REKLAMA




Policjanci udaremnili przemyt blisko 22 tys. tabletek ekstazy

Stołeczni policjanci z wydziału do walki z przestępczością narkotykową udaremnili przemyt prawie 22 tys. tabletek ekstazy o czarnorynkowej wartości ponad 650 tys. złotych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KSP
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

481

Stołeczni policjanci z wydziału do walki z przestępczością narkotykową udaremnili przemyt prawie 22 tys. tabletek ekstazy o czarnorynkowej wartości ponad 650 tys. złotych. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, które znalazły się w ich rękach, już usłyszały w prokuraturze zarzuty. Zabronione substancje trafiły na terytorium RP z Holandii i Niemiec. Za to przestępstwo grozi kara co najmniej 3 lat więzienia.

Kiedy do policjantów dotarła informacja, że na na warszawską Wolę trafiła przesyłka kurierska, w której mogą znajdować się znaczne ilości narkotyków, do wyjaśnienia tej sprawy włączyli się natychmiast funkcjonariusze ze stołecznego wydziału do walki z przestępczością narkotykową.

Po zbadaniu zabezpieczonych narkotyków okazało się, ze jest to ponad 12.500 tabletek ekstazy. Policjanci musieli ustalić, w jakich okolicznościach przesyłka z zabronionym towarem trafiła w to miejsce, kto jest jej nadawcą oraz do kogo miała trafić. Dzięki intensywnej pracy operacyjnej, funkcjonariusze dotarli do kolejnego miejsca, w którym znalazła się podobna paczka, a jej odbiorcą miała być ta sama osoba. Tym razem w przesyłce znajdowało się ponad 9.000 tabletek ekstazy. Wszystko wskazywało na to, że narkotyki trafiły do Polski z Holandii oraz Niemiec.

Kolejne ustalenia policjantów doprowadziły ich do osób biorących udział w przemycie narkotyków. Na terenie warszawskiej Woli zostali zatrzymani dwaj obywatele Ukrainy w wieku 25 lat. W ręce funkcjonariuszy trafił także 22-letni Polak, u którego w miejscu zamieszania znaleziono 650 tabletek ekstazy oraz klika porcji kokainy i marihuanę.

Po zebraniu materiału dowodowego w tej sprawie mężczyźni zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej Warszawa Wola. Wszyscy usłyszeli zarzuty za przemyt znacznej ilości substancji psychotropowych. 25-latek odpowie także za posiadanie znacznej ilości narkotyków. Może im grozić kara od 3 do 15 lat więzienia. Mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani przez sąd.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Oooooooooo ho ho jak to było dawno temu ale tripik był naprawdę przedni, ale może od początku. Pewnego wiosennego weekendu z grupą znajomych pojechaliśmy sobie do Szklarskiej Poręby, pogoda była wyśmienita a my jak zawsze podczas takich wypadów byliśmy dobrze zaopatrzeni w substancje psychoaktywne ;P. Dosłownie dzień przed wyjazdem do miasta przyjechały śliczne, wypasione, tłuściutkie papiery (Baby na rowerze 2000). Więc skwapliwie zaopatrzyliśmy się w dwa znaczki.

  • Bromo-DragonFLY
  • Klonazepam
  • Oksybutynina

Wstępik. Będąc u mojej schorowanej babci poprzeglądałem jej apteczkę z lekami :p Znalazłem ten o to ciekawy specyfik. Trip raport pisany na żywo, później poddałem go korekcie. Faza miała miejsce 18. grudnia.

16:50 Zarzuciłem dwie tabletki i popiłem czarną herbatą. Aaa, zapomniałbym, lek stracił datę ważności jakieś dwa lata temu.

  • Inne
  • Pierwszy raz

Spontan. Nastawienie: mieszanka wielkiego przerażenia z jeszcze większą ciekawością. Start: piwnica w bloku Z, przejście długą drogą, dom T. Nastój: dobry, lekko przestraszona. Otoczenie: najlepszy przyjaciel (T) i jego kumpel (Z).

Lato, upał, oczekiwanie na ukochanego (był w Irandii). Nagle dzwoni telefon. T, ogarnia mnie, że ma coś dobrego i że chce pokazać mi coś czego nigdy pewnie nie będę miała okazji przeżyć. Jeśli chodzi o jakie kowiek doświadczenie na tamten czas to mogę powiedzieć, że często piłam alko i popalałam papierosy, więc ciężko było mi od razu zgodzić się na to by spróbować lub nie. Ciekawość jak zawsze zwyciężyła, było koło 20.30 więc poszłam szybko z domu by nikt mnie nie zatrzymał.

  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Pogodny dzień. Miałem ochotę pozwiedzać trochę lasu.

O godzinie 14:00 zarzuciłem dwa kartony z AL-LADem. Spakowałem do plecaka potrzebne materiały i wyruszyłem w podróż której celem była ambona (taka wieżyczka postawiona przez leśniczego czy tam myśliwego) z widokiem na wielką łąkę otoczoną lasem. Jedna z dróg prowadziła przez las, tę też obrałem. Wyszedłem z domu jakoś o 14:20 i wyruszyłem do lasu.