Pacjenci dostaną zaświadczenie dla policji

W Łodzi otwiera się pierwsza w regionie przychodnia lecząca medycznią marihuaną. W Cannabis Clinic pacjenci dostaną receptę na dobraną dawkę konopii indyjskich. To jedna z kilku takich przychodni w Polsce.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki
Matylda Witkowska
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

331

W Łodzi otwiera się pierwsza w regionie przychodnia lecząca medycznią marihuaną. W Cannabis Clinic pacjenci dostaną receptę na dobraną dawkę konopii indyjskich. To jedna z kilku takich przychodni w Polsce.

Cannabis Clinic będzie przyjmować pacjentów od wtorku ( 2 grudnia) przy ul. Kilińskiego 114. Pacjenci będą mogli uzyskać tam receptę na medyczną marihuanę i legalnie kupić w aptece.

Jednym z założycieli Cannabis Clinic jest łódzki ginekolog Jacek Orłowski, który jest przekonany o skuteczności medycznej marihuany w różnych schorzeniach. - To medycyna konwencjonalna, akademicka, klasyczna - podkreśla Orłowski.

Wśród zastosowań marihuany jest m.in. łagodzenie skutków chemioterapii, a także leczenie wielu dolegliwości takich jak na przykład migreny, przewlekłe bóle, padaczka, zaburzenia łaknienia, choroby Alzheimera czy Parkinsona. - Zachęcamy, żeby na pierwszą wizytę przynieść komplet badań. Ale jeśli pacjenci ich nie mają, możemy ich skierować - zapewnia Orłowski.

Pacjenci przychodni Cannabis Clinic otrzymają receptę na dopuszczony do użytkowania susz konopii Cannabis Sativa odmiany Red No.2 z dominującą zawartością składnika THC. Miesięczny koszt kuracji ma wynieść około 1 tys. zł. Preparat nie jest refundowany.

Ponieważ medyczna marihuana wygląda dokładnie tak samo jak zakazana w Polsce marihuana używana rekreacyjnie, pacjenci otrzymywać będą certyfikaty zaświadczające o leczeniu. Można je pokazywać policji w razie kontroli.

Oceń treść:

Average: 7.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne


Zaznaczam, że tekst ten nie ma na celu namawiania nikogo do zażywania narkotyków ani instruowania jak to robić. Tekst ten służy wyłacznie celom edukacyjnym i doinformowaniu.


  • Benzydamina


Doświadczenie: alkohol (praktycznie codziennie jestem pijany chyba, że cos łykam), marihuana (bardzo wiele razy), aviomarin (2 razy), gałka muszkatałowa (2 razy), DXM (1 raz), benzydamina (poniżej opisywany pierwszy raz).



Set&Setting: we własnym domu, prawie cały czas sam, żadnych zagrożeń w stylu rodzice, ciotki, wujki itp. ogólny brak stresu i totalnie odprężenie.



Nastawienie: jak najbardziej pozytywne.



Oczekiwania: halucynacje.


  • Szałwia Wieszcza

S&s, dawkowanie w TR

Działa!

Pierwsza próba - zdaje się - jak i dwie kolejne rozpoczynały się w kuchni; paliłem z metalowego kranu odpalając od palnika kuchenki gazowej, a towarzyszył mi G.P.

Na początek zwyczajny susz. Już nabite i to sporo. Zadziała? W końcu to tylko susz - za pierwszym razem może nie podziałać, wcale się nie zdziwie.

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport

A różne bywały...

Wdech.... Wydech.... Wdech.... No dobra. Jestem już gotowy. Stoimy z Kleofasem jak zwykle oparci o drzewa. Pogoda jest w sam raz. Miejscówka wolna od niemalże wszelkich człowieczych dzieł (prócz telefonów, lufki... no i całej reszty...). Więc można nabijać. Mix bliżej nieznanych składników (choć producent przekonuje, że są to ekstrakty roślinne, wyłącznie naturalny bajer) twardo osiada we wnętrzu przyjemnie chłodnego szkiełka... Zakrywam wylot dłonią przed wiatrem, trochę się męczę z odpaleniem... Pierwszy buch.... O jaaaaa. Dochodzę do ciekawych wniosków.... Jakich?

randomness