REKLAMA




Po legalizacji marihuany pali ją coraz więcej ciężarnych

Amerykańska Akademia Pediatrii wydała zalecenia, w których rekomenduje całkowite powstrzymanie się od palenia marihuany przez kobiety w ciąży i karmiące. Ukazuje się bowiem coraz więcej badań wskazujących, że THC może szkodzić długoterminowemu rozwojowi dziecka.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kopalnia Wiedzy
Mariusz Błoński
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

147

Coraz więcej osób uważa, że palenie marihuany jest nieszkodliwe, a nawet korzystne dla zdrowia. Amerykańska Akademia Pediatrii wydała zalecenia, w których rekomenduje całkowite powstrzymanie się od palenia marihuany przez kobiety w ciąży i karmiące. Ukazuje się bowiem coraz więcej badań wskazujących, że THC może szkodzić długoterminowemu rozwojowi dziecka.

Od czasu gdy ponad połowa amerykańskich stanów zalegalizowała medyczne i rekreacyjne używanie marihuany okazuje się, że coraz więcej małych dzieci jest narażonych na jego oddziaływanie. Tymczasem istnieje wystarczająco dowodów, by uznać, że marihuana może w krótkim terminie zaburzać wzrost dziecka, a w długim – powodować problemy neurologiczne.

"Kobiety powinny wiedzieć, że palenie marihuany w ciąży nie jest dobrym pomysłem. Jeśli zaś karmią, to radzimy, by rzuciły marihuanę bądź ograniczyły jej użycie", mówi współautor badań profesor pediatrii Seth Ammerman z Uniwersytetu Stanforda. "Jeśli jednak karmiąca matka nie ma zamiaru zaprzestać palenia, to korzyści z karmienia piersią będą większe niż szkody poczynione przez marihuanę", dodaje uczony.

Na łamach Pediatrics opublikowano też wyniki badań, z których dowiadujemy się, że THC jest obecne w mleku matki nawet do 6 dni po ostatnim użyciu marihuany.

Po legalizacji narkotyku gwałtownie rośnie liczba ciężarnych, które go używają. Pomiędzy rokiem 2002 a 2014 liczba ciężarnych palących marihuanę wzrosła o 62 i do jej używania przyznawało się 3,85% kobiet w ciąży. Od tamtej pory wiele stanów zalegalizowało marihuanę. Badania na młodych ubogich mieszkankach miast wykazały, że marihuanę w ciąży pali od 15 do 28 procent z nich.

"Powszechny jest mit, że marihuana jest nieszkodliwa. Dla osoby dorosłej, która używa jej sporadycznie, jest to prawdopodobnie prawda. Jednak są okoliczności, w których jest ona szkodliwa", mówi Ammerman.

Tym, co szczególnie martwi naukowców jest fakt, że od roku 1983 zawartość THC w marihuanie zwiększyła się o ponad 400%. Tymczasem wiele ważnych badań nad wpływem marihuany prowadzono w czasach, gdy stężenie THC było znacznie niższe.

Dotychczasowe badania wykazały, że THC z łatwością przedostaje się przez łożysko i akumuluje się w tłuszczu i mózgu płodu. Nie można wykluczyć, że używanie marihuany przez ciężarną kobietę może negatywnie wpłynąć na koncentrację, uwagę, kontrolowanie impulsów i umiejętność rozwiązywania problemów przez dziecko. Na internetowych grupach skupiających ciężarne można przeczytać zachęty do używania marihuany, gdyż zmniejsza ona poranne mdłości.

Jednak nie tylko internet jest miejscem, w którym ciężarne są zachęcane do przyjmowania marihuany. W piśmie Obstetrics and Gynecology ukazały się wyniki badań, z których dowiadujemy się, że 70% punktów sprzedaży marihuany w stanie Kolorado zaleca jej stosowanie w ciąży jako remedium na mdłości. Twierdzenia takie nie są wsparte żadnymi badaniami naukowymi. Co gorsza, mdłości są najbardziej dokuczliwe w pierwszym trymestrze, a więc wówczas, gdy rozwijający się płód jest najbardziej narażony na oddziaływanie takich substancji jak THC.

Profesor Dana Gossett z University of California-San Francisco mówi, że trudno będzie obecnie przekonać kobiety, by nie używały marihuany w ciąży. "Bardzo wiele osób stawia znak równości pomiędzy legalizacją jakiejś substancji a jej bezpieczeństwem. To, oczywiście, nie jest prawda", stwierdza uczona. O ile od lat 60. pogląd o szkodliwości tytoniu jest szeroko akceptowany w społeczeństwie, to z marihuaną sytuacja jest zupełnie inna. Wiele osób uważa, że jest ona naturalna i bezpieczna. Tymczasem fakt, że coś pochodzi z natury, od roślin, nie oznacza, że jest bezpieczne.

Największym problemem wydają się zachęcające do palenia w ciąży grupy w serwisach społecznościowych. Na Facebooku „Stoner Moms” ma ponad 22 000 członków, a w ramach aplikacji Glow Nurture utworzono wiele grup skupiających ciężarne palaczki marihuany, takich jak „420 Friendly”, „Ganja Mommies”, „Stoners” i inne. Rozmawiające tam kobiety nie martwią się o negatywny wpływ marihuany na zdrowie ich rozwijającego się dziecka – gdyż są pewne, że nie jest ona szkodliwa – ale dopytują się, czy paląc marihuanę w ciąży nie staną się przedmiotem zainteresowania opieki społecznej. Ich obawy są o tyle zasadne, że w 24 stanach obowiązują przepisy nakazujące lekarzom na informowanie odpowiednich służb w razie podejrzeń, że ciężarna zażywa narkotyki. W wielu stanach używanie narkotyków w ciąży może być w procesie cywilnym dowodem na zaniedbywanie dziecka lub nadużycia wobec niego.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Wieczorna, miła atmosfera z dobrym kumplem w jego mieszkaniu. Później doszedł jeszcze jeden osobnik i dziewczyna gospodarza.

Witam wszystkich czytelników w swoim pierwszym trip raporcie. Substancja którą wezmę tutaj na ruszt, jest kodeina i mój pierwszy raz z ową. Bez większych wstępów, zaczynajmy. Swoich towarzyszy określę jako K (kumpel, z którym spotkałem się u niego w domu), G (kumpel, który doszedł do nas po ~godzinie) i D (dziewczyna kumpla, która dołaczyła do nas po około 4 godzinach). Przedział czasowy będę określał standardowo T+X. 

  • Dekstrometorfan

Ten faq jest zbiorem moich doświadczeń z dxm oraz informacji znalezionych w internecie.




  • Grzyby halucynogenne

Oto co mi sie przydazylo po grzybach [osobiscie chcialbym zeby ktos to

przeczytal i ocenil]




osoby : Ja, Gutek, Wisnia, Szegi, chwilowo moja siostra (nie je grzybow ;)

srodek: grzyby, male, suszone

ilosc: ok. 40-50 sztuk

czas: zima, wieczór




  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

zimowe popołudnie, dobra muzyczka, mój pokój, wygodne łóżeczko, moja dziewczyna siedząca przy komputerze, robiąca za ewentualnego przewodnika podróży, bardzo dobry nastrój, leciutki kacyk (dzień wcześniej kilka piwek i MJ), ogólnie byłem bardzo podekscytowany moim pierwszym prawdziwym tripem.

Zbierałem się już od jakiegoś czasu, żeby spróbować substancji, która pozwoliłaby mi zaglądnąć wewnątrz siebie, przeżyć oderwanie od rzeczywistości. Wybrałem Metoksetaminę i 4-HO-MET, gdzie pierwsze miało być delikatnym wstępem do drugiego, rozgrzewką.

Już kilka dni wcześniej ostrzegłem moją dziewczynę, że zamierzam coś wziąć. Wytłumaczyłem co to jest, jak działa, czego się można spodziewać, etc. Z podekscytowaniem wyraziła chęć zostania moim ewentualnym przewodnikiem podróży, gdybym zbaczał z właściwej ścieżki.

randomness