Polscy mafiosi powiązani ze „starym Pruszkowem” wpadli w Hiszpanii. Gang przemycił tony narkotyków

Tony narkotyków, głównie haszyszu, miał przemycić do Europy międzynarodowy gang, w skład którego wchodzili byli członkowie mafii pruszkowskiej oraz gangsterzy z Hiszpanii i Ukrainy – dowiedział się portal tvp.info.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Rafał Pasztelański

Odsłony

656

Tony narkotyków, głównie haszyszu, miał przemycić do Europy międzynarodowy gang, w skład którego wchodzili byli członkowie mafii pruszkowskiej oraz gangsterzy z Hiszpanii i Ukrainy – dowiedział się portal tvp.info. Podczas wspólnej akcji CBŚP, Europolu oraz hiszpańskiej policji zatrzymano 23 członków gangu, w tym jego liderów.

Operacja rozbicia międzynarodowego gangu trzymana była w ścisłej tajemnicy. W kilku krajach Europy zatrzymano 23 członków grupy, z czego blisko połowę stanowili Polacy. Nieoficjalnie wiadomo, że to ludzie związani z mafią pruszkowską z lat 90., którzy później kierowali m.in. własnymi gangami.

Gang zajmował się przemytem narkotyków, głównie haszyszu, do Europy na ogromną skalę. Nieoficjalne informacje mówią o tonach zakazanych substancji. Gang rozpracowali policjanci CBŚP, Europolu i hiszpańskiej policji.

Zarekwirowano majątki polskich gangsterów warte, co najmniej 12 milionów zł. Takich bogactw dorobili się w kilka lat po opuszczeniu więzień.

Na piątek, specjalną konferencję w tej sprawie zapowiedziała policja. Weźmie w niej udział Komendant Główny Policji nadinsp. Jarosław Szymczyk, p.o. Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji insp. Kamil Bracha, Dyrektor Departamentu ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej Mieczysław Śledź, Michael Rauschenbach – dyrektor Europolu do zwalczania przestępczości zorganizowanej. Z ustaleń portalu tvp.info wynika, że w tym samym czasie konferencję organizuje także policja z Hiszpanii.

Oceń treść:

Average: 7.5 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Od tygodnia planowałem tego tripa, choć w dniu kiedy miałem wziąć grzyby nie byłem przekonany czy serio chcę to zrobić. Akcja rozgrywa się w pokoju oświetlanym ciepłym, żółtym światłem, na linii mam mojego bardzo dobrego znajomego, a w tle muzykę klasyczną. Nie miałem żadnych oczekiwań, chciałem się zaskoczyć i to się udało.

T-00:00

23:49 - jem pierwszą dawkę grzyba, około 1g, pomimo wcześniejszego zawahania czy to dobry pomysł jestem pewny siebie i gotowy na wszystko

T+00:20

zaczynają się pojawiać pierwsze objawy, jest mi cieplej, pocę się i zaczynam być rozkojarzony, ale to nic wielkiego

T+00:30

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Marihuana
  • Tripraport

Dom, więc przyjazne miejsce na psychodeliczną jazdę. Chciałem osiągnąć śmierć ego, było to już co najmniej 4 podejście. Zrelaksowany, podekscytowany, dobry nastrój.

Pierwszy raport, napisany na kolejny dzień po doświadczeniu około godziny 17, starałem się jak najlepiej opisać przeżycia oraz napisać to tak, żeby oczy nie bolały od czytania ;)

 

Start: około 21:00

 

Zarzuciłem pierwszą dawkę (+-4g suchych grzybów APE) przepalając ich podły smak pysznym spliffem. Siedziałem ze znajomym (dalej - pan G), spaliliśmy tego wąsa i sobie siedzieliśmy jak to nowocześni, poważni ludzie - z mordami w telefonach pokazując sobie co chwila śmieszne memy.

 

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Dom Nastawienie pozytywne chęć przeżycia w końcu właściwego Szałwiowego tripu.

 

 

WSTĘP

  • LSD-25

O jedenastej czterdzieści pięć nastąpiło wprowadzenie matariału testowego. Kolorowy kartonik o niepozornych rozmiarach nie zapowiadał wyglądem ani aparycją tego co nas czekało… Poszliśmy na skraj łąki siadając w cieniu brzózek- pamiętam piękne słoneczne plamy- prześwity słońca które powoli wskazywało na apogeum- czyli południe. Długi czas oczekiwania zaniepokoił mnie… Już myslałem że cały eksperyment wziął w łeb. Wtedy postanowiłem że trzeba zajarać z myślą że może to będzie katalizatorem który uwolni w nas psychodeliczne jazdy, wkrótce przekonałem się że wcale się nie pomyliłem.