Schował narkotyki w buzi - twierdził, że to narośl od zęba

Policjanci piskiej prewencji zatrzymali 38-latka, który ukrywał się przed organami ścigania. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na jego opuchnięty policzek. Mężczyzna twierdził, że to jedynie narośl od zęba.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Warmińsko-Mazurska
(asz/kh)

Odsłony

229

Policjanci piskiej prewencji zatrzymali 38-latka, który ukrywał się przed organami ścigania. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na jego opuchnięty policzek. Mężczyzna twierdził, że to jedynie narośl od zęba. Okazało się jednak, że 38-latek schował w buzi woreczek strunowy z suszem roślinnym i amfetaminą. Mieszkaniec Pisza trafi teraz do zakładu karnego. W późniejszym czasie będzie odpowiadał za posiadanie środków odurzających, za co grozi kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

W czwartek (19.11.2020r.) patrol piskiej prewencji przed południem sprawdzał park nad rzeką Pisą oraz znajdujące się tam pustostany pod kątem osób bezdomnych, które mogą tam przebywać. W jednym z takich obiektów funkcjonariusze zauważyli znanego im mężczyznę, który był poszukiwany. 38-letni mieszkaniec Pisza ukrywał się przed organami ścigania. Miał do odbycia karę pozbawienia wolności za popełnienie wykroczenia kradzieży. W trakcie wykonywanych czynności z udziałem 38-latka policjanci zwrócili uwagę na jego opuchnięty policzek. Zatrzymany mężczyzna powiedział, że jest to jedynie narośl od zęba. Szybko okazało się, że nie jest to prawdą. Mężczyzna ukrył w buzi woreczek strunowy z dwoma zawiniątkami. W jednym z nich był susz roślinny, a w drugim biały proszek. 38-latek dodał, że jest to marihuana i amfetamina. Obie substancje zostały zabezpieczone przez funkcjonariuszy. Jeśli badania laboratoryjne potwierdzą, że znalezione substancje są to środki odurzające wówczas mieszkaniec Pisza będzie odpowiadał za ich posiadanie. Jest to przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3. Mężczyzna najbliższe dni spędzi w zakładzie karnym, gdzie będzie odbywał karę pozbawienia wolności za wcześniej popełnione wykroczenie.

Oceń treść:

Average: 6.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Był to mój pierwszy psyhodeliczny trip na który chciałem się wybrać sam, ponieważ oczekiwałem ,,otwarcia umysłu" o którym tak wiele już się naczytałem na tej stronie. Był to ranek, dopiero co wstałem z wyra- Wypoczęty, rześki, zadowolony z tego co stanie się za godzinę- dwie. Jadłem w swoim nieogarniętym pokoju, sam z wolnymi 12 godzinami wolnego czasu w pustym mieszkaniu.

Sobota 27.10.2012 roku.

Obudziłem się o 7 rano, wypoczęty, przygotowany nie małą wiedzą o grzybach oraz o ich działaniu z wielu TR'ów, oraz fascynacja LSD. Grzyby miały byc swoistym przygotowaniem mojego ,,ja" do podróży na LSD i jednocześnie stały się kluczem do moich psychodelicznych bram.
Myję spokojnie grzyby w lekko ciepłej wodzie i ładuję je na talerzyk.

  • Benzydamina
  • Kodeina

Set & Setting

Koniec maja, deszczowe dni, u babci na wsi. Moje nastawienie pozytywne, bardzo zaciekawiony efektów benzy ale górę miało zmęczenie i nuda. W planach spędzenie ciekawego wieczoru. Sam

jako degustator, do późnej nocy ze znajomymi ale o tym trochę niżej będzie.

Dawka:

1500mg benzydaminy, 6h później 150mg kodeiny i po kolejnych 4 godzinach dorzucone drugie 150mg kodeiny (gdyby nie strach po benzie to byłoby 300mg kodeiny razem)

Wiek:17

  • Katastrofa
  • Kodeina

Przypadkiem, w piątek, po pracy.

Witam,

Piątek. Z pracy mam do domu około 1800 metrów. Muszę to przejść bo nie mam czym dojechać. Wlokę noga za nogą zmęczony głupotą ludzi, palę papierosa i zastanawiam się co dziś mam ze sobą zrobić. Wpada mi do głowy DXM. DXM? Eeee, nie za bardzo. Ostatnio nie było dobrze. może koda? Fajnie sie po niej śpi następnego dnia. Ponieważ miałem ostatnio problemy ze snem, wybrałem kodę. W aptece kupiłem Thiocodin. Ku mojemu zdziwieniu sprzedają to tylko po 10 tabletek (po 15 mg + jakieś gówno co rozwala żołądek). Mało. Ale ok, może mi wystarczy.

A o to mój ulubiony TR dotyczący Lejdi S:

Autor: Dr.Benway, 09.10.2007

Nie wierzyłem, że coś, co wygląda jak pomielone i zeschnięte wielbłądzie gówno jest w stanie w jakimś większym stopniu zaburzyć świadomość. Szawia jednak wyrwała mnie z butów i przez własną ignorancję zafundowałem sobie jednego z najintensywniejszych badtripów w życiu.

Doświadczenie: marihuana / hasz (8 lat intensywnej praktyki), alkohol, amfetamina (incydentalnie), eter, podtlenek azotu, grzyby (łysiczki), miksy powyższych