REKLAMA




Po psychotropy i viagrę do weterynarza. NIK alarmuje: To niebezpieczna luka w prawie

Leki odurzające i hormonalne dla zwierząt wydawane na receptę są poza nadzorem. Według kontrolerów NIK to niebezpieczna luka w prawie, którą należy jak najszybciej zlikwidować

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik.pl
Klara Klinger, Patrycja Otto
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

580

Leki odurzające i hormonalne dla zwierząt wydawane na receptę są poza nadzorem. Według kontrolerów NIK to niebezpieczna luka w prawie, którą należy jak najszybciej zlikwidować

Nieograniczony dostęp do recept, niewielkie możliwości sprawdzenia, czy recepta była wystawiona zasadnie, a także brak jasnych przepisów, kto miałby monitorować ten obszar – tak według Najwyższej Izby Kontroli wygląda obrót i stosowanie substancji anabolicznych, hormonalnych, odurzających i psychotropowych na rynku weterynaryjnym. W efekcie, jak przyznają eksperci, wiele leków trafia na czarny rynek, z którego chętnie korzysta młodzież. Narkotyki zastępuje substancjami, które u zwierząt są wykorzystywane przy leczeniu ADHD czy przy usypianiu do operacji.

Z danych Ministerstwa Rolnictwa wynika, że wartość sprzedaży leków weterynaryjnych o działaniu odurzającym i psychotropowym w 2016 r. wyniosła 5,2 mln zł, co stanowiło wzrost… o 250 proc. w stosunku do 2014 r. Sprzedaż substancji anabolicznych i hormonalnych zwiększyła się w tym czasie o 80 proc., do 10,7 mln zł.

– Farmaceutów nie uczy się tego, czy substancje wypisane na recepcie z myślą o leczeniu zwierząt są dawkowane poprawnie. Z tego względu nie sprawdzamy ich. Zwracamy uwagę jedynie, gdy mamy podejrzenie o sfałszowanie recepty – zaznacza Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Dlatego np. recepta na viagrę dla czteroletniego owczarka nie wzbudza podejrzeń farmaceutów.

Zdaniem NIK niektóre produkty ze względu na swoje właściwości powinny być poddane szczególnemu nadzorowi państwa. Kłopot w tym, że dziś nie wiadomo, kto miałby się tym zająć. Nie kwapi się do tego ani inspekcja farmaceutyczna, ani weterynaryjna – każda mówi, że zgodnie z przepisami odpowiedzialna jest za to ta druga.

Aleksandra Porada, ekspert ds. bezpieczeństwa żywności i weterynarii, zwraca również uwagę na braki kadrowe w Głównym Inspektoracie Weterynarii. – Ma on do dyspozycji 23 inspektorów w terenie, a do zbadania 7 tys. zakładów weterynaryjnych, 8 tys. placówek sprzedaży leków bez recepty oraz 100 hurtowni – wyjaśnia.

– Zgodnie z prawem farmaceutycznym do naszych zadań należy kontrolowanie obrotu środkami odurzającymi czy substancjami psychotropowymi. Używanie ich przez gabinet nie jest obrotem produktami leczniczymi. Wynika z tego, że wojewódzkie inspektoraty nie mają wprost podstawy prawnej do kontroli psychotropów w gabinetach weterynaryjnych – zaznacza Michał Trybusz, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.

Sytuacja jest o tyle niebezpieczna, że dostęp do recept i leków jest dość prosty. Jak wyliczają kontrolerzy NIK, podczas kontroli Inspekcji Weterynaryjnej w zakładach leczniczych dla zwierząt ograniczona była możliwość sprawdzenia, czy recepta na produkt leczniczy o działaniu anabolicznym lub hormonalnym była wystawiona oraz czy była wystawiona zasadnie. Jeden z powodów: w wydanych instrukcjach główny lekarz weterynarii nie określił procedur weryfikacji dokumentów. Druki recept weterynaryjnych nie stanowią druków ścisłego zarachowania. Można je nabyć bez ograniczeń w hurtowniach produktów weterynaryjnych.

Chodzi o substancje, które są groźne dla zdrowia i życia zarówno zwierząt, jak i ludzi. Jednym z efektów jest uzależnienie. Tymczasem, jak wynika nawet z pobieżnego przejrzenia forów internetowych, recepta od weterynarza to jedna z popularnych metod zdobywania leków odrzucających.

Z badania Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie wynika, że przyjmowanie substancji psychoaktywnych w perspektywie całego życia dotyczy ok. 17 proc. 15–16-latków i ok. 18 proc. 17–18-latków.

Ekspertki z Centrum Praw Kobiet przyznają, że spotykały się z przypadkami korzystania z recept weterynaryjnych w przypadku antykoncepcji, a nawet usuwania ciąży.

Zdaniem Aleksandry Porady proceder można w prosty sposób ukrócić. Leki podwyższonego ryzyka mogłyby być wystawiane przez weterynarzy na specjalnych drukach recept. Ułatwiłoby to nadzór nad sprzedażą. – Dobrym rozwiązaniem jest też stworzenie bazy danych, w której lekarz weterynarii musiałby zapisywać wystawienie leków psychotropowych czy hormonalnych. Obecnie trwają teksty nad systemem, którego celem jest monitorowanie zużycia produktów leczniczych w weterynarii. Można pomyśleć o jego rozszerzeniu – dodaje.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa
  • Pozytywne przeżycie

Spontan. Bardzo dobry humor, trochę zmęczenia po siłce, samotność, brak traum etc. Otoczenie- własny pokój.

Zakończywszy kilkutygodniowy proces regeneracji (przynajmniej w mojej opinii) ostatnio poczułem chętkę na coś miłego i poleciałem na 15 tussidexach w bardzo fajny stan. Niedługo też wrzucę report, bo działy się rzeczy totalnie odmienne od tego, co mam zawsze. Czułem się świeży jak nigdy. Szczęście, które dzięki dysocjacji zyskałem, rozpierało mnie i niewątpliwie składało się na korzystne S&S do lotu poniżej opisanego. Więc- dwa dni po owej deksowej eskaladzie dałem też szansę innemu środkowi dla biednych nastoletnich triponautów- gałce muszkatołowej. 

Oto co wynikło:

  • Marihuana


Substancja: rzecz jasna marihuana:)

Gdzie: szkoła:)

W jakim celu: rekreacyjnym:)

Wczesniejsze doświadczenia: marihuana wiele tysięcy razy, pare razy amfa


  • 25B-NBOMe
  • Bad trip

Piękne majowe popołudnie.

 

Słowa wstępu są zbędnę, jakieś grubsze rozkminy napiszę w raporcie odnośnie pierwszego razu z psychodelikiem. Ten trip budzi we mnie kontrowersje po dzień dzisiejszy.

 

19:00 Wale z kumplem po 1 kartoniku 25B-NBOMe. Kumpel który ze mna tripuje to K. Razem z nami idą dodatkowe 3 osoby(2 kumpli i koleżanka), maja zamiar pić alkohol i troche palić mj. Siedzimy na polance na obrzerzach miasta. Jeden z "trzeźwych" kolegów przygrywa na gitarce. Jest ogólnie piekny majowy wieczór. Podziwiamy zachód słońca i piękne czerwono-pomarańczowe chmurki.

 

  • Gałka muszkatołowa

Na tego sylwka planowałyśmy wiele rzeczy... ;D Chciałyśmy zapodać wszystko po kolei, ale niestety z niezależnych od nas przyczyn wszystko (no może prawie wszystko) przepadło... :( Pomyślałyśmy No nie... sylwek bez kapy to nie sylwek.... Na szczęście w domu była gałka muszkatołowa... Potrzebowałyśmy dość dużo tego, więc ona poszła do sklepu po dwie paczki startej gałki, a ja kruszyłam przyprawę znalezioną u babci na tarce... Wsypałyśmy całość do dwóch szklanek (wyszło tak prawie pół szklanki gałki na pół szklanki wody).

randomness