Psy służbowe Straży Granicznej ujawniły w ubiegłym roku setki kilogramów narkotyków i broń

W ubiegłym roku psy służbowe Straży Granicznej doprowadziły do ujawnienia m.in. ok. 300 kg marihuany, 10 kg amfetaminy i ponad 600 tabletek esctasy – poinformowała ppor. Anna Michalska z Komendy Głównej Straży Granicznej. Znalazły też broń i ponad 3 tys. sztuk amunicji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Maryja/PAP
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

60

W ubiegłym roku psy służbowe Straży Granicznej doprowadziły do ujawnienia m.in. ok. 300 kg marihuany, 10 kg amfetaminy i ponad 600 tabletek esctasy – poinformowała ppor. Anna Michalska z Komendy Głównej Straży Granicznej. Znalazły też broń i ponad 3 tys. sztuk amunicji.

Szef MSWiA Mariusz Kamiński poinformował w czwartek, że resort przekaże do rządu projekt ustawy całościowo regulujący status zwierząt w służbie. Ustawa przewiduje dla zwierząt należących do służb podległych resortowi m.in. dożywotnie utrzymanie i opiekę weterynaryjną finansowaną przez państwo.

O tym, jak ważne w służbie są zwierzęta, wskazała ppor. Anna Michalska z Komendy Głównej Straży Granicznej. Według danych SG w 2020 r. psy służbowe ujawniły m.in. ok. 300 kg marihuany, 10 kg amfetaminy, ponad 600 szt. tabletek ecstasy, ponad 3 tys. sztuk amunicji różnego kalibru, trzy pistolety i jeden karabin.

„W lipcu ubiegłego roku Idea – owczarek z Nadbużańskiego Oddziału SG ujawnił na przejściu granicznym w Dorohusku narkotyki w torbie podróżnego. Co ciekawe narkotyki – choć w niewielkiej ilości – były bardzo dobrze ukryte w dezodorancie. Nie zmyliło to jednak czujności psa”- powiedziała Anna Michalska.

Kilka miesięcy wcześniej ten sam pies udaremnił próbę przemytu 7 kg marihuany o wartości 400 tys. zł. Paczki z marihuaną ukryte były w skrytkach konstrukcyjnych samochodu osobowego.

„Idea ma też na koncie ujawnienie w bagażu podróżnego ponad 38 tys. sztuk popularnego leku na przeziębienie o wartości 40 tys. zł. Leki zawierały pseudoefedrynę, która miała posłużyć jako półprodukt do produkcji narkotyków” – przekazała.

To jednak nie wszystko, bo psy służbowe w SG w ubiegłym roku wielokrotnie doprowadzały do znalezienia urządzeń do palenia marihuany, wag dilerskich, czy nasion i roślin konopi indyjskich. Również w ubiegłym roku, pies służbowy z Morskiego OSG, który razem ze swoim przewodnikiem uczestniczył w misji Frontexu na Węgrzech, kilkukrotnie znalazł narkotyki.

Ponadto inne psy w służbie SG doprowadzały swoich przewodników do nielegalnych imigrantów, uciekinierów, czy nawet znajdowały miny z czasów II wojny światowej. Brały też udział w poszukiwaniach osób zaginionych.

„Pies służbowy to partner na służbie, a przyjaciel po służbie. Pies służbowy nigdy nie zostawi swojego opiekuna – przewodnika podczas akcji, jest w stanie za niego oddać to, co najcenniejsze, czyli swoje życie. Dlatego bezwzględnie należy im się nasz szacunek” – zaznaczyła ppor. Anna Michalska.

Aktualnie w Straży Granicznej służy 246 psów, trzech różnych specjalności. Są to psy tropiące, do zadań których należy rozpoznawanie m.in. śladów i tropienie osób, które nielegalnie przekraczają granicę; psy patrolowo-obronne – używane m.in. do przeszukiwania terenu; psy specjalne, które używane są m.in. do wyszukiwania narkotyków oraz materiałów wybuchowych i broni.

Najliczniejszą rasę stanowią owczarki niemieckie – 169 psów i owczarki belgijskie – 62 psy. Pozostałe rasy to owczarki holenderskie, labradory, cocker spaniele, psy rasy jack russel terier oraz pojedyncze psy ras: jagdterier, płochacz niemiecki, chodsky pes.

Formacja posiada również osiem koni służbowych. Wszystkie służą w Bieszczadzkim Oddziale Straży Granicznej. Do realizacji zadań służbowych konie wykorzystywane są w Placówkach Straży Granicznej w Czarnej Górnej i Ustrzykach Górnych.

Oceń treść:

Average: 5 (2 votes)

Komentarze

tego, no... (niezweryfikowany)
Psi slużbowe to teraz szkolą tylko do papierosów. A inne fanty nie mają wzięcia.
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Inhalanty

dzień jak każdy inny, miałem ciśnienie żeby się czymś odrealnić

Wyszedłem z domu około godziny 19 w celu zakupienia paczki papierosów i gazu do zapalniczek w osiedlowym sklepie. Skąd ten chory pomysł mógł mi przyjść do głowy... Zaraz po wyjściu odpaliłem szluga i wziąłem pierwszego macha z butli. Po kilku sekundach poczułem mrowienie nóg i dziwnie "zakręcony" umysł. To był dopiero początek bo gdzieś około godziny spędziłem siedząc z dziewczyną i paląc szlugi, warto dodać że zanim do niej dotarłem to gaz już przestał działać.

II uderzenie (godzina 20:00)

  • Pseudoefedryna

No wiec pewnego dnia poczulem sie bardziej chory na grypke niz zawsze, skorzystalem wiec z okazji, skoczylem do apteki i oprocz gripexu, chcialem kupic tez tussi.. ale nie bylo, pewnie wszyscy kupuja hurtowo ;), byl natomiast sudafed, w cenie 12 zl (za 12 tabletek), ale czego sie nie nie robi dla dobra nauki.

W drodze powrotnej czytam ulotke, a tam mila informacja, jedna tabletka zawiera 60 mg ch.pseudoefedryny. Wiec, zdaje sie, 4 razy wiecej niz tussi.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Miejsce akcji - mój pokój Czas akcji - środowe popołudnie (6.08.14) Czas trwania - około 2 godzin Osoby towarzyszące - brak Sposób zażycia i wielkość dawki - 1 lufka (ok. 6-7 buchów)

To bedzie krótki opis tego jak MJ "przeprowadziła" mnie przez pewne trudne doświadczenie. Kilka obserwacji...

Po kilku godzinach siedzenia i płakania nad zakończeniem pewnej znajomości, stwierdziłam, że może dla relaksu zapalę. Wczesniej jednak napisałam do kolegi czy warto w takim stanie próbować. Powiedział, że bywa różnie i wariant "bardzo dobrze" i "bardzo źle" jest równie możliwy. Pomyslalam, że po tej stracie ja i tak się już niczego nie obawiam. Zapaliłam.

To było coś w typie haze'a, nie wiem dokładnie, ale dostawca sprawdzony.

  • Heimia salicifolia
  • Inne
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Pozytywne przeżycie

Spokojny dzień, ochota na zamulenie. Własne łóżko.

Złożyłem zamówienie na African Dream Root w pewnym polskim sklepie zielarskim. Jako rekompensatę za problemy z przesyłką dostałem 2g „Kompozycji z natury (wersja 2)” i do tego gratis, czyli 0,5g kompozycji w wersji 1. Dwójkę testowałem i jestem mile zaskoczony. Jedynkę kiedyś tam sprawdzę, na razie nie mam ochoty.