Wszystkie drogi prowadzą do zioła
Moje relacje z duchem tej wspaniałej rośliny ostatnio uległy zmianie- kiedy jarałem rzadziej, podchodziłem do tego z mocnym respektem, a na sam widok lufki szybciej biło mi serce.
Para z Kalifornii usłyszała zarzuty w związku ze sprzedażą narkotyków, które dostarczano nabywcom przy pomocy drona.
Para z Kalifornii usłyszała zarzuty w związku ze sprzedażą narkotyków, które dostarczano nabywcom przy pomocy drona.
Przebywający na zwolnieniu warunkowym 39-letni Benjamin Paul Baldassarre oraz jego 31-letnia partnerka Ashley Lauren Carroll zostali aresztowani w ubiegły czwartek w Riverside. Postawiono im po trzy zarzuty posiadania nielegalnych substancji z zamiarem sprzedaży, a także oskarżono o narażenie życia dziecka i posiadanie akcesoriów do zażywania narkotyków. W przypadku obojga kaucję za zwolnienie z aresztu wyznaczono na 50 tys. dolarów.
Policja zaczęła obserwować parę wcześniej w tym miesiącu. Śledczy zauważyli, jak z ogródka co jakiś czas odlatuje dron, który następnie zrzucał towar na pobliskim parkingu. Tam był on odbierany przez klientów. Funkcjonariusze zdobyli nakaz przeszukania i przed tygodniem weszli do domu pary, w którym znaleziono m.in. „strzykawki porozrzucane po sypialni” oraz metamfetaminę i „niezapakowane proszki, prawdopodobnie fentanyl”. W mieszkaniu przebywała też 9-letnia córka mężczyzny, którą przekazano najpierw opiece społecznej, a później jej matce.
Fascynacja, chęć przeżycia nietuzinkowego stanu, przyjazna intencja i poszanowanie dla MJ, optymizm, lekki niepokój i zmęczenie
Wszystkie drogi prowadzą do zioła
Moje relacje z duchem tej wspaniałej rośliny ostatnio uległy zmianie- kiedy jarałem rzadziej, podchodziłem do tego z mocnym respektem, a na sam widok lufki szybciej biło mi serce.
Domowe zacisze, gdzie czuję się najbezpieczniej. Chęć odkrycia nowej substancji, radosne podniecenie z możliwości tripowania, samotność, chęć tworzenia sztuki, chęć głębszych przemyśleń, ale też staranie się by nie nastawiać się na nic konkretnego - tak doradził mi przyjaciel.
Do psychodelicznych substancji już od dawna czułam wielkie pożądanie, ale nie było mi dane spróbować ich wcześniej. Gałka i marihuana chyba się nie liczą, prawda? Psychodelia fascynuje mnie już od dłuższego czasu, nie tylko ze względów czysto-narkotycznych, ale także ze względów kulturowych, historycznych, filozoficznych. Obecnie piszę pracę licencjacką dotyczącą sztuki psychodelicznej - więc aż grzechem by było nie spróbować jakiegokolwiek psychodelika. ;) Tak naprawdę to marzyły mi się od dwóch lat grzybki, ale niestety nie mam ani dostępu do nich, ani też nie jestem dobrą grzybiarką.
Chciałem tylko odlecieć, jak najdalej od wszystkiego.
Ponad rok nie brałem żadnego aptecznego syfu, niestety przypomniałem sobie o tym, przeglądając Internet. Trafiłem na jakąś informację o opioidach. Przeczytałem kilka linijek tekstu, który pomimo przeczytania nie włożył do mojej głowy żadnej informacji, zamyśliłem się o tym, że dawno już nie brałem niczego z apteki. Nie byłbym w stanie przeżyć tego okresu bez czegoś innego i z całą pewnością zastąpiłem sobie to chociażby amfetaminą i inną chemią. Będąc na przymusowym odwyku od dwóch miesięcy, coś pękło we mnie i nie byłem już w stanie chować się przed aż nadto szarą rzeczywistością.