Policja likwiduje punkt z dopalaczami w centrum. A ten znów działa...

Od kilku dni Gazeta Wrocławska pisze o kłopotliwym – dla mieszkańców – sąsiedztwie dilerni dopalaczy na Sikorskiego. Rzecznik policji Paweł Petrykowski mówi, że akcja była już wcześniej zaplanowana. Uczestniczyła w niej nie tylko policja.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska
Marcin Rybak

Odsłony

383

Dziś przed południem policja weszła do punktu sprzedaży dopalaczy przy ulicy Sikorskiego we Wrocławiu. Zatrzymano dwie osoby w środku znaleziono 200 opakowań zawierających – najprawdopodobniej - środki odurzające tzw „dopalacze”. Były też dwa automaty hazardowe.

Od kilku dni piszemy o kłopotliwym – dla mieszkańców – sąsiedztwie dilerni dopalaczy na Sikorskiego. Rzecznik policji Paweł Petrykowski mówi, że akcja była już wcześniej zaplanowana. Uczestniczyła w niej nie tylko policja. Była też służba celna – ze względu na automaty hazardowe – i sanepid. To właśnie sanepid – zgodnie z prawem – ma walczyć z dopalaczami. Za handlowanie nimi grożą kary administracyjne.

Na punkt sprzedaży dopalaczy poskarżyli się nam mieszkańcy. Działał od końca stycznia. W lutym w okolicy pojawili się klienci zaopatrujący się na Sikorskiego w środki odurzające. - Są agresywni, zaczepiają i napadają przechodniów, dewastują klatki schodowe i drzwi, budzą sikają – mówili nam mieszkańcy. Z naszych informacji wynikało, że grupa agresywnych klientów dilerni z Sikorskiego terroryzowała ludzi w przejściu podziemnym na placu Jana Pawła II. Chociaż policja tym rewelacjom stanowczo zaprzeczała.

Dziś przed południem policji wreszcie udało się punkt z dopalaczami z likwidować. Co teraz powinno się stać? Wszystko zależy od funkcjonariuszy i ich ustaleń. Bezspornie sprzedawane na Sikorskiego środki są groźne dla życia i zdrowia. Działają tak jak narkotyki a czasem jeszcze gorzej. Ale nie znajdują się na liście twardych narkotyków. Dlatego za samo ich posiadanie nie można pójść do więzienia. Ale – gdyby policja udowodniła, że substancje z dilerni na Sikorskiego są naprawdę groźne dla życia można by wszcząć śledztwo. Za sprowadzanie takiego zagrożenia można trafić za kratki nawet na 8 lat. Policja musiałaby tylko znaleźć dowody na to, że sprzedawcy z Sikorskiego mieli świadomość, że ich klienci kupują dopalacze po to by je zażywać jak narkotyki.

Swoje postępowanie prowadzić będzie Sanepid. Za sprzedawanie dopalaczy - zwanych przez prawo „substancjami zastępczymi” - grozi kara nawet do miliona złotych. Choć dopalaczowa mafia nic sobie z tych kar nie robi bo swoje firmy prowadzą tak że nie da się pieniędzy wyegzekwować. Chociaż dzisiejsza akcja i tak uderzy przestępców po kieszeni. I to na niemałą kwotę. Policjanci znaleźli w dilerni na Sikorskiego 200 opakowań z dopalaczami. Jedno opakowanie kosztowało 20 złotych. Łatwo policzyć, że na akcji policji stracili 4 tysiące złotych.

AKTUALIZACJA z godz. 22.00

Z informacji przekazanych nam przez mieszkańców w środę przed godz. 22 wynika, że punkt z dopalaczami znów działa. Sprzedawcy nie przejęli się zbytnio poranną akcją służb i już zdążyli wznowić sprzedaż, bo klientów nie brakuje.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

mika (niezweryfikowany)

nie stracili 4000zł tylko 4000zł zysku. koszta towaru to pewnie z 20x mniej
miekki (niezweryfikowany)

Wnioskując z artykułu - za miękkie nie idzie się siedzieć. Oddawać kurwy mój kontener haszu z Afganistanu i lata,..
canabisman (niezweryfikowany)

Przynajmniej chlopaki wysportowane bo odzywki animala jedza hehe
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

To było drugie spożycie grzybów w moim życiu. Pierwszy raz to było

kilka sztuk, od których miałem niesamowita chichrę. Pokrótce może

napiszę o tej pierwszej fazie. We wrześniu 1998 r. po raz pierwszy z

Uadrolem wybraliśmy się na grzyby. Zebraliśmy kilkanaście sztuk na

próbę. Zapodałem je sobie i oczekiwaliśmy na efekty. Nie miałem

oczywiście żadnych halunów po tej niewielkiej ilości, ale tzw.

chichrę. I to dopadła mnie u Uadrola. Śmiałem się non-stop. Uadrol

  • 5-MeO-MiPT
  • Pierwszy raz

Otoczenie: Ciemny pokój z włączonym filmem. Umysł: Pozytywne nastawienie psychiczne , chęć przeżycia szalonej psychodelicznej jazdy. Pierwszy raz z tryptaminami.

Wzrost : 182cm    Waga : 85kg

 

To co przeżyłem pod wpływem tej substancji to częściowo masakra , piszę ten trip report by ostrzec o skutkach tej substancji tych którzy zamierzają to brać. Ogólnie dawka substancji którą wziąłem jest uznawana jako psychodeliczny hardcore.

 

  • Anadenathera peregrina

Autor: Adam Selene, 29.04.2007

Substancja: tryptaminy zawarte w yopo, głównie DMT, 5-MeO-DMT i bufotenina

Doświadczenie: alkohol, marihuana, kofeina, LSA, tatarak, calea zacatechichi, salvia divinorum, DXM, benzydamina, jaskółcze ziele i pewnie jeszcze pare rzeczy, których teraz nie pamiętam

  • Efedryna

O tabletkach tussipect dowiedzialem się przypadkiem podczas wakacji - znajomy powiedział, że jak się połknie 4 te tabletki i popije 2 kawami to działa jak speed. Speeda używalem tylko 2 razy w życiu w odstępach rocznych bo jakoś nie mam pociągu do wszelkiego rodzaju białych proszków. No więc ktoregoś tam dnia gdy byłem sam w domu postanowiłem to wypróbować. Kupiłem tussi (3.30 PLN), połknąłem 4 i popiłem dwoma kawami po 2 kopiate łyżeczki rozpuszczalnej każda.