którym wstrzykiwano kolejne dawki kokainy.

Nie wiadomo jeszcze, czy efekty szczepienia nie zniosłyby podwyższonej dawki tego narkotyku. Do ustalenia pozostaje także kwestia, czy szczepienie to wpływa również na własności uzależniające kokainy.

Działanie kokainy polega na wzmacnianiu przekaźnictwa nerwowego neuronów wchodzących w skład tzw. systemu nagrody - rejonów mózgu leżących w obrębie jądra półleżącego oraz płata przedczołowego kory mózgowej (nazywanych niegdyś "ośrodkami przyjemności"). Narkotyk ten blokuje zwrotny wychwyt przekaźnika nerwowego dopaminy neuronów dopaminozależnych, powodując przedłużone pobudzenie. Stąd też dotychczasowe próby leczenia uzależnień od kokainy polegały na podawaniu leków-antagonistów dopaminy lub kokainy.

Metody te jednak wiążą się z niebezpieczeństwem wystąpienia objawów abstynencyjnych, a ponadto wymagają stałego podawania leków i współpracy ze strony pacjenta. Szczepienie nie ma tych wad - nie powoduje objawów ubocznych, a skuteczność osiąga się już po kilku wstrzyknięciach, uzupełnianych następnie szczepieniem przypominającym (jak przy ochronie przeciw tężcowi). W przypadku omawianych badań skutkiem podania szczepionki przeciw kokainie był wzrost przeciwciał przeciw temu narkotykowi u zwierząt doświadczalnych przez 20 dni od ostatniego szczepienia.

David W. Self, psychiatra z Yale University School of Medicine, komentujący te wyniki dla "Nature" zwraca uwagę, że uzależnienie to zjawisko bardzo złożone i jego zasadnicza przyczyna leży w psychice osób zażywających narkotyki. Nałóg jest wynikiem zmian, jakie narkotyki powodują w ich mózgu. Dlatego też, jego zdaniem, walka z nałogiem powinna być raczej ukierowana na odwrócenie tych zmian, co mogłoby wpłynąć na ograniczenie potrzeby zażywania narkotyków. Immunizacja nie ma żadnego wpływu na te procesy, toteż - nawet jeśli z badań na szczurach przejdzie się do badań klinicznych - nie można z nią wiązać nadziei na terapię. Tym bardziej, że niewykluczone, iż wpływ szczepionki można by znieść, zażywając ją ponownie. Byłaby to raczej, w jego opinii, obiecująca metoda profilaktyczna, lub jeden ze sposobów odtruwania osób, które zażyły groźną dla życia dawkę kokainy. Uzależnienia to poważny problem, który należy traktować jako zaburzenie psychiczne i na szybkie jego rozwiązanie nie ma co na razie liczyć.

MY

"Nature", 6558/1995


Wiedza i Życie, luty 1996.
Copyright (C) Prószyński i S-ka SA 1996.
hyperreal.pl, 2000

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25


uwaga: *[trip zostanie opisany z punktu widzenia Cogla]



  • DOC
  • Pozytywne przeżycie

Off Festival 2013 w Katowicach, ostatni, niedzielny dzień; dobry humor, pozytywne nastawienie, lekka niepewność co do dawki. Ja i mój starszy brat - M.

Wszystko stało się ostatniego dnia, pamiętnego dla mnie festiwalu w Kato. Pamiętnego z wielu róznych względów, które dla czytelników mogą być średnio ciekawe - zatem przejdźmy do niedzielnego poranka. Rano, po przebudzeniu i wstępnym ogarze, ruszyliśmy na lekkie śniadanie, a nastepnie na teren festiwalu. Siedząc na trawie przed główną sceną pytam M. :

- To jak z tymi kwadratami ?

-  W sumie czemu nie, ale na poczatku wrzuciłbym połówke, i zobaczył co się będzie działo.

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Słowem wstępu: przygodę z kodeiną zaczęłam parę miesięcy temu, początkowo dwie-trzy tabletki Antidolu lub Thiocodinu na łatwiejsze zaśnięcie i żeby zlikwidować wieczorny głód. Z czasem tabletek było więcej, aż wreszcie zaczęłam robić ekstrakcję. Najpierw z 1,5 opakowania, potem z 2. Ale w sumie nie było to nic ciekawego - po prostu wychillowanie na wieczór. A wczoraj uznałam, że muszę wreszcie coś naprawdę mieć z picia tego obrzydlistwa, więc wzięłam trzy opakowania...

 

  • Szałwia Wieszcza


Swoja przygodę z salvią rozpocząłem od małej ilości suszu, z tej rzadkiej meksykańskiej roślinki. Ogólnie wrażenia były dość słabe na pewno nie takie jakich się spodziewałem, (ale możliwe że było to spowodowane jeszcze nie wyrobieniem receptorów). Raczej stan przypominał lekkie upalenie mj. Tyle, że bardzo krótkie. Odczuwałem, że coś się dzieje i na pewno nie był to efekt placebo. Kiedy się położyłem czułem jakbym się bardzo zapadł w kanapę. Poza tym nic. Kilka razy jeszcze zapaliłem suszu, ale nic ponad opisane wrażenia.