Śmierć po wódce

16-letni chłopak zmarł...

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

2450

16-letni chłopak zmarł, pijąc alkohol. W sobotę po południu w Słomnikach (Małopolskie) Tomasz O. kupił z kolegami (13 i 15 lat) pół litra wódki. Chłopcy twierdzą, że wypili w krzakach pół butelki, reszta się wylała. Po godzinie przyszły następne nastolatki, jeden przyniósł trzy butelki wina kupione w sklepie. Pijąc wino, Tomasz O. stracił przytomność. Koledzy próbowali go cucić. Kiedy dojechało pogotowie, chłopak już nie żył. Czy przyczyną śmierci było zatrucie alkoholem, czy np. jakaś nieujawniona wcześniej choroba Tomasza O., ma wyjaśnić sekcja zwłok. Osobno policja zajmie się sklepem, który sprzedał alkohol nieletnim. Na razie zamknęła placówkę.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Dec (niezweryfikowany)
.....legalize...jarac zamiast pic
head (niezweryfikowany)
.....legalize...jarac zamiast pic
mad max (niezweryfikowany)
nawet najbardziej chemiczne sztuczne ziolo nie pozbawi cie zycia za to woda owszem.... <br>wniosek? <br>LEGALIZE IT!!!!!!!!!!!
pio-k (niezweryfikowany)
ostatnio na dniach.... kolesia dziewczyna (16lat) wypila litr wina z agropolu i stracila przytomnosc..... jest teraz w szpitalu ..... i na szczescie nic jej nie jest
q (niezweryfikowany)
nawet najbardziej chemiczne sztuczne ziolo nie pozbawi cie zycia za to woda owszem.... <br>wniosek? <br>LEGALIZE IT!!!!!!!!!!!
pio-k (niezweryfikowany)
nawet najbardziej chemiczne sztuczne ziolo nie pozbawi cie zycia za to woda owszem.... <br>wniosek? <br>LEGALIZE IT!!!!!!!!!!!
KillaBeeZ (niezweryfikowany)
nawet najbardziej chemiczne sztuczne ziolo nie pozbawi cie zycia za to woda owszem.... <br>wniosek? <br>LEGALIZE IT!!!!!!!!!!!
LaSziDo (niezweryfikowany)
Nasze wino - dobry trunek <br>na klopoty i frasunek <br>bardzo szybko je otwierasz <br>nie siegajac po otwieracz
domino AIF (niezweryfikowany)
ja pierdziele, ale gosciu mial slaba glowe, lekarze z genow powinni ustalac ile kto moze i niektorym ludzia zabronic, chlopak spalilby dzialke ziela tez by pewnie stacil przytomnosc...oj tak
KOMUNIKATOR (niezweryfikowany)
Jeśli ktokolwiek...KTOKOLWIEK posadzi sklepikarza ze to jego wina to ja mu mowie prosto w oczy ze jest kurwa popierdolony <br> <br>SPRZEDAWCA NIE PONOSI NAJMNIEJSZE WINY ZA TO CO SIE STALO!!! <br> <br>Bo jak ktos chce kupic alkohol to itak kupi jak nie osobiscie to poprosi kogos starszego!! wiem bo sam tak robilem i nikt mi nie odmowil!! <br> <br> <br>Rodzice!!! jeśli osadzicie sklepikarza to lepiej sie nad soba zastanowcie bo na pewno wiecej winy w wychowaniu (a raczej w towazystwie w jakim sie chlopak obracał) ale na pewno sprzedawca nie ponosi najmniejszej odpowiedzialnosci!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Tripraport

nastawienie na pisanie bloga, wieczór we własnym pokoju od godz. 23:30 do ok. 4:00 rano, cisza nocy zagłuszana losowo puszczaną muzyką z WMP.

 

           imiona są zmienione, blog napisany zanim poznałem tę stronę o trip-ach, napisany pod wpływem marihuany, jako relacja z sylwestrowego maratonu alkoholu i zioła. pozdrawiam. :

Sprawa na ogół wydawałaby się dość prosta… lecz niestety wyrywanie rzęs i brwi spowodowało ich wydłużenie i podkręcenie…

  • Kodeina
  • pFPP
  • Pozytywne przeżycie

Gorszego nie było, wszystko w tekście.

Poniedziałek. Otwieram oczy, na zegarku ślini się godzina 7:50. Świetnie, za 10 minut zajęcia, dlatego odwróciłem się na drugi bok i poszedłem spać dalej, wszak spałem całe trzy godziny. Po chwili jednak dopadły mnie "wyrzuty sumienia" i zwlokłem dupsko z barłogu. Jako "chwila" mam na myśli 30 minut, oczywiście. Zaczołgałem się do łazienki. Stary, wyglądasz jak gówno. Szast-prast, OK, doprowadzony do stanu używalności. Budzik wskazuje 8:45, faaak.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

nastrój bardzo dobry, nastawienie pozytywne, początkowo lekka ekscytacja. miejsce: mieszkanie przyjaciela. dwie "czyste" osoby towarzyszące.

Normal
0

21

false
false
false

PL
X-NONE
X-NONE

MicrosoftInternetExplorer4

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

okoliczności: powrót po latach do domu, niedawne wyjście z psychiatryka nastawienie: raczej pozytywne, było mi wszystko jedno, kiedy i jak się to skończy

Słowem wstępu: wyszedłem właśnie z psychiatryka, gdzie byłem, bo hmm... bo podobno mogłem umrzeć, z raczej nieistotne jakich powodów i przez różne jednostki chorobowe mojego mózgu. Bywa i tak, nieważne. W każdym razie po 3 latach liceum w innym mieście i zdanej mimo wszystko na psychotropach maturze (nie wiem jak, nie pamiętam swojej matury) wróciłem wreszcie do domu próbować chociaż trochę posklejać życie do kupy.

randomness