Polka skazana za sprzedaż kokainy w barze w Londynie. Poczuła się zbyt pewnie

Kobieta wymyśliła specjalną taktykę sprzedażową, ale jej plan rozprowadzania narkotyków w miejscu pracy spalił na panewce po zaledwie kilku próbach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Polish Express

Grafika

Odsłony

611

Jak donosi dziennik „Daily Mirror”, 34-letnia Polka została właśnie skazana za sprzedaż kokainy w jednym z pubów w Londynie. Kobieta wymyśliła specjalną taktykę sprzedażową, ale jej plan rozprowadzania narkotyków w miejscu pracy spalił na panewce zaledwie po kilku próbach.

34-letnia Justyna Górska chciała dorobić i połączyć pracę w charakterze asystentki menedżera pubu Dion (centrum Londynu) z pracą dealerki narkotyków. Górska obmyśliła plan, jak dostarczać narkotyki klientom i kilkukrotnie sprzedała im porcję kokainy. Za każdą z porcji, które przechowywała za stanikiem, dostawała 50 funtów.

Sprawę zatrzymania Justyny Górskiej skomentował główny detektyw Brendan Kenny, który stwierdził, że poczuła się ona za pewnie i że myślała, że prawo nie będzie jej dotyczyć. - Górska najwyraźniej uwierzyła, że przepisy akurat jej nie dotyczą, a wyrok w jej sprawie jest dowodem na to, że nasz Major Crime Team namierzy wszystkich takich przestępców, a także użyje względem nich całej gamy środków, żeby ich powstrzymać i doprowadzić przed wymiar sprawiedliwości - powiedział Kenny. - Ani sprzedaż, ani dostarczanie narkotyków nie będzie nigdzie tolerowane w tym mieście, zwłaszcza w pubach i barach, a policja w Londynie będzie ścigała wszystkich zamieszanych w przestępczość tego typu – dodał.

Za dostarczanie narkotyków klientom w pubie w Londynie sąd Old Bailey skazał w czwartek Justynę Górską na 28 miesięcy więzienia.

Oceń treść:

Average: 5.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana

Bardzo dobry set & settings: sam na stancji, zaliczona sesja letnia, piwo i szama w lodówce. Znakomity humor i wielka ochota na bombę.

To mój drugi w życiu bad trip z MJ, chociaż wydawało mi sie, że jest to niemożliwe w warunkach w jakich zapodałem inhalację. W skrócie - nie lubię palić w towarzystwie, bo właśnie w taki sposób doznałem naprawdę nieprzyjemnego bad tripa i od tamtej pory wolę robić to gdy jestem sam. Kiedy jestem sam faza jest znakomita, bądź po prostu łapie mnie zwykła zamułka. Tym razem było inaczej...

  • Dekstrometorfan

Substancja: dekstrometorfan


Doświadczenie: małe - dxm po raz pierwszy, wcześniej tylko thc i etanol


Dawka: 450mg na 80kg wagi (15 tabletek tussidexu)


Set&setting: stan umysłu - lekki dół


intencje - oderwanie od rzeczywistości, doświadczyć nowego przeżycia


miejsce spożycia - mieszkanie, sam

  • Marihuana

Postanowilsmy,ze pojedziemy na sylwka do Zakopca-wszystko udalo sie przygotowac i w koncu pojechalismy. Oczywiscie, kolezanka zalatwila trawe-jak mowila "delikatna" (jak sie pozniej okazalo, byl to straszliwy skun-ale o tym pozniej). Po sylwestrowej zabawie, ktora skonczyla sie dla nas pare minut po 12, poszlismy do pokoi-razem bylo nas 5 osob, ktore postanowily sie najarac(reszta jeszcze balowala). Moj koles z widoczna wprawa nabil lufe i puscil dookola raz i jeszcze raz... W czasie samego jarania wyglaszlismy tezy o wyzszosci srodkow halucynogennych roznej masci nad alkoholem.

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Było super, genialny okres w moim życiu.

Jakieś trzy kwartały temu, dzień po dekszeniu, raczyłem się marihuaną i kodeiną. Mocno porobiony za szybko wstałem z łóżka i zemdlałem, dostając jeszcze ataku drgawek. Na szczęście ludzie na [h] mówili bzdury mówiąc, że to na pewno padaczka i będę miał częste ataki. Na nieszczęście, znów się doprowadziłem do takiego stanu i przeżyłem to ponownie.

Najpierw lufka i spacer, pół godziny później 135mg.

1.5 godziny później lufka, pół godziny później 135mg i lufka. Pół godziny później lufka.