Propozycja: zalegalizować wszystkie dragi

Heroina bez recepty?

Anonim

Kategorie

Źródło

BBS NEWS UK

Odsłony

6836

Dwa lata temu Scott Gillespie umarł w wyniku przedawkowania heroiny. Czemu więc jego ojciec, dotychczas niezłomny przeciwnik narkotyków, wzywa do legalizacji wszystkich dragów?

"Legalizujcie, przestańcie tworzyć przestępczość" jest odpowiedzią Fultona Gillespie na środowy raport Parlamentu (Wielkiej Brytanii - agquarx) na temat dragów.

To może wyglądać na dziwne twierdzenie, szczególnie dla kogoś kto stracił jedno ze swoich dzieci z powodu przedawkowania heroiny, ale Mr Gillespie upiera się, że jedyną drogą do odzyskania kontroli nad narkotykami jest uporządkowanie rynku.

"Nie chcę żadnego "pobłażania dla narkotyków". Modlę się do Boga by ludzie ich nie używali. Ale ludzie to robią i musimy wprowadzić odrobinę uporządkowania na tym rynku" - powiedział.

Mr Gillespie był jednym z trzech rodziców, którzy zostali zaproszeni do złożenia zeznań dla wydzielonej z Departamentu Stanu komisji do spraw narkotyków, która ogłosiła wyniki swoich badań w środę.

W ciągu trzech godzin "przypiekany" twarzą w twarz, powiedział komisji, że jego syn byłby dzisiaj wciąż żywy, gdyby heroina była całkowicie legalna.

Kiedy Scott Gillespie umarł dwa lata temu, miał 33 lata. Będąc wieloletnim użytkownikiem heroiny, został zmuszony do odstawienia jej na pięć tygodni, ponieważ wtrącono go do więzienia.

Zabił go pierwszy zastrzyk po wyjściu z więzienia.

Śledztwo w sprawie śmierci Scotta wykazało, że umarł ponieważ po odstawieniu narkotyku na kilka tygodni, jego ciało nie było w stanie przyjąć jego normalnej dawki, którą ustalił po wielu latach brania.

Odkryto także, że jego ostatni zastrzyk zawierał zanieczyszczenie - acetylokodeinę mocznikową.

"Gdyby istniało kontrolowane środowisko w którym mój syn mógłby brać heroinę i dostarczana była by ona legalnie, jak inne leki, wciąż jeszcze by żył."

"Możecie postąpić na dwa sposoby po wysłuchaniu tego argumentu. Możecie zalegalizowac i odzyskać kontrolę nad produkcją, jak czynicie ze wszystkimi innymi narkotykami takimi jak alkohol czy tytoń lub możecie pozostawić je w rękach zbrodniarzy."

Fulton Gillespie

Bez recepty?

Mimo że Mr Gillespie, który posiada jeszcze czwórkę dzieci, zdaje sobie sprawę, że całkowita legalizacja jest nie do pomyślenia dla wielu podobnych mu rodziców, uważa, że nie oznacza ona umieszczania paczek heroiny w kiosku, obok papierosów, mimo, że "to i tak było lepsze niż to z czym mamy doczynienia teraz".

Zamiast tego, chciałby zobaczyć heroinę dostarczaną uzależnionym do wstrzyknięcia przez służbę zdrowia w "czystym i kontrolowanym środowisku".

Jest więc ucieszony pomysłami komisji Departamentu Stanu. Zaleciła ona program pilotażowy "strzykawkowych galerii" - pomieszczeń, gdzie użytkownicy heroiny posiadający nielegalne zapasy będą mogli przyjść by zrobić zastrzyk i zasięgnąć porady.

Proponuje także program pilotażowy, który pozwoliłby na legalne wręczanie czystej heroiny użytkownikom, aby ułatwić im wyrwanie się z nałogu.

Nie jest to jednak problem ograniczony do terytorium Wielkiej Brytanii i "najważniejszym elementem" tego raportu, jak powiedział, jest jego wezwanie do Organizacji Narodów Zjednoczonych by rozpoczęto debatę na temat możliwości całkowitej legalizacji i odzyskania kontroli nad światowym problemem narkotykowym.

Świat to "piekło na ziemi"

Działania rządu są znacznie opóźnione w stosunku do stanu debaty w Wielkiej Brytanii i, jak powiedział, jedyną nadzieją na zmianę dałaby tylko "smierć syna jednego z członków rządu lub dworu w wyniku nadużycia narkotyków".

"To co mamy teraz to wolna amerykanka, władzę nad podażą i tym co zawierają narkotyki mają kryminaliści."

Po śmierci Scotta, Mr Gillespie włączył się do debaty i zaczął pojmować, dlaczego tak wielu młodych ludzi zwraca się ku narkotykom.

"Spotkałem wielu kolegów Scotta i mają oni jedną cechę wspólną - nie są w stanie znieść tego, jaki jest świat."

"Scott nigdy nie zdołał zrozumieć, czemu trzy czwarte świata musi głodować, podczas, gdy jedna czwarta ma więcej jedzenia niż potrzebuje. Dla wielu z uzależnionych ten świat jest miejscem nieustającego cierpienia. Narkotyki pozwalają na stępienie ostrza rzeczywistości."

Opisuje swoje spotkanie z komisją Departamenu Stanu prowadzoną przez laborzystę Chrisa Mullina jako "doświadczenie godne zapamiętania" i ma nadzieję, że jego rady zostaną wysłuchane przez Downing Street

"Rozumiem system polityczny w którym żyjemy, że może on wykonać tylko jeden krok na raz. Ten raport wzbudził moją nadzieję."

źródło - BBS NEWS UK. tłumoczenie: agquarx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

^^FaTuM^^ (niezweryfikowany)

legalizacja ?? to calkiem ciekawa sprawa !! ale tez jest wazne w jakiej formie to wszystko bedzie dostepne !! bo jak za duze tego wszystkiego bedzie to moze sie zaczac niezla jazda !! hehehehe
Vico (niezweryfikowany)

w końcu kolejny rozsądny głos w tej sprawie:) <br>ps. &quot;uporządkować &quot; pisze się przez rz ;)
^^FaTuM^^ (niezweryfikowany)

w końcu kolejny rozsądny głos w tej sprawie:) <br>ps. &quot;uporządkować &quot; pisze się przez rz ;)
DoFucka (niezweryfikowany)

a tu chrystusowy model narkomana się promuję. brał, bowiem musiał stępić ostrze rzeczywistości... heh <br>stara śpiewka: biorą, bowiem rodzice nie dają im miłości, dalej idąc, bowiem w świecie nie ma miłości... <br>są chyba inne powody, dla których się bierze to, lub tamto... <br>nie każdy narkoman jest narkomanem o czystym, słowiczym sercu
Vico (niezweryfikowany)

w końcu kolejny rozsądny głos w tej sprawie:) <br>ps. &quot;uporządkować &quot; pisze się przez rz ;)
scr (niezweryfikowany)

w końcu kolejny rozsądny głos w tej sprawie:) <br>ps. &quot;uporządkować &quot; pisze się przez rz ;)
ciemnosci (niezweryfikowany)

Unia Polityki Realnej juz dawno na to wpadla!!! <br> <br>Zreszta to oczywiste, jesli samobojcow nie karze sie wiezieniem to dlaczego cpunow? Kazdy ma prawo podejmowac decyzje za ktore (jesli beda innym szkodzily) powinien brac pelna odpowiedzialnosc. Panstwo nie ma prawa ograniczac nam wolnosci!!!!! <br> <br>(choc moze sie myle??)
julia (niezweryfikowany)

z dragami ma doczynienia z 2 lata.wiem co to jest lot i ciśnienie,pale maryche w dzien w dzień,grubsze rzeczy tylko nieraz ale gdyby nie to ze niechce krzywdzic starszych to bym wciągala sie dalej.palcie maryche ale uwarzajcie na kwasy i here to ZABIJA
Vico (niezweryfikowany)

Jo żeh nie skończył, <br>ale dopiero zaczna <br>a wtedy nabiora <br>jeszcza wiecej stoicyzmu <br>do tej dziedziny i <br>nie benda nawionzywau do tei dzeidzinny <br> <br>[dygr:Po czym poznać _na prawdę_ dobrego/wykształconego psychologa po przejściach? <br>Po tym, że zachowuje się normalniej niż zwykły/przeciętny człowiek.] <br>------------------------ <br>Wskakując na in topic w topic. <br> <br>Idziesz do rozdawalni środków i mówisz np. , że się chciałeś naciorać nosem - kolo przeprowadza z tobą rozmowę na temat nosa, ile wiesz, ile nie wiesz, daje ci wszelkie informacje, a później drobny test osobowościowy, i np. wyjdzie ci, że nie powinieneś się w to bawić, albo, że możesz sobie ścieżynki jechać, ale na podstawie badań &quot;doradzają &quot; żebyś nigdy nie ciorał kiedy masz doła, bo przy twojej osobowości szybciej prowadzi to do degradacji, itd. Następnie po badaniach dostajesz receptę/zezwolenie na zakup np. 10gr białeczeniieczka prosto z Polfa-Poznań w ciągu najbliższych 5 miesięcy. <br>--- <br>A jak ci się ciorawica skończy, to idziesz z powrotem i gadasz, że nie masz fuki, że panie doktorze czy za kilogram poznańskiej[tak wygląda baleron synku] dało by się przepisać jeszcze ze 2 gramy. Psajkuś daje ci info co i jak, ostrzega, prowadzi rozmowe żeby zobaczyć czy stopniowo nie schodzisz na złą ścieżkę i wypisuje odpowiednią receptę. <br>[-]-[-]-[-]-[-]-[-]-[-]-[-]-[-]-[-]-[-]-[-]-[-]-[-]-[-]-[-] <br>Teoretycznie wygląda dosyć dobrze, w praktyce zawsze możesz iść do kumpla i nabyć białko zżenione z thioridazinem. Takie rozwiązanie nie wyklucza istnienia osobnego czarnego rynku, ale jest mniejszym złem. <br>[.][.][][][.][,][][][][][][,][,][][][][][][/o][o ][][][][] <br>Co do formalności to o wiele więcej formalności jest z łażeniem z tymi jebanymi indexami, dziekanatami, zaliczneniami, xerami, kwesturami, maskami, gębami, sztucznościami, rektoratami, licencjatami, poprawkami, komisami, ściągami, itd, itd i jakoś tego się nie zmienia.
BUFAL (niezweryfikowany)

powinno sie sprZedawac marijuane.i to wszystko !!!!!! <br>MARIJUANA LEGALNIE!!!!!!
Armaggedon (niezweryfikowany)

Przecież to czywiste, że człowiek, który stoczy się na samo dno społecznego &quot;bagna &quot; wydając wszystkie pieniądze na dragi i żyjąc z drobnych kradzieży lub z prostytucji będzie miał przed sobą barierę nie do pokonania jeżeli zechce wrócić do normalnego życia. Będzie musiał włożyć wysiłek nie tylko w walkę z nałogiem ale także w walkę o wydźwignięcie się ze społecznego doła. W momencie gdy załatwi się jego główny problem - zdobycie narkotyku, będzie mógł zacząć normalnie żyć (no - prawie normalnie) i pozostanie dla niego wyraźna alternatywa w przypadku gdyby wreszcie zdołał rzucić narkotyk (mowa głównie o heroinie).
kuzma (niezweryfikowany)

a tu chrystusowy model narkomana się promuję. brał, bowiem musiał stępić ostrze rzeczywistości... heh <br>stara śpiewka: biorą, bowiem rodzice nie dają im miłości, dalej idąc, bowiem w świecie nie ma miłości... <br>są chyba inne powody, dla których się bierze to, lub tamto... <br>nie każdy narkoman jest narkomanem o czystym, słowiczym sercu
julia (niezweryfikowany)

z dragami ma doczynienia z 2 lata.wiem co to jest lot i ciśnienie,pale maryche w dzien w dzień,grubsze rzeczy tylko nieraz ale gdyby nie to ze niechce krzywdzic starszych to bym wciągala sie dalej.palcie maryche ale uwarzajcie na kwasy i here to ZABIJA
Ziuta (niezweryfikowany)

z dragami ma doczynienia z 2 lata.wiem co to jest lot i ciśnienie,pale maryche w dzien w dzień,grubsze rzeczy tylko nieraz ale gdyby nie to ze niechce krzywdzic starszych to bym wciągala sie dalej.palcie maryche ale uwarzajcie na kwasy i here to ZABIJA
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Zawsze mam dystans i całkowity respekt do psychodelików. Wejdziesz raz i możesz nigdy nie wrócić. Do odważnych świat należy, więc wyrzuciłam strach w kąt i bardzo cieszyłam się na spontanicznego tripa! Ciekawość zżerała każdą mą cząstkę! Totalnie pozytywnie! Miejscówka fantastyczna - wolna, wielka chata! Towarzysze idealni - S i M - lecz niespodziewanie został z nami X ze swoim kumplem i przez to musiałam walczyć z demonami.

Napierw małe wyjaśnienie. Do punktu 4 pisałam, gdy byłam jeszcze w pełni "świadoma". Póżniej przelewałam na papier co mi ślina na język przyniosła. Starałam się wyrwać z galopujących myśli parę sensownych zdań aby kleiły się jakoś do kupy.

Raport napisany jest w oryginale, nie zmieniałam nic, więc z góry ostrzegam na składnię i takie tam ;)

* Jest moimi przemyśleniami parę dni po tripie.

 

 

                                                                                              Skrót wydarzeń - sobotnie popołudnie

 

  • Dekstrometorfan

Włany pokój, spkój i czisza....

Notka od moderacji: raport jest pełen błędów i słabo czytelny, jednak takie było założenie autora. Ku przestrodze.

Zaczęło się od tego, żę przer miesią reularnie łykałem acodin coddziennie ilośxi okol 30-35 tabsów dziennie. Rano zaczynałem 10, za pół gzodzimy 30 itd, Do tego 100 mg BeTO ZK na uspokojenie serca o 30-40 mg Croznxenu, Zacząłem zauważać kłopoty  pisasnie tekstu na klawiarutze komputera. Mie były to literówki a mega-likterówkii.

  • Dekstrometorfan

A wiec tak na wstepie powiem, ze mam 14 lat, waga 47.5kg, wzrost niewazny, rozmiar stopy chyba tez :).


Doswiadczenie mam bardzo niewielkie: etanol malo(nie licze), Aviomarin 1x, Tussipect 4x, DXM 10x. Od razu chce wspomniec, ze wszelkie substancje szczegolnie mocno na mnie dzialaja. Mam rowniez strach przed wiekszymi dawkami jak 375mg, na takiej dawce zaliczylem ostrego bad tripa i jakos boje sie dojsc/przekroczyc tego progu, moze kiedys... Ogolnie jak biore DXM to w malych dawkach, nie lubie zbytniego szprycowania sie, poki co dbam o swoje zdrowie.

  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Spokojne popołudnie, dobry nastrój, sam w mieszkaniu(chociaż po kilku godzinach wraca brat), chęć przeżycia czegoś nowego i ciekawego.

Witam, poniżej mój pierwszy trip-raport, proszę więc o łagodną ocenę.

Kilka ostatnich tygodni spędziłem wdrażając się spowrotem w mój ćpuńsko-politechniczny rytm życia. W tym czasie, jak i w wakacje czytałem dużo o psychodelikach i postanowiłem spróbować kolejnego 'legalnego' drugu jakim jest DXM.

Tak więc po wykładach z jakichś pierdół udaję się do apteki, kupuję paczuszkę acodinu, która okazuje się mieć 20 tabletek po 15 mg dexa. Siadam przed PlayStation i zjadam najpierw 3 tabsy żeby wykluczyć uczulenie. Popijam piwko - ulubiony Staropramen i gram w fifkę.