Ślina na żądanie

Przez najbliższy rok nikt z kierowców nie będzie musiał oddawać śliny do badania.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska

Odsłony

3002
WROCŁAW/WARSZAWA Sześć lat trzeba było czekać na określenie wykazu środków działających podobnie, jak alkohol. Część z nich to środki odurzające, np. kokaina i marihuana. Ich obecność można stwierdzić na podstawie badań krwi, moczu oraz śliny. Nowością jest to ostatnie. Ale przez najbliższy rok nikt z kierowców nie będzie musiał oddawać śliny do badania.

Od 19 lipca br. obowiązuje rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie wykazu środków działających podobnie do alkoholu oraz warunków i sposobu przeprowadzania badań na ich obecność w organizmie (Dz. U. nr 116, poz. 1104). Są to przepisy wykonawcze do ustawy Prawo o ruchu drogowym z czerwca 1997 r.

Nos policjanta

Jeżeli policjant ma uzasadnione podejrzenie, że ktoś kieruje pojazdem pod wpływem środka działającego na organizm ludzki podobnie jak alkohol, może zażądać, by kierujący poddał się badaniom. Liczy się spostrzegawczość funkcjonariusza. Wyniki badań pokażą, czy policjant "miał nosa".

- Tryb postępowania będzie podobny, jak w przypadku alkoholu - wyjaśnia kom. Marcin Flieger z Zarządu Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. - Już ubiegłym roku rozpoczęliśmy szkolić policjantów, by umieli rozpoznać kierującego pod wpływem środków odurzających. Szkolenie przeszło już blisko 50 funkcjonariuszy dolnośląskiej drogówki. Teraz oni szkolą kolejnych.

Na razie krew i mocz

Testery, które na miejscu kontroli pozwolą sprawdzić zawartość niedozwolonej substancji w organizmie kierującego, trafią do policji drogowej najwcześniej za rok. Pozostają więc badania krwi i moczu. Rozporządzenie określa wartości tych środków, zarówno we krwi, jak i w moczu. W przypadku alkoholu, kwalifikacja czynu ma jasne kryteria. Kierowanie w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka jest wykroczeniem - grozi za to kara aresztu lub grzywna. Prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila) lub pod wpływem środka odurzającego jest przestępstwem - kierujący może trafić nawet na dwa lata za kratki.

Biegły oceni

Jak będzie w przypadku środków działających podobnie do alkoholu? - Moim zdaniem, kluczowe znaczenie będzie miało sformułowanie "pod wpływem". Na podstawie wyników badań biegły w tej dziedzinie oceni, w jakim stopniu zażyte środki miały wpływ na prowadzenie pojazdu. Będzie więc wiadomo, czy kierujący popełnił wykroczenie, czy przestępstwo - tłumaczy kom. Flieger.

Środki, po których nie powinno się prowadzić auta! Środkami działającymi podobnie do alkoholu, które mogą być oznaczane, są:
  • opiaty - zawiera je m.in. heroina, morfina, kodeina, a nawet silne środki przeciwbólowe stosowane w medycynie;
  • amfetamina i jej analogi;
  • kokaina;
  • tetrahydrokanabinole (THC), np. marihuana, haszysz;
  • benzodiazepiny - jest to składnik wielu leków uspokajających i przeciwlękowych;
  • barbiturany.
  • Oceń treść:

    0
    Brak głosów

    Komentarze

    Adam Małysz (niezweryfikowany)

    Na jakiej zasadzie biegły będzie to rozsądzał? Czyw przypadku np. trawki można jednoznacznie stwierdzić, jaki jej poziom stężenia w organiźmie zagraża ruchowi mniej lub bardziej? Czeekamy na pierwsze rozstrzygnięcia w tej sprawie :-(
    Leszek Miller (niezweryfikowany)

    co ma amfetamina czy marihuana do alkoholu?? <br>chyba tylko tyle co piernik do wiatraka... <br>ehhhh ten narod!!!!!!!!
    epub (niezweryfikowany)

    co ma amfetamina czy marihuana do alkoholu?? <br>chyba tylko tyle co piernik do wiatraka... <br>ehhhh ten narod!!!!!!!!
    scr (niezweryfikowany)

    co ma amfetamina czy marihuana do alkoholu?? <br>chyba tylko tyle co piernik do wiatraka... <br>ehhhh ten narod!!!!!!!!
    rix (niezweryfikowany)

    z tą śliną po grasie to będzie ciężko ;]
    Eljash (niezweryfikowany)

    z tą śliną po grasie to będzie ciężko ;]
    basssboy (niezweryfikowany)

    miałem okazję jeździć samochodem po amfie, extazce, LSD i oczywiście MJ. <br>krótka charakterystyka: <br> <br>- fetka - pobudza, przyspieszone reakcje, przy zbyt dużych ilościach lekka nadpobudliwość ruchowa (może trochę utrudniać prowadzenie ale raczej bez problemów :) <br> <br>- XTC - no tu juz znacznie gorzej, odradzam... szególnie jeśli jesteś 0,5 - 1h po wrzuceniu... problemy z koncentracją, czułem się zbyt oderwany od samochodu, drogi i tego co się na niej dzieje... momentami było ciężko. <br> <br>- LSD - oj ciężko, nawet bardzo. duuuże problemy z oceną odległości, zwidy i haluny ;) zmieniające się kolory i inne efekty mogą porządnie zakłócić jazdę... jeśli chodzi o mnie to nigdy więcej nie będę prowadził po LSD <br> <br>- MJ - luzik :)))) zero problemów, no może po dużej ilości lekko zwolniona reakcja.. w sumie bez większych kłopotów.... prowadzę po pojarze regularnie od wielu lat i nigdy, podkreślam nigdy nie miałem wypadku samochodowego. <br> <br>a na koniec powiem jeszcze że byłem wielokrotnie zatrzymywany przez policję do rutynowej kontroli po spaleniu MJ i pały ani razu się nie zorientowały że byłem zjarany.... <br> <br>Teraz pojawia się pytanie: Jak dobrze będą pały przeszkolone w rozpoznawaniu efektów zażycia drugsów??? miejmy nadzieję że jak to zwykle bywa w ich przypadku - kiepsko ;) <br> <br>pozdr <br>LEGALIZE THE HERB <br>
    Eljash (niezweryfikowany)

    miałem okazję jeździć samochodem po amfie, extazce, LSD i oczywiście MJ. <br>krótka charakterystyka: <br> <br>- fetka - pobudza, przyspieszone reakcje, przy zbyt dużych ilościach lekka nadpobudliwość ruchowa (może trochę utrudniać prowadzenie ale raczej bez problemów :) <br> <br>- XTC - no tu juz znacznie gorzej, odradzam... szególnie jeśli jesteś 0,5 - 1h po wrzuceniu... problemy z koncentracją, czułem się zbyt oderwany od samochodu, drogi i tego co się na niej dzieje... momentami było ciężko. <br> <br>- LSD - oj ciężko, nawet bardzo. duuuże problemy z oceną odległości, zwidy i haluny ;) zmieniające się kolory i inne efekty mogą porządnie zakłócić jazdę... jeśli chodzi o mnie to nigdy więcej nie będę prowadził po LSD <br> <br>- MJ - luzik :)))) zero problemów, no może po dużej ilości lekko zwolniona reakcja.. w sumie bez większych kłopotów.... prowadzę po pojarze regularnie od wielu lat i nigdy, podkreślam nigdy nie miałem wypadku samochodowego. <br> <br>a na koniec powiem jeszcze że byłem wielokrotnie zatrzymywany przez policję do rutynowej kontroli po spaleniu MJ i pały ani razu się nie zorientowały że byłem zjarany.... <br> <br>Teraz pojawia się pytanie: Jak dobrze będą pały przeszkolone w rozpoznawaniu efektów zażycia drugsów??? miejmy nadzieję że jak to zwykle bywa w ich przypadku - kiepsko ;) <br> <br>pozdr <br>LEGALIZE THE HERB <br>
    basssboy (niezweryfikowany)

    miałem okazję jeździć samochodem po amfie, extazce, LSD i oczywiście MJ. <br>krótka charakterystyka: <br> <br>- fetka - pobudza, przyspieszone reakcje, przy zbyt dużych ilościach lekka nadpobudliwość ruchowa (może trochę utrudniać prowadzenie ale raczej bez problemów :) <br> <br>- XTC - no tu juz znacznie gorzej, odradzam... szególnie jeśli jesteś 0,5 - 1h po wrzuceniu... problemy z koncentracją, czułem się zbyt oderwany od samochodu, drogi i tego co się na niej dzieje... momentami było ciężko. <br> <br>- LSD - oj ciężko, nawet bardzo. duuuże problemy z oceną odległości, zwidy i haluny ;) zmieniające się kolory i inne efekty mogą porządnie zakłócić jazdę... jeśli chodzi o mnie to nigdy więcej nie będę prowadził po LSD <br> <br>- MJ - luzik :)))) zero problemów, no może po dużej ilości lekko zwolniona reakcja.. w sumie bez większych kłopotów.... prowadzę po pojarze regularnie od wielu lat i nigdy, podkreślam nigdy nie miałem wypadku samochodowego. <br> <br>a na koniec powiem jeszcze że byłem wielokrotnie zatrzymywany przez policję do rutynowej kontroli po spaleniu MJ i pały ani razu się nie zorientowały że byłem zjarany.... <br> <br>Teraz pojawia się pytanie: Jak dobrze będą pały przeszkolone w rozpoznawaniu efektów zażycia drugsów??? miejmy nadzieję że jak to zwykle bywa w ich przypadku - kiepsko ;) <br> <br>pozdr <br>LEGALIZE THE HERB <br>
    dagi (niezweryfikowany)

    ale przeciez THC utrzyuje sie w ciele przez dluzszy czas czyli musi byc cos z tym poziomem tego w organizmie bo jesli bedzie tak ze dzien wczesniej ktos pali a dzien pozniej jedzie i go lapia i zamykaja to to bedzie paranoja :(
    Zajawki z NeuroGroove
    • Pierwszy raz
    • Pseudoefedryna

    Chęć przetestowania nowej substancji, ale bez przesadnej ekscytacji. Dzień jak co dzień - całkowita norma.

    Na wstępie zaznaczę że lubię się rozpisywać. Baaaardzo rozpisywać, co widać po wielkości tekstu :) Czytasz na własną odpowiedzialność!

    Przeglądając Hyperreal'a oraz Neurogroove natchnąłem się na substancje zwaną pseudo-efedryna. Nie znalazłem o niej zbyt dużo informacji, a gdy jakieś już znajdywałem były bardzo mieszane - od kompletnie żadnych efektów działa po naprawdę zachwalające działanie "pseudo-efki". Stwierdziłem - "trzeba spróbować tego shit'u". No i spróbowałem :)

    • Ayahuasca

    Cięzko było mi się zabrać za pisanie tego TR ponieważ ajałaskowe doświadczenie jescze do tej pory nie zostało przezemnie ogarnione. Być może ogarnięte nie zostanie jeszcze przez długi czas. Może nie stanie się to nigdy. Z tego względu robie to pare dni po całym wydarzeniu, kiedy jeszcze nie zostało ono zatarte w mojej szwankującej pamieci.

    • Metkatynon

    substancja: metkatynon z paczki Acataru, otrzymany w chłodzonej reakcji z KMnO4 w occie. Zażyty doustnie.

    wiek i doświadczenie - 19 lat, doświadczenia różne i liczne, jeżeli to istotne, to w dziedzinie stymulantów używałem amfetaminy, efedryny i polskich piguł.

    s&s: dom, komputer, praca z ojcem, dzień przed wyjazdem, humor dopisywał.

    • LSD-25
    • Pozytywne przeżycie

    Środek wakacji, bezchmurne niebo, plaża

    Would it get some wind for the sailboat. And it could get for it is.
    It could get the railroad for these workers. And it could be were it is.
    It could Franky it could be Franky it could be very fresh and clean
    It could be a balloon.
    All these are the days my friends and these are the days my friends.


    Christopher Knowles - kolanko 1 z opery "Einstein on The Beach” Philipa Glassa