Polscy mafiosi powiązani ze „starym Pruszkowem” wpadli w Hiszpanii. Gang przemycił tony narkotyków

Tony narkotyków, głównie haszyszu, miał przemycić do Europy międzynarodowy gang, w skład którego wchodzili byli członkowie mafii pruszkowskiej oraz gangsterzy z Hiszpanii i Ukrainy – dowiedział się portal tvp.info.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Rafał Pasztelański

Odsłony

638

Tony narkotyków, głównie haszyszu, miał przemycić do Europy międzynarodowy gang, w skład którego wchodzili byli członkowie mafii pruszkowskiej oraz gangsterzy z Hiszpanii i Ukrainy – dowiedział się portal tvp.info. Podczas wspólnej akcji CBŚP, Europolu oraz hiszpańskiej policji zatrzymano 23 członków gangu, w tym jego liderów.

Operacja rozbicia międzynarodowego gangu trzymana była w ścisłej tajemnicy. W kilku krajach Europy zatrzymano 23 członków grupy, z czego blisko połowę stanowili Polacy. Nieoficjalnie wiadomo, że to ludzie związani z mafią pruszkowską z lat 90., którzy później kierowali m.in. własnymi gangami.

Gang zajmował się przemytem narkotyków, głównie haszyszu, do Europy na ogromną skalę. Nieoficjalne informacje mówią o tonach zakazanych substancji. Gang rozpracowali policjanci CBŚP, Europolu i hiszpańskiej policji.

Zarekwirowano majątki polskich gangsterów warte, co najmniej 12 milionów zł. Takich bogactw dorobili się w kilka lat po opuszczeniu więzień.

Na piątek, specjalną konferencję w tej sprawie zapowiedziała policja. Weźmie w niej udział Komendant Główny Policji nadinsp. Jarosław Szymczyk, p.o. Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji insp. Kamil Bracha, Dyrektor Departamentu ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej Mieczysław Śledź, Michael Rauschenbach – dyrektor Europolu do zwalczania przestępczości zorganizowanej. Z ustaleń portalu tvp.info wynika, że w tym samym czasie konferencję organizuje także policja z Hiszpanii.

Oceń treść:

Average: 6.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Heroina

Każdy młodociany pseudo-ćpun (w tym i ja dawniej) wyobraża sobie heroinę jako nieosiągalną, przepotężną i boską substancję, rzeczywistość jednak jest odmienna od domniemań.

Każdy opiat/opioid ma w sobie to "coś", co go wyróżnia i czyni jednym z lepszych. Przykładowo kodeina daje uczucie ciepła, lekkiej euforii, a na twarzy zagaszcza uśmiech - przecież dzisiaj to nic! Lepiej wziąć DXM czy Benzydaminę, przynajmniej są jakieś doznania... no właśnie, więc po kiego tureckiego ludzie ją biorą?

  • Dekstrometorfan

Podróz ta moge jedynie przyrównac do chwilowej inkarnacji z czyms co wydawac by sie moglo nadnaturalne, a okazalo sie zwykla chemiczna mutacja mojego mózgu. Eksperyment trwal dwa dni; pomine godziny i daty, gdyz nie nosze zegarka a subiektywizm doznan sprawia, ze czas jest niewazny. Dodam, iz me dragowe doswiadczenia byly raczej nikle (konopie, haszysz, efedryna, szczypta amfy, nieco DXM, etanol).

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Set: oczekiwanie przeżycia czegos magicznego, eksploracji numinotycznych wymiarów rzeczywistości, spotkania bóstw archetypowych, narodzin z wody i ducha. Sam teonanacatl postrzegany sakramentalnie, jako święty enteogen, nootrop transformujący wnętrze. Setting: mieszkanie przyjaciela, elementy wystroju przeniesione ode mnie z pokoju, a więc zgodne z moimi myślokształtami - stare lampiony rozświetlone podgrzewaczami, który poza tym ogólna liczba wynosiła 50, posążek buddy, stare pojemniki w kolorze mosiądzu. Ja ubrany w krótkie spodenki i zwykły granatowy t-shirt i obwieszony szamańskimi branzoletkami i naszyjnikiem. W pobliżu kasztan od przyjaciólki i pewien kolorowy motyl z origami – coś funkcjonującego jako łączniki z opiekunami. Muzyka była indiańsko-buddyjska. Był dostęp do łazienki i dwa łóżka. Opiekuni sesji – para ukochanych, najlepsi przyjaciele – diada zapewniająca mi żeńską jak i męską energię opiekuńczości. Ze sobą wzięty egzemplarz "Świętych zwierciadeł" Greya w razie w i notatnik. Jako pożywienie dwa soki owocowe w kartoniku i 2 paczki gum.

Z racji specyficznej formy tripu nie pamiętam go zbyt dobrze. Ten raport będzie konglomeratem szczątkowych wspomnień, opisem peryferyjnych okoliczności i przemyśleń wspartych na zdobytej latami wiedzy opartej na doświadczeniach enteogenicznych i multum bezustannie czytanej fachowej literatury na ten temat, której zbiór załączę na fotografii. 

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Własny dom, późny wieczór, piwko, blancik, kumple, odpoczynek po męczącym dniu przy malowaniu drzwi i framug w domu. Chill

Na wstępie napiszę tylko, że pierwotnie nie chciałem pisać z tego TRu. Jednak z perspektywy czasu uznałem, że jest to dość wartościowe przeżycie i powinienem podzielić się nim z innymi, jednak po dwóch miesiącach, nie pamiętam już wszystkiego tak dobrze jak zaraz po przeżyciu, stąd TR nie będzie tak barwny i dokładny jak te pisane zaraz po czy też w trakcie.
Jak już napisałem, S&S przyjazny, towarzystwo doborowe, człowiek zmęczony, nie myśli już o niczym innym niż tylko o zimnym browarze i typowym MJ-owym posmaku w ryjku.

randomness