Proces o przemyt haszyszu z Tajlandii

Przed Sądem Okręgowym w Krakowie stanęły dzisiaj cztery osoby, oskarżone o wprowadzenie do obrotu prawie 230 kilogramów haszyszu.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2623

Przed Sądem Okręgowym w Krakowie stanęły dzisiaj cztery osoby, oskarżone o wprowadzenie do obrotu prawie 230 kilogramów haszyszu, pochodzącego z Nepalu i przewożonego do Szwajcarii, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej.

Prokuratura zarzuciła b. właścicielowi drukarni Jarosławowi M., że od 1995 do 1997 roku wprowadził do obrotu w Nepalu, Tajlandii, Holandii i Szwajcarii co najmniej 124 kilogramy haszyszu, kupując narkotyk i zlecając jego przewiezienie do Europy Zachodniej.

Podobne zarzuty postawiono także podkrakowskiemu przedsiębiorcy Robertowi P. (wprowadzenie co najmniej 51 kg haszyszu); orientalistce - indolog Beacie J.-S. (wprowadzenie co najmniej 24 kg) oraz renciście Arturowi B. (13 kg). Wszyscy są także oskarżeni o udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Zdaniem prokuratury, oskarżeni działali w Nepalu i Europie Zachodniej w różnych latach od 1993 do 1998 r. Tylko w dwóch przypadkach prokuratura zarzuca im wspólne działanie, dotyczące kilku kilogramów narkotyku. W pozostałych przypadkach ich działania nie pokrywały się.

Oskarżeni Jarosław M. i Robert P. nie przyznali się do winy. Wyjaśnili, że w latach 90. jeździli do Nepalu, Tajlandii i innych krajów. Były to - wg ich zapewnień - wyjazdy turystyczne i częściowo handlowe, ponieważ handlowali tam elektroniką i złotem. Pozostali oskarżeni złożą wyjaśnienia na kolejnej rozprawie.

Na początku rozprawy sąd oddalił wniosek jednego z obrońców, który domagał się zwrócenia sprawy do prokuratury w celu uzupełnienia. Zdaniem sądu, wątpliwości na które powoływał się obrońca zostaną rozważone w toku procesu.

- Kwestionujemy zarzut prokuratury, że było to wprowadzanie do obrotu, podczas gdy najwyraźniej jest to po prostu przewożenie poza granicami Polski, nie wiemy także, jaka substancja była przewożona, bo nikt jej nie zbadał; ani ile jej było - powiedział mec. Wiktor Mardarski.

Według ustaleń policji, prokuratury i ABW, w latach 90. na terenie Nepalu, Tajlandii, Singapuru i Indii działało ok. sześciu grup przemytników z Polski. Początkowo zajmowali się przerzucaniem do kraju złota i sprzętu elektronicznego. Kiedy interes ten przestał być opłacalny, zajęli się przemytem haszyszu. W całej Polsce w tej sprawie toczy się kilkanaście postępowań.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

winooki (niezweryfikowany)
gdyby tak miec 200 kilogramowa kule haszu i tak ja podpalic w domciu to by sie palila, palila i palila :) do herbatki mozna by bylo zamiast cukru dawac, do szkoly zamiast jablka czy mandarynki ulepic odpowiednia podobizne. eh...
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

tia... grzybki w czerwcu to jest to. nie zarlismy [zrobil sie z nich przez rok taki mial ze nikt nie wiedzial jak to zezrec] ino wywarek. kawa+ cukier+proszek grzybkowy;). wyszlo ok pol litra. na trzech po 1/4 i jedna dawka zostawiona na pozniej dla kola ktory jak uslyszal slowo grzyb o tej porze roku to malo nie zemdlal;). 0 smaku grzybkow w wywarze. zero dzialania.... przez dwadziescia minut. do tego czasu palilismy sobie zwykla skuninke coraz bardziej watpiac w skutecznosc tego pomyslu. ale nie watpcie.

  • Lactuca virosa

Rodzina Compositae - złożone



Rodzaj Lactuca L.- Sałata






Rodzaj Lactuca L. - Sałata


1 Liście poziomo odstające, kolczasto ząbkowane. Owoc szeroko obrzeżony.

1059. L. virosa - S. jadowita



1* Liście pionowo ustawione, z ząbkowanymi odcinkami. Owoc wąsko obrzeżony.

1060. L. serriola - S. kompasowa

  • Pozytywne przeżycie
  • Zolpidem

Nastawienie: dobre, lekkie podniecenie, ciekawość. Miejsce: dom, strych. Czas: wczesny wieczór. Oczekiwania: doświadczenie halucynacji i czegoś jeszcze, niczego konkretnego.

Wróciłem z krótkiego spaceru do domu. Wszedłem do kuchni i otworzyłem opakowanie orzeszków ziemnych w skorupce paprykowej. Tata przyniósł 3 piwa do domu, więc żartowałem sobie, że możemy razem wypić XD Moi rodzice są ogólnie przeciwko temu, żebym pił alkohol więc oczywiście się nie zgodził (pazera). Zresztą jestem jeszcze niepełnoletni, więc co w tym dziwnego. Ostatnio jak byłem na wizycie u psychiatry zmienił mi leki (na przewlekłą chorobę) na inne, bo dostałem reakcji uczuleniowej. Po prostu wysypało mnie pryszczami na całym ciele.

  • Marihuana

Na poczatek oczywiscie wielkie joł dla wszystkich ziomkow :D heheheh ... troche jest mi glupio pisac o jaraniu ... wkoncu jestem dziewczyna no ale luz, nie jestem pierwsza ani nie ostatnia ;p

A wiec, jak zwykle co wekeend chodzimy z dziewczynami do klubu standart ... :-) Przychodze do kumpeli, i patrze a u niej siedzi druga kumpela i sie cieszy.Pytam co jest, a ta nie odzywajac sie wyciaga z torebki worek trawy.Zaczelam sie smiac i mowie: " BAKANKO!! " hehehe. Wyszlysmy z domu i zeszlysmy do piwnicy.Zjaralysmy wora i wyruszylysmy w strone baru.Wtedy sie zaczela jazda ....