Odnalezienie zaginionego, który uprawiał w lesie konopie

Policjanci z komisariatu w Mościcach zostali zaalarmowani przez rodziców 37-latka, o jego zaginięciu. Przeszukiwanie okolicznych lasów zakończyło się odnalezieniem zaginionego, który założył w lesie… mini plantację konopi.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KMP w Tarnowie
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

176

Policjanci z komisariatu w Mościcach zostali zaalarmowani przez rodziców 37-latka, o jego zaginięciu. Przeszukiwanie okolicznych lasów zakończyło się odnalezieniem zaginionego, który założył w lesie… mini plantację marihuany.

W czwartek (15.07) po godzinie 17 dyżurny Komisariatu Policji Tarnów-Zachód otrzymał informację od zaniepokojonych rodziców o tym, że ich 37-letni syn wyszedł z domu, z zamiarem targnięcia się na własne życie. W tej sytuacji nie było czasu na zbędną zwłokę. W lasy rejonu Dąbrówki Szczepanowskiej, Szczepanowic oraz Janowic ruszyli policjanci z Mościc. Do poszukiwań włączyli się strażacy z PSP oraz lokalnych OSP. Po kilku godzinach bezskutecznych poszukiwań, gdy miała zapaść decyzja o zwiększeniu liczebności osób poszukujących, policjanci odnaleźli zaginionego. Mężczyzna przebywał w lesie zaledwie kilka kilometrów od swojego miejsca zamieszkania.

Na przygotowanym przez siebie terenie zielonym uprawiał… marihuanę. Na dwóch małych poletkach, wśród innej leśnej roślinności policjanci odnaleźli w sumie 66 krzaków tego zioła w różnej fazie wzrostu. Poszukiwania zostały odwołane, a mężczyzna został zatrzymany, w związku z nielegalną uprawą marihuany. Usłyszał zarzut określony w art. 63 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, do którego się przyznał. Prokurator Rejonowy w Tarnowie zastosował wobec niego środki wolnościowe w postaci zakazu opuszczania kraju oraz dozór policyjny.

Mężczyzna odpowie przed tarnowskim sądem za przestępstwo, które zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności. Postępowanie w tej sprawie prowadzą policjanci z komisariatu w Mościcach.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • DMT
  • Pierwszy raz

Październik 2014. Zaciszny leśny zakamarek. Ekscytacja, obawa przed nieznanym.

Dimetylotryptamina - zawarta w połyskującej żywicy koloru sraczkowatego błota - miała tego dnia inwokować duchowe doświadczenie najwyższej klasy, drastycznie zmienić jakość mej świadomości, a i być może dopuścić mnie do wielkiego misterium psychodelicznej paschy, odsłonić kotarę codzienności, ukazać co się kryje pod spódnicą matki Ziemi...

 

  • Bad trip
  • Marihuana
  • Marihuana

Set: radosny humor, setting: lasek w okolicy miasteczka oraz część misteczka.

../

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie kolegi, ekscytacja, kilka godzin wewnętrznej pracy przygotowującej do wejścia w kontakt z nową substancją....

Opisane wydarzenia miały miejsce około 3 lata temu, po około 8 letnim okresie intensywnej praktyki buddyzmu tybetańskiego, w czasie którego tylko jakieś 2 razy zjadłem grzybki psylocybki i z 3 razy zapaliłem trawkę...

Niespodziewanie okazało się, iż kolega buddysta, który mnie nocuje ma ekstrakt Salvi Divinorum. Wczesniej tego dnia miało miejsce kilka znaczących koincydencji, które jak później zobaczyłem przygotowywały mnie na spotkanie z Boską Salvią.

  • Alprazolam
  • Marihuana
  • Tripraport

Ogólnie dobre to znaczy nie miałem jakiś przykrych myśli, ze znajomymi i u kumpla w domu (nie byłem jeszcze z tym u psychologa/psychiatry ale ogólnie przez ostatni dość długi czas stany depresyjne), lekkie stres przed pierwszym wzięciem alpry, taka apatia ni źle ni dobrze.

To był mój pierwszy raz z benzo, wcześniej brałem sporo można powiedzieć jak na mój wiek, bo jak moi rówieśnicy dopiero zaczeli palać marihuane, ja już brałem dekstrometorfan. Nie byłem turbo ćpunem, byłem raczej niedzielno-wieczornym entuzjastoą brania okazjonalnie co 2-3 tygodnie jakieś mocniejszej używki(bez mefedronu, ani wciągania jakiś innych dziwnych białych proszków, to jest to dla mnie tylko subiektywna opinia nie lubie dzialania tych substancji, może się to zmienić zobaczymy).