Polskie prostytutki z Leeds zabierają Brytyjkom klientów. Powód?

Polki zostawiają w tyle swoje brytyjskie konkurentki, ponieważ te są zniszczone używkami, brzydkie i widać po nich kolejne nieprzespane noce pełne narkotycznych wyskoków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Polish Express

Odsłony

2484

Polki zostawiają w tyle swoje brytyjskie konkurentki, ponieważ te są zniszczone używkami, brzydkie i widać po nich kolejne nieprzespane noce pełne narkotycznych wyskoków.

Kontrowersyjny temat podjął “Daily Mail”, który twierdzi, że dziewczyny z Polski pracujące w dzielnicy czerwonych latarni w Leeds mają wygląd nieletnich i między innymi dlatego przyciągają klientów. Ponadto Polki są niezwykle zadbane i czyste w porównaniu do Brytyjek, których prezencja zostawia wiele do życzenia.

Brytyjki ledwo trzymają się na nogach po kolejnej nieprzespanej nocy, mają zniszczoną cerę i podkrążone oczy, a także ślady po igłach, ponieważ są uzależnione od heroiny i innych ciężkich narkotyków. Wyraźnie widać, że Brytyjki świadczą usługi seksualne, ponieważ muszą zarobić na kolejną działkę narkotyków.

Z drugiej strony widać Polki, które są przede wszystkim czyste, nie mają śladów po igłach i nie są pijane ani pod wpływem narkotyków. Mają także nienaganny makijaż i naturalną cerę. Brytyjki natomiast zmuszone są do nałożenia na twarz zauważalnej warstwy makijażu, żeby ukryć kolejną nieprzespaną noc.

Co prawda Polki także nie odmawiają sobie nielegalnych używek takich jak marihuana czy kokaina, ale w porównaniu do Brytyjek skala jest o wiele mniejsza.

Niedawno sprawą prostytucji w Leeds zainteresowała się telewizja BBC, która przedstawiła historię dwóch sióstr, które są prostytutkami w kontrowersyjnej dzielnicy czerwonych latarni w Leeds. Jedna z sióstr, Sammie Jo powiedziała, że została prostytutką, ponieważ jej ówczesna partnerka potrzebowała narkotyków, bo była uzależniona i wysłała ją na ulicę wręczając paczkę prezerwatyw mówiąc: „idź i zarób trochę pieniędzy”.

Po pierwszym spotkaniu zarobiła 100 funtów, więc postanowiła dalej wychodzić na ulicę. Jak sama wyjaśniła: „Zatrzymał się samochód i ktoś ze środka powiedział: »wsiadaj mała« i zapytał się mnie, co oferuję. Odpowiedziałam mu, że czego tylko chce, ponieważ nie wiedziałam i nie potrafiłam mówić o takich rzeczach. Powiedział: »Wszystko? Za ile?« Więc powiedziałam mu, że za 100 funtów. Dał mi te 100 funtów”.

Jammie Jo powiedziała też, że po takim zarobku zawirowało jej w głowie, a potem zarobiła jeszcze więcej, ponieważ dostała 2000 funtów za spędzenie nocy z mężczyzną, który miał zamiłowanie do różnych fetyszów. Jeden z klientów, kazał jej się owinąć taśmą klejącą, na głowę nałożyć plastikową siatkę i tak uprawiać seks.

Młodsza siostra Jammie, Stacey także jest w „zawodzie”. Jammie sama przyznaje, nocna rutyna rozdziera jej serce: „Jest moją młodszą siostrą, a ja na przykład układam jej włosy, żeby mogła uprawiać seks ze starszym mężczyzną” – mówi Jammie.

Stacey przyznaje, że jej starsza siostra często chodzi z nią na ulicę, „idę z klientem do samochodu, a ona stoi i czeka aż skończę. Ma niezłą paranoję”.

Jammie przyznaje także, że łamie jej to serce, ale jej siostra zaczyna być uzależniona od narkotyków. Natomiast Stacey dodaje: „nienawidzę tego robić, ale jeśli potrzebujesz pieniędzy, to potrzebujesz i już, więc idziesz i to robisz”.

W filmie pojawia się także Debi, inna brytyjska prostytutka, która jest uzależniona od heroiny i obawia się konkurencji Polek, które pojawiły się w okolicy. Opisuje uprawianie seksu z obcymi mężczyznami za pieniądze jako „straszne”, ale przyznaje, że wizja głodu narkotykowego jest gorsza. „Głód? Nie życzę go nawet najgorszemu wrogowi” – mówi w filmie Debbie.

Dzielnica Holbeck to pierwszy obszar w Wielkiej Brytanii, gdzie prostytucja jest legalna. Na mocy porozumienia policji z radą dzielnicy, funkcjonariusze nie kontrolują stojących na ulicach pań w godzinach od 19 do 7 rano.

Oceń treść:

Average: 5.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove

Set & Setting: Mała ciemna piwnica. Pokój w mieszkaniu na 2 pietrze. Ciemna, chlodna pazdziernikowa noc.

Substancja/ilość: 178 cm / 65 kg:

25 g Mirystycyny + 0.5 l zimnej wody.

0.5 g Mirystycyny spalone z odrobina tytoniu, sposobem przez wiadro.

Exp: To i owo.

Godzina 9:00:

Sobotni poranek. Za oknem zimno, w glowie mysl co by tu dzisiaj zrobic. . .

Leze spogladam na sufit i mowie mam! "Mirystycyna" hy hy hy.

  • Benzydamina
  • Pozytywne przeżycie

Piękna pogoda, jeszcze piękniejsze miejsce i niesamowicie pozytywny humor.

Ostatnio z kuzynem zaopatrzyliśmy się w 7 saszetek leku na przeczyszczenie pochwy. Pojechaliśmy wraz z dziadkami do naszej ukochanej wioski, w której przewijało się dużo środków psychoaktywnych. To było pierwsze spotkanie z benzydaminą od 8 miesięcy, kuzyn jeszcze tego nie próbował. Po spokojnym dniu wieczorem przeszliśmy do ekstrakcji, kiedy wysuszyliśmy benze zapakowaliśmy ją do gumowych kapsułek gdyż nie lubimy połykać bombek. Wyszliśmy do kumpli pracujących nad jeziorem, wypiliśmy u nich po 2 piwa i zapaliliśmy parę fajek.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Zazwyczaj pozytywne, spowodowane checia ucieczki od tego swiata lub checia przezycia mistycznej wycieczki wgłąb wlasnej duszy. Przyjmowany najczęściej w domu, raz w szkole i raz na mieście

Na wstępie zaznaczam, że opiszę tutaj parę moich stycznośći z tą piekną substancją. Daty będą przybliżone, ale myślę, że to nie ma kolosalnego znaczenia. Miłej lektury :)

mecz towarszyski Polska - Czechy 2023

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Dobry nastrój, podekscytowanie. Dom kolegi.

 Jestem po mojej pierwszej podróży. Wspomnę od razu, że na początku trip miał odbyć się w lesie, ale nie wypalił przez parę czynników. To nie ma znaczenia, natomiast wybór miejsca padł na dom kumpla.

 Słowem wstępu: tego, co doświadczyłem przez 4h podróży, tak mocno skondensowanych odczuć wręcz szaleństwa, nie dostarczyła mi żadna inna substancja. Odkryłem też, że jestem bardzo podatny na psylocynę i psylocybinę, ponieważ przy pierwszych wejściach już czułem, że będzie ostro i było. Mój trip był bardzo kontrastowy - dobra/zła strona, ale o tym zaraz.