Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje o nadzór nad narkotestami w szkołach

Rzecznik Praw Obywatelskich zaapelował do ministra edukacji narodowej i sportu Mirosława Sawickiego o dokładniejszy nadzór nad programami profilaktyki narkomanii w polskich szkołach.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1112

Wyniki analizy przeprowadzonej przez Rzecznika poddają w wątpliwość zgodność z prawem stosowania w szkołach testów na obecność narkotyków.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do dziesięciu kuratorów oświaty z pytaniem, na jakiej podstawie w podlegających im szkołach przeprowadzane są na uczniach narkotesty. Dyrektorzy szkół, w których przeprowadzano takie akcje, powołują się na rozporządzenia MENiS. Jednak zdaniem RPO takie rozporządzenia nie są wystarczającą podstawą do przeprowadzania w szkołach narkotestów.

RPO nie znalazł także podstawy prawnej dla stosowanego w niektórych szkołach wprowadzania psów do wykrywania narkotyków.

Wątpliwości rzecznika wzbudza też stosowane w niektórych szkołach nakłanianie rodziców do podpisania oświadczeń o zgodzie na przeprowadzanie narkotestów na ich dzieciach. Przeważnie rodziców nie informuje się o tym, że mają możliwość odmowy podpisania takiego dokumentu, bez ponoszenia żadnych konsekwencji. Według rzecznika, nauczyciele, pedagodzy szkolnie ani pielęgniarki nie mają uprawnień do przeprowadzania takich badań.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Bania (niezweryfikowany)

Niemożliwe, żeby ktoś dbał o nasze prawa??? <br> <br>To jest jakiś dobry sen.
Misiek (niezweryfikowany)

Niemożliwe, żeby ktoś dbał o nasze prawa??? <br> <br>To jest jakiś dobry sen.
kwas2500 (niezweryfikowany)

Niemożliwe, żeby ktoś dbał o nasze prawa??? <br> <br>To jest jakiś dobry sen.
Zajawki z NeuroGroove
  • DMT
  • Pierwszy raz

Nastrój: Jak zwykle podniecenie towarzyszące chęci spróbowania nowej używki. Miejsce: ulubione do spożywania narkotyków czyli pokój. Z trzech tripów podczas dwóch towarzyszyły mi zaufane osoby.

Opiszę tu trzy tripy po DMT, jako że wszedłem w posiadanie gargantuicznej ilości pół grama tejże substancji, a każdy z nich było jakościowo inne od poprzednich. A więc:

  • Muchomor czerwony
  • Przeżycie mistyczne

Na czczo. Kilka dni przedtem dieta mocno ograniczona, bardzo lekka. Las. Głęboki spokój. Trans medytacyjny. Brak wiedzy o substancji. Brak oczekiwań. Waga 58 kg. Wzrost 175.

Mija kilka minut. Pierwszy oddział był gotów do wymarszu. 

Generale, melduję, że smak jest ohydny...

Jak kania z indywidualną dla muchomora nutką smaku. Zjadłem wszystko z wielkim trudem. Pojawiło się uczucie ogromnej suchości. Pamiętam, że żułem wszystko bardzo długo, wiedząc, że ma to olbrzymi wpływ na efekt.

Już kiedy kończyłem ostatniego muchomora (jedzenie tego wszystkiego trwało dobry kwadrans) poczułem, że coś się zmieniło, ale nie potrafiłem powiedzieć, co.

  • 5-MeO-MiPT
  • Pierwszy raz

Zbierałem się około miesiąca, żeby spróbować tej substancji, w końcu nadarzyła się ostatnia szansa przed zaliczeniami i sesją. Nastawienie oczywiste- ciekawość, pomimo lekkiego strachu przed dawkowaniem - odmierzałem "na oko". Sam w mieszkaniu, wieczór(początek o 22).

 Około godziny 22 odmierzam 20 mg substancji RC z woreczka, po czym aplikuję pod język. Jest gorzka, ale idzie to znieść; no może oprócz specyficznego "wypalenia" jamy ustnej, które przeszkadza przez pierwsze 15 minut. Uruchamiam laptopa, który będzie moim jedynym towarzyszem tego doświadczenia i po wchłonięciu substancji otwieram pierwsze piwo. Wyczytałem, iż alkohol to głupi pomysł do tryptamin, jednakże chciałem popijać jakieś płyny podczas tripu.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie dość standardowe, nic specjalnego. Pozytywny nastój, nieco bardziej przmyśleniowy.

To co się stało na długo zapadnie w moją pamięć...

Pojechaliśmy wieczorem do ziomka bo miał wolną chatę, zapaliliśmy blanta i trochę posiedzieliśmy, w sumie nic ponad normę.

Odczucia wtedy mogę określić na 5/10 w mojej skali najarania. Towar miałem już kilka dni wcześniej w nieco większej ilości. Tego dnia pozbywaliśmy się ostatniej sztuki. Od początku mówiłem że ta odmiana mi się nie podoba, słabo pachniała i z wyglądu sprawiała wrażenie , że będzie conajwyżej przeciętnym buszkiem. Realia były nieco inne, paliliśmy ją kilka razy: