Plantacja konopi jak wnętrze statku kosmicznego. Pokazano widowiskowy pomysł na fabrykę

Startup z Izraela zapowiedział pierwszą na świecie "zautomatyzowaną plantację konopi", w której pierwsze skrzypce odgrywałaby roboty ze Sztuczna Inteligencją nastawioną na wyprodukowanie "krzaczka idealnego".

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Noizz.pl
Daniel Arciszewski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst tsanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

283

Startup z Izraela zapowiedział pierwszą na świecie "zautomatyzowaną plantację konopi", w której pierwsze skrzypce odgrywałaby roboty ze Sztuczna Inteligencją nastawioną na wyprodukowanie "krzaczka idealnego".

Gdyby Stanley Kubrick robił film o statku kosmicznym z fabryką konopi na pokładzie, do stworzenia scenografii z pewnością wybrałby chłopaków z Seedo.

Izraelski startup w 2017 podbił konopny półświatek swoim zautomatyzowanym growboxem o wielkości lodówki. Wstawiałeś do takiego nasiono w doniczce, lodówkę podłączałeś do prądu, wody i aplikacji na swoim smartfonie, a po kilku miesiącach miałeś drzewko gotowe do zielonych godów.

Teraz małe przedsiębiorstwo zwiększa rozmach. W związku z zezwoleniem przez rząd Izraela na eksport farmaceutycznej marihuany produkowanej w kraju, Seedo zadeklarowało chęć stworzenia pierwszej w pełni zautomatyzowanej uprawy konopi indyjskiej na świecie.

Nad roślinami rosnącymi w halach o futurystycznym wyglądzie, czuwałby pociesznie latające roboty.

Jak twierdzi producent, zautomatyzowane hodowle mają produkować owoce konopi o "farmaceutycznej jakości" przez cały rok. Wytwórnia znajdywałaby się w kibucu Dan, położonym w północnym Izraelu.

Na kompleks produkujący farmaceutyczną marihuanę Seedo, składać się mają między innymi kontenery-growboxy. Przybywałoby ich wraz z rozwojem bazy zadowolonych pacjentów leczących się izraelską marihuaną z Dan. Każdy kontener ma być w stanie wyprodukować co najmniej 148 kilo gotowego suszu rocznie, a w jego rozprowadzaniu ma pomagać rząd Izraela i rolnicy z kibucu.

Startup chce, by w ciągu trzech lat firma i państwo zarobiły na sprzedały opodatkowanej trawy o wartości 86 milionów szekli (ok. 91 milionów złotych).

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Użycie medyczne

Spożycie podczas śniadania

 

Kontynuacja spowiedzi z mojej terapii LSD. Po szerszy kontekst zapraszam do części pierwszej :)

Biorę głęboki oddech i czuję, jak mroźne powietrze zamraża mi smarki. Siedzę na zimnym moście i oglądam, jak tory wiją się w stronę horyzontu, migoczący szron zwraca na siebie uwagę i nawet czasem jakiś brudny pociąg leniwie śmignie mi pod butami. Żegnam słońce, które znika mi z oczu, obserwuję ostatnie rysy pomarańczowego błysku by w końcu ostatni raz olśniło złote wstęgi torów.

  • Szałwia Wieszcza

Użytkownik - .Kamil.





Wiek - 27 lat





nazwa substancji - Salvia divinorum





poziom doświadczenia - Salvia po raz drugi w życiu, generalnie raczej doświadczony z marihuana, N2O, lsd i grzybami.





dawka, metoda zażycia - palenie, 2 machy 5-krotnego ekstraktu





"set & setting" - mieszkanie, wieczór, łącznie 4 osoby, w tym ja sam. Spokojnie, cichutko, idealne otoczenie.

  • Oregano
  • Oregano
  • Pierwszy raz

Set: Wewnętrznie jestem spokojny i w miarę wypoczęty. Jest też uczucie, abym nie jadł tyle oregano, tylko coś normalnego i abortował tripa, zapewne dlatego, że jestem na czczo i nie jadłem wczoraj kolacji ze zmęczenia. Jest ze mną Ajlo i nasza Psinka, lecz tripuję sam. Setting: Jesteśmy rozbici namiotem w najbardziej naturalnym zakątku, do którego mogliśmy dotrzeć na piechotę od domu. Obok wału, zaraz przy rzecze, jak najdalej od jakichkolwiek zabudowań i konstrukcji ludzkich, dokładnie w tym samym punkcie, w którym zakończyliśmy naszego poprzedniego tripa - na pregabalinie. Jest rano, zaraz po obudzeniu się.

Substancja: Oregano, ~17,5 g. Zostało ono wyhodowane i wysuszone na działce, nie wiem jak dawno temu. Dlatego też celowałem w górną granicę dawki zalecanej na forum, 20g, lecz nie byłem w stanie dojeść wszystkiego, no i minimalną ilość rozsypałem.

 

Set: Wewnętrznie jestem spokojny i w miarę wypoczęty. Jest też uczucie, abym nie jadł tyle oregano, tylko coś normalnego i abortował tripa, zapewne dlatego, że jestem na czczo i nie jadłem wczoraj kolacji ze zmęczenia. Jest ze mną Ajlo i nasza Psinka, lecz tripuję sam.

 

  • Metamfetamina
  • Retrospekcja

Na dywaniku, pod nagą ścianą od której jak to zwykliśmy wtedy mówić dawało zimno, wczesną nocą próbowałem zasnąć. Świece oświetlały powietrze, w oknach stały deski, z ulicy posłyszałem głos, który ucichł, później szelest liści i łamanych patyków i hałas przerzucanej deski. Zobaczyłem parę cieni wdrapujących się przez okno. W nikłym świetle świecy w miarę przesówania się cieni poznawałem twarz K. i zanim zdąrzyłem pomyśleć kim może być drogi, staliśmy już twarzą w twarz. To Andrej z Ukrainy podchwycił K. podkładając mi pod nos paczke. Chcesz?