Sportowcy oskarżeni o handel narkotykami

Adrian i Filip trenują piłkę od dziecka. To bardzo dobrzy zawodnicy. Nigdy nie podejrzewałem, że mogą mieć coś wspólnego z narkotykami

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1643

Prokuratura Rejonowa Wrocław Psie Pole oskarża dwóch piłkarzy Klubu Sportowego Ślęza Wrocław, że sprzedawali amfetaminę i tabletki ekstazy. Mieli swoich dilerów, którzy rozprowadzali narkotyki we wrocławskich dyskotekach

Sprawa właśnie trafiła do sądu. Według śledczych piłkarze działali w 12-osobowej grupie. Byli średniej wielkości hurtownikami. Razem z nimi na ławie oskarżonych zasiądzie strongman Norbert G., który dostarczał im środki odurzające. Siłacz miał kontakty z poznańskim światem przestępczym. To właśnie z Wielkopolski amfetamina i tabletki ekstazy przyjeżdżały do Wrocławia.

Sportowcy kupowali też środki odurzające od Dariusza K., znanego policji hurtownika narkotyków. Był już karany za handel środkami odurzającymi. - Zaraz po tym, jak w październiku 2003 roku wyszedł z więzienia, wrócił do handlu narkotykami - mówi prokurator prowadząca sprawę.

Na trop szajki dilerów policjanci wpadli pod koniec 2004 r. Wtedy zatrzymali w jednym z największych wrocławskich klubów Jacka M. Był szeregowym dilerem. Prokuratura zarzuca mu, że od czerwca do października 2004 roku sprzedawał tam narkotyki. Okazało się, że kupował je od dwóch mężczyzn. Jeden to piłkarz Ślęzy. Były to głównie tabletki ekstazy.

Jacek M. spotykał się ze sportowcem raz w tygodniu w dyskotece lub restauracji. Tam robili transakcje. Początkowo brał narkotyki w komis, płacąc hurtownikowi dopiero po ich sprzedaży. Ale z czasem, jak już zarobił na narkobiznesie trochę pieniędzy, zaczął od razu płacić gotówką.

Jak sportowcy trafili do interesu? W roku 2002 Adrian T. i Filip P. trenowali piłkę nożną w KS Ślęza Wrocław. Adrian dowiedział się, że Filip sprzedaje środki odurzające. W lipcu 2003 roku Filip poprosił, żeby przechowywał je dla niego. Zgodził się. Robił to przez kilka miesięcy, a kolega z klubu mu płacił. Z czasem również Adrian zaczął handlować narkotykami. Z ustaleń prokuratury wynika, że od lipca 2003 do października 2004 r. dostał od Filipa P. do przechowania i sprzedaży ponad 23 tys. tabletek ekstazy i 350 gramów amfetaminy.

W sprawę zamieszany jest jeszcze jeden piłkarz spod Wrocławia - Grzegorz S. Był kolegą Filipa P. To on skontaktował go z Norbertem G. Zachwalał, że ma tańsze narkotyki niż wrocławscy hurtownicy. Za jego pośrednictwem Filip zaczął kupować środki odurzające od Norberta G. Przeprowadzili dwie transakcje na 4,5 tysiąca tabletek ekstazy. Później zatrzymała ich policja.

Sportowcy przyznali się do zarzutów. Grozi im do dziesięciu lat więzienia.

Andrzej Wachnik, prezes KS Ślęza Wrocław, był zszokowany zarzutami wobec swoich piłkarzy: - Adrian i Filip trenują piłkę od dziecka. To bardzo dobrzy zawodnicy. Nigdy nie podejrzewałem, że mogą mieć coś wspólnego z narkotykami.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove

Set & Setting - sylwestrowy wieczór z dziewczyną, bratem i kumplem w mieszkaniu rodziców.

Dawkowanie - 375mcg czyli 1,5 kartonika z pierwszego rzutu

Wiek - 21 lat.

Doświadczenie: alkohol, nikotyna, ketamina, metkatynon, mefedron, dxm, mj, mieszanki "ziołowe"(w tym jwh-210), fentanyl, kodeina, benzodiazepiny, troszkę szałwi wieszczej, troszkę fety, 2c-e, 2c-p, 4-aco-dmt, eter, LSA, 25D-NBOMe..- to na pewno nie wszystko.

  • Bromo-DragonFLY

wiek: 23 lata

waga: 89 kg

S&S: pusta chata, jakieś resztki jedzenia w lodówce, zapas wody, generalnie wszystko co potrzebne do przeżycia.

  • Heroina
  • Pierwszy raz

Kac po ostrej imprezie dnia poprzedniego. Chec zabicia moralniaka przez zaspanie na wyklady.

Swansea. Mala uniwersytecka miejscowosc w Anglii. Jak to na mala miejscowosc bywa, uliczni dilerzy sprzedaja drogi, mocno parchany towar. Zafascynowany niedawnym odkryciem sieci ToR postanowilem skorzystac z mozliwosci jaka daje anonimowosc i czarne markety. Wlasnie kiedy opierdalalem siebie w myslach za moja nieodpowiedzialnosc i zaspanie na wyklady, paczuszka zostala wsunieta pod drzwi mojego pokoju w akademiku. Podekscytowany szybko wyciagnalem zawartosc i 5min pozniej juz przygotowywalem dawke. Byl to moj pierwszy raz z heroina.

  • Marihuana
  • Miks

Impreza 18-nastkowa starszego kolegi, na której znalazłem się przypadkiem. Bawiłem się przednio, w towarzystwie znanych mi osób.

Przeżycie zapisane poniżej bardziej przypomina kartkę z dziennika, jeśli nie lubisz tego typu postów to oduść już na początku, jeśli zaciekawił cię tytuł i chcesz poznać szczegóły zapraszam do lektury

 

Więc zaczęło się od tego: