Peru: Przechwycono 326 kilogramów kokainy

Przejęto narkotyki o wartości 22 miliony dolarów lub 48 mln USD - zależnie od punktu siedzenia

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1372

Władze Peru skonfiskowały 326 kilogramów kokainy ukrytej w ciężarówce przewożącej warzywa - poinformowały w czwartek źródła peruwiańskie.

Narkotyki policja znalazła w środę na przedmieściach Limy, po zrewidowaniu pojazdu z podejrzanym ładunkiem. Kokaina rozfasowana była w 279 paczkach i schowana pod jarzynami.

Aresztowano sześciu Peruwiańczyków. Mają być oni członkami gangu międzynarodowego.

Narkotyki przywieziono z dolin Apurimac i Ene położonych w dżungli na południowym wschodzie Peru.

Generał Eduardo Montero, który kierował operacją, powiedział, że rynkowa wartość partii kokainy wynosiła 22 miliony dolarów w Europie i 48 mln USD w Azji.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

hmm (niezweryfikowany)
wczesniej banany, teraz warzywa...moze by tak zatrzymac jakas polska ciezarowke z mlekiem? a noz sie uda :)
Vicenty (niezweryfikowany)
hahaha...:_)...to dobry pomysł
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne

ja mialem po paleniu 3 najwazniejsze przemyslenia (ktore

pamietam bo napewno bylo wiecej): wszystko, ale doslownie

wszystko sklada sie z drobniutkiego pylku. wszystkie rzeczy

i organizmy zywe skladaja sie z pylku, ktory jest taki sam

(chemicznie) , ale rozni sie odrobine wlasciwosciami

fizycznymi (gietkosc, elastycznosc). sprobujcie kiedys w

czasie podrozy na elektrykach (hasze, grasy, kwasy, kaktusy,

guma z zuzytych opon samochodowych....) popatrzec na cos i

  • Bad trip
  • LSD-25

dojebana chata we wsi Wygoda, uczucie bezpieczeństwa pod względem odległości od miasta, zawsze się martwię o przypał ze strony sąsiadów, współlokatorów etc., natomiast towarzyszami mi byli mój przyjaciel i były partner + jego dziewczyna moje nastawienie było dobre a ów kumpel jest osobą, której najbardziej ufam, natomiast z jego dziewczyną niby się lubimy, ale jest w tym jakaś zazdrość i niezręczność wieczór i trap z głośników

Ponieważ kwas poleciał po pixach, wspomnę najpierw o nich. Były to różowe Donkey Kong o kształcie i wizerunku małpiej głowy. Googlaliśmy te pixy i było parę komentarzy, że ktoś po niej umarł, więc postanowiliśmy wziąć pół (19:45). Później okazało się, że o heinekenach (poprzednie doświadczenie) też tak pisali, a więc chyba o wszystkich są takie informacje. Niemniej dobrze wyszło, bo miło nas porobiło, a starczyło na dłużej. Wiedzcie, że z T. rozstaliśmy się rok temu po czterech latach związku, w tym 6 miesiącach mieszkania razem.

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie. Dobry humor. Duża łąka poza miastem. Razem z moim kumplem jako przewodnikiem.

Była to kolejna podróż z grzybami. Przygotowywałem się do niej psychicznie dość długi czas. W końcu nadszedł ten dzień. Poniedziałek – początek tygodnia, pogoda idealna, ciepło, lekki wiaterek. Razem z moim przyjacielem (nazwijmy go Zenek) postanowiłem udać się na oddaloną od miasta polankę gdzie panował cisza i spokój. Poza kilkoma traktorami w oddali nic nam nie przeszkadzało :)

  • Szałwia Wieszcza

Przebieg:

Siedzimy z K w pokoju i patrzymy na salvię stojącą na oknie, stwierdzamy zgodnie, że można dziś jej spróbować, bierzemy pakiecik z listkami i dosłownie ociupinkę ziółka (po jednym buchu ziółka nie czuć w ogóle tego okropnego smaku SD), nabijamy lufkę, spalamy po 2 buchy, czekamy 5 min i odpalamy naszą kochaną Lady S.