Palenie marihuany prowadzi do raka

Palenie marihuany znacznie zwiększa ryzyko zachorowania na różne odmiany raka - wynika z raportu opublikowanego przez francuskie ministerstwo zdrowia.

Anonim

Kategorie

Odsłony

4622
wp.pl/IAR 2001-11-22

Palenie marihuany prowadzi do raka

Palenie marihuany znacznie zwiększa ryzyko zachorowania na różne odmiany raka - wynika z raportu opublikowanego w czwartek przez francuskie ministerstwo zdrowia.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że papieros zrobiony z marihuany zawiera aż 50 miligramów substancji smolistych, podczas gdy zwykły ma 12 miligramów. Koncentracja innych rakotwórczych substancji jest w marihuanie również znacznie wyższa, niż w papierosach.
Raport jest syntezą ponad 1200 osobnych badań przeprowadzonych przez Narodowy Instytut Zdrowia i Badań Medycznych.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

bzi bzi (niezweryfikowany)
niestety tak wygląda prawda, nie jest to najzdrowsze przyzwyczajenie
lotos (niezweryfikowany)
jakie to przyjemne zapalić sobie bacika i nie przejmować się tym. Zresztą w niektórych miastach Kanady zalegalizowaną gandzie na receptę, a po co? Aby ulżyć tym chorym na raka więc wydaje mi się, że marihuana nie tyle powoduje raka ale nawet pozwala zwalczać niektóre nowotwory bo jest to naukowo udowodnione.
expert (niezweryfikowany)
NO TAK!!! PRAWDA!!! ALE SĘK W TYM ,ŻE MARIHUANY TO PALIMY NP. LUFKE DZIENNIE A PAPIEROSOW CAŁĄ PACZKĘ DZIENNIE! DAJE DO MYŚLENIA CO?!
SYLWEK (niezweryfikowany)
słyszycie napewno w telewizji o kierowcy który pod wpływem alkocholu zabił człowieka na drodze a czy słyszeliście o kierowcy ktory zabił na drodze człowieka pod wpływem marihuany :-) raczej nie. wiec moze to picia powinni zabronic a alenie zalegalizowac???
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Set: Z grupką bliskich znajomych pojechaliśmy do innego miasta na zaproszenie naszego kolegi - wiadomo było tyle że impreza będzie gruba więc poziom ekscytacji też był gruby, nastawieni byliśmy na klasyczną imprezę z wódką i tańczeniem (chociaż w głębi ducha coś przeczuwałem). Setting : późny sierpień, bardzo ciepło, prywatna impreza w lesie na totalnym odludziu. Kulturka i ludzie mimo że w większości mi nieznani to "sami swoi".

 

Koło godziny 21 zajechaliśmy na miejsce imprezy. Powitał nas niesamowity widok – noc, lampki choinkowe lekko rozświetlają densflor, leżaczki, stanowisko dj z poważnymi kolumnami i bardzo dużo osób (może z 70)

 

Zaczęło się dość drętwo, mam fobie społeczne i boję się grup nieznajomych mi ludzi zatem nie od razu się dobrze bawiłem – po trzech piwkach jednak się atmosfera wyluzowała, tak samo jak wyluzowały się języki, była muzyczka, było milutko.

Tu wspomnę że muzyka gra ogromną rolę w moim życiu i jestem na nią bardzo wrażliwy.

 

 

 

  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Tripraport
  • Yerba mate

euforia, strach, przerażenie, paranoja, ciepło, miłość

Prolog

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Podejście jak zwykle piękne. Jedyne co mogło mi przeszkadzać to obecność domowników.

>>>Tam, gdzie rodzi się pomysł<<<

Po mojej pierwszej przygodzie z acodinem nie zraziłem się i postanowiłem spróbować jeszcze raz, tym razem czyste tabletki, bez mieszania z imbirem (według mojego doświadczenia imbir wzmacnia, ba, zmienia działanie narkotyków!) I postąpiłem prawidłowo, ponieważ ten trip przebiegł bardzo pomyślnie i przyjemnie. Dekstrometorfan pokazał mi swoją sympatyczną stronę, lepsze oblicze.

  • 1P-LSD
  • Przeżycie mistyczne

Ciemny pokój, słuchawki. Podniecenie połączone z osraną zbroją przed działaniem mixu.

Raz, dwa trzy... 20. Znów się z wami spotykam - małe, z pozoru niewinne białe skurwysynki. Moja pierwsza młodzieńcza miłość, dziś przez reformy prawa w swojej okrojonej okazałości. Niespiesznie wyciskam je z listka na stół uważając na każde maleństwo. Kładę je parami na języku szybko popijając wodą, by uniknąć gorzkiego smaku. Gaszę światła, zakładam słuchawki i czekam na pierwsze oznaki - uczucie zimna i dreszcze.

randomness