„Rzeczpospolita”: młodzież coraz częściej sięga po używki

Zachowania ryzykowne, szczególnie te związane z używaniem substancji psychoaktywnych, są coraz większym problemem nastolatków w Polsce. Jak pisze poniedziałkowa „Rzeczpospolita”, już ponad połowa nastolatków miała styczność z tego typu substancjami.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
rt, adom

Odsłony

201

Zachowania ryzykowne, szczególnie te związane z używaniem substancji psychoaktywnych, są coraz większym problemem nastolatków w Polsce. Jak pisze poniedziałkowa „Rzeczpospolita”, już ponad połowa nastolatków miała styczność z tego typu substancjami.

Badanie profesorów Mariusza Jędrzejko z Centrum Profilaktyki Społecznej i Romana Sieronia z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, którego wyniki poznała „Rzeczpospolita”, wskazuje, że polska młodzież ma problem z alkoholem. Powszechne jest również przekonanie, że marihuana jest nieszkodliwa. Najbardziej jednak niepokojącą informacją jest fakt, że odsetek młodzieży angażującej się w zachowania ryzykowne jest coraz większy, oraz że po używki sięgają coraz młodsi ludzie.

– Kiedyś odsetek młodych, którzy kiedykolwiek zachowywali się ryzykownie, sięgał najwyżej jednej trzeciej, obecnie jest ich trzy czwarte. Dawny „ryzykant” był także starszy od obecnego – powiedział „Rzeczpospolitej” prof. Mariusz Jędrzejko.

Według badań, 70 proc. nastolatków przynajmniej raz w życiu piło alkohol, a co trzeci nastolatek się upił. Jak przyznają młodzi, alkohol jest nieodłączną częścią dyskotek i imprez, a regularnie – raz w tygodniu – zażywa go 11 proc. gimnazjalistów i 43 proc. uczniów szkół ponadgimnazjalnych (chłopcy). Nastolatki piją więcej i częściej niż ich rówieśnicy sprzed kilkunastu lat, a do tego, po alkohol sięgają szybciej. Więcej niż co siódmy badany miał pierwsze kontakty z alkoholem w wieku 13 lat, a ponad połowa poniżej 16 roku życia.

Co piąty uczeń, jak wynika z sondażu, pali papierosy. Regularnie pali 14 proc. gimnazjalistów i 27 proc. uczniów ze szkół ponadgimnazjalnych (chłopcy). W szkołach ponadgimnazjalnych pali również co piąta nastolatka. Największą popularność papierosy mają wśród młodzieży z małych miejscowości, szczególnie wśród tej, która uczęszcza do szkół zawodowych. Jak podkreśla w wypowiedzi dla „Rz” prof. Jędrzejko, alarmujące jest, że aż 40 proc. regularnych palaczy wypala dziennie przynajmniej pół paczki papierosów.

„Młodzież wierzy, że marihuana nie szkodzi”

Oddzielnym tematem, który został poruszony w badaniu są narkotyki. Badanie profesorów wskazuje wprawdzie, iż młodzież jest świadoma szkodliwości narkotyków, jednak wyjątkiem jest marihuana. Młodzież żyje w przekonaniu, że jej palenie nie szkodzi. Aż 71 proc. młodych Polaków sprawdziło już działanie „maryśki” choć, jak zauważa Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii, nie rośnie grono tzw. aktywnych użytkowników zażywających ją regularnie. Szczęśliwie, udało się odwrócić ostatni trend związany z „legalnymi” zamiennikami marihuany i innych narkotyków tzw. dopalaczami. Nagłaśniane przez media tragiczne przypadki zatruć zniechęciły młodzież. Jak pokazują wyniki badania, sięgnęło po nie zaledwie 2 proc. młodych ludzi.

Ostatnim wnioskiem z badania, który przytacza „Rz”, jest rosnące wyrównanie płci w kwestii używek. – Kiedyś większość ryzykownych zachowań podejmowali chłopcy, dzisiaj mamy ok. trzykrotny wzrost w przypadku dziewcząt. Coraz więcej ich trafia na terapie – mówi „Rz” prof. Jędrzejko.

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)

Komentarze

Masakra (niezweryfikowany)
E tam zalegalizować narkotyki zrobić bary narkotykowe da się i niech 5-10% idzie do państwa oraz niech badają skład czystość i tyle, jest konstytucyjne prawo do samostanowienia o sobie nieszkodzac innym taki bar dla 18 latków czyli dorosłych zachamowalby narkomanie bary byłyby zamknięte dla nieletnich i na uboczu z dala od szkół i przedszkoli placówek miejsc zabaw by nie narazić nikogo ani człowieka ani zwierzęcia. Wszystko z głową dla heroinistow osobne bary dla symulantow i euforytykow osobny ewentualnie osobne pomieszczenia by nikt nikomu nie wsadził regulamin rozroby od razu pala po łbie ustawę napisać i legalnie zrobić w Polsce co chcą młodzi chcą palić trawę ja nie namawiam nie popieram ale niech dorośli decydują o sobie myślę że bary z kulturą i zachowaniem by były. Myślę że by udało się na 100
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Syntetyczna marihuana

Spot do palenia z ziomkami, dobre nastawienie

Normalnie zapowiadający sie dzień, ugadaliśmy sie z ziomkami na wiaderko. Napisalismy do innego dilera bo ziomka który nam zawsze rzucał akurat nie było. Diler, pan X zaproponował nam ,,czeskiego” skuna, którego akurat dostał. Zgodziliśmy sie i po godzince mieliśmy juz palenie. Topek pachniał bardzo intensywnie, był zamkniety w paczce po gumach jak zawsze chowam jednak zapach wydostawał i ,,zostawał” na wszystkim czego dotknął. Z wyglądu nie zauważyłem niczego nadzwyczajnego po prostu topek.

  • LSD-25

jestem teraz z moim chlopakiem. Troche sie juz uspokoilam. Co prawda nic nie pisalam, ale on zakreslil kilka slow. Nie wiem, czy wypada, ale postanowilam sie z wami tym podzielic. W pelni sie zgadzam z tym, co napisal. Zreszta, przeczytajcie sami: niedziela, 30 sierpnia 1998, 21:37. Jak pisal Tokien: "Niebezpieczne sa narzedzia wiedzy glebszej, niz ta ktora sami posiadamy." Właśnie odbyłem pierwszą psychodeliczną podróż. Nie wiem co o niej pisać. To że była wspaniała, to fakt, który nie sposób jest opisać. Coś tak niezwykłego, fantastycznego. Oszustwo. Wszystko oszustwo.

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

tripowy pokoj w tripowych czapkach

Około 22 z dwoma kolegami zjedliśmy po 19 g świeżych grzybów. Uczucie okropne, w życiu bym nie pomyślała, że zjem surowe grzyby żeby sobie przeżyć tripa. Grzyby zaczęły wjeżdżać jakoś po 40 minutach, na początku zaczęłam zwracać uwagę na jakieś dziwne rzeczy, widziałam dużo kształtów. Z dołu gdzie gadałam z rodzicami przeniosłam się na górę do naszego pokoju na tripa, z kompem z muzyczką i wygodnymi krzesłami.

  • Benzydamina
  • Pozytywne przeżycie

pozytywne nastawienie, ekscytacja. Niepewność i lekki strach. Bardzo chciałem doświadczyć halucynacji które odbiorą mi mowę, liczyłem na przyjaznego tripa bez szkieletów, zombie i innych straszydeł. Najdłuższą i najistotniejszą część tripa spędziłem w lesie. Wziąłem ze sobą tylko papierosy, wodę, coś do jedzenia i koc. Spotkałem (jak mi się wydawało) parę osób.

Halucynacje są dla mnie czymś naprawdę intrygującym. To z jednej strony duże pole do popisu wspaniałego organu jakim jest mózg, a z drugiej duża zagadka. Pod wątpliwość podchodzi czym jest świat i wszystko wokoło, gdy ich doświadczamy. Możnaby powiedzieć, że dla ludzi świat jest reakcją chemiczną w ich mózgach. Takie rozumowanie towarzyszyło mi przy podejmowaniu decyzji o zakupie opakowania tantum rosa po uprzednim przeszperaniu hypera i neurogroove.

 

randomness