+30min Pierwsze delikatne efekty, a po kolejnych 5min byłam już całkiem po drugiej stronie. Ho-met jest dość delikatny dla umysłu, dlatego też przez całą podróż bardziej świadomie musiałam ukierunkowywać się na psychodeliczne doświadczenie.
Amerykańscy naukowcy odkryli właśnie, że palenie konopi osłabia również mięsień sercowy i podwaja prawdopodobieństwo wystąpienia choroby sercowo-naczyniowej.
Nadużywanie alkoholu, jak i nadużywanie „trawki”, może być bardzo niebezpieczne i pozostawić poważny ślad na naszym zdrowiu. Pisaliśmy ostatnio, że regularne palenie marihuany może prowadzić do deficytów pamięci. Amerykańscy naukowcy odkryli właśnie, że palenie konopi osłabia również mięsień sercowy i podwaja prawdopodobieństwo wystąpienia choroby sercowo-naczyniowej. Odpowiedni raport badacze wygłosili w trakcie ostatniej sesji naukowej American Heart Association 2016, która odbyła się w miniony weekend w Nowym Orleanie.
W trakcie badania eksperci badali ludzi cierpiących na kardiomiopatię indukowaną stresem – chorobę serca, w której mięsień sercowy jest strukturalnie i funkcjonalnie zmieniony, co może naśladować objawy zawału serca.
Kardiomiopatia indukowana stresem jest to nagłe, zwykle tymczasowe, osłabienie mięśnia sercowego, które zmniejsza zdolność serca do pompowania krwi, co może prowadzić do silnego bólu w klatce piersiowej, duszności, zawrotów głowy i omdleń.
Choroba ta może doprowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych a nawet nagłej śmierci.– twierdzą eksperci.
Swoje odkrycia naukowcy potwierdzili, odnosząc się danych uzyskanych od 33 343 pacjentów, którzy byli leczeni w latach 2003-2011 z powodu kardiomiopatii. Po przeanalizowaniu uzyskanych danych, badacze odkryli, że 210 osób (mniej niż 1 procent), regularnie paliło marihuanę. Osoby te stanowili najczęściej młodzi mężczyźni, u których nie zauważono żadnych innych negatywnych wskaźników, takich jak np. cukrzyca, wysokie ciśnienie krwi czy wysoki poziom cholesterolu.
Aktywne używanie konopi może podwoić ryzyko zespołu takotsubo [in. kardiomiopatii – przyp. red.] i powiększenia wierzchołka lewej komory. Na bazie tej patologii dochodzi do zmniejszenia kurczliwości mięśnia sercowego. W przypadku częstego palenia marihuany i wystąpienia objawów, takich jak ból w klatce piersiowej i niespójny oddech, należy natychmiast skonsultować się z lekarzem, aby upewnić się, że nie doszło do wystąpienia zespołu takotsubo lub innej choroby serca.– powiedział doktor Amitoj Singh, jeden z autorów badania.
Wpływ marihuany, zwłaszcza na układ krążenia, nie jest jeszcze dobrze znany. Musimy jednak pamiętać, że marihuana może być szkodliwa dla serca i naczyń krwionośnych u niektórych ludzi.– dodał Singh.
Naukowcy twierdzą, że marihuana ma jeszcze więcej głęboko zakorzenionych negatywnych skutków, ale póki co, nie udało się ich do końca wykryć.
Wiadomo już jednak, że:
Użytkownicy marihuany częściej niż osoby, które nie stosują jej, ciepią z powodu:
prawie 3 tyg. po niemal bad tripie po fatalnym przedawkowaniu doc; własny pokój, łóżko, noc, różnorodna muzyka, tlące się kadzidło, półmisek ze świeżymi owocami, nastawienie na samotną podróż, autoeksploracja
+30min Pierwsze delikatne efekty, a po kolejnych 5min byłam już całkiem po drugiej stronie. Ho-met jest dość delikatny dla umysłu, dlatego też przez całą podróż bardziej świadomie musiałam ukierunkowywać się na psychodeliczne doświadczenie.
No tak... Przyszedł czas żebym i ja spróbował trochę pojeździć na Aviomarinie. Tak naprawdę to odczuwam jakiś wewnętrzny hamulec przed zażywaniem dużych ilości leków, ale... `co nie zabije to wzmocni`... podobno ;)
Wszystko w domowym zaciszu, posprzątane, brak obowiązków na głowie i spraw do nagłego rozwiązania - chwila dla siebie.
Tak.. dziwnie to opisywać, coś na co brakuje słów. Dzień po znacznie mniej się pamięta, efekt pierwszy raz w zyciu powaliły, coś kompletnie niespodziewanego, innego, abstrakcyjnego. Postaram się podjąć wyzwania i skrobnąć co nie co, dzieląc się doświadczeniem. Lat 24, delikatne oderwane dwa drobne kawałeczki od zbitej trojki g. Wszystko w domowym zaciszu, posprzątane, brak obowiązków na głowie i spraw do nagłego rozwiazania - chwila dla siebie. Czas jest względny, nie będę go tutaj podawał, ale będzie się pojawiał dośc intuicyjnie, w słowach.
Ogromna ciekawość, dobry humor, miła atmosfera, towarzystwo współlokatorki, ogółem wszystko normalnie:)
Słowem wstępu, zdecydowałyśmy się z D. na metocynę, bo lubimy próbować nowych rzeczy. A LSD nie było, więc z braku laku homecik zawitał w domciu. W tym raporcie opiszę właściwie tylko swoją przygodę, bo D. za bardzo nie miała fazy (a przynajmniej żadnych fizycznych objawów - po prostu siedziała i wkręcała się w muzykę, nie wiem co jej po głowie chodziło).