Nikt nie naciska

"Dostałam w szkole do podpisania oświadczenie, że zgadzam się na przeprowadzenie testów na obecność narkotyków w organizmie mojego dziecka. Dotyczyć to ma sytuacji, w której dziecko będzie podejrzane o ich zażywanie."

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska

Odsłony

2320
WROCŁAW
- Dostałam w szkole do podpisania oświadczenie, że zgadzam się na przeprowadzenie testów na obecność narkotyków w organizmie mojego dziecka. Dotyczyć to ma sytuacji, w której dziecko będzie podejrzane o ich zażywanie - mówi matka ucznia Zespołu Szkół Średnich Lotniczych Zakładów Naukowych. - Podpisałam, ale mam wątpliwości. Czy to nie przesada?

- Taki zapis istnieje w statucie naszej szkoły od lat. I nigdy nie było sygnału, że jest kontrowersyjny - dziwi się Marian Noga, wicedyrektor zespołu szkół LZN. - W każdej szkole jest problem z narkotykami. Można udawać, że go nie ma, ale my nie udajemy.

Wicedyrektor tłumaczy, że oświadczenia rodziców wprowadzone są w ramach profilaktyki. Są dobrowolne, nikt nie jest zmuszany do ich podpisywania, nie ma też żadnych sankcji w razie braku zgody. Dotychczas nie było też ani jednego przypadku wykorzystania szkolnego przepisu.

Co z ćpunem?

- Nie wiem, w jaki sposób miałoby się odbywać przeprowadzenie takich testów - przyznaje wicedyrektor. - Będziemy się nad tym zastanawiać, gdy zaistnieje taka konieczność.

Pomysł rodzicielskiej zgody “na wszelki wypadek" wydaje się jednak kontrowersyjny.

- To nie ma sensu - uważa Beata Jarosz z ośrodka interwencji kryzysowej Towarzystwa Rozwoju Rodziny. - Co zrobi szkoła, gdyby okazało się, że uczeń rzeczywiście jest pod wpływem narkotyków? Wywiesi jego nazwisko na tablicy ogłoszeń? Kluczowe są też pytania o to, jakie to testy, kto miałby je przeprowadzać i kto za to zapłaci.
- W tej sprawie bardziej stawiałbym na informację - uważa Władysław Sidorowicz, dyrektor departamentu zdrowia i polityki społecznej urzędu miejskiego. - Rodzice powinni wiedzieć o problemie i o tym, gdzie uzyskać pomoc.

W zgodzie z prawem

- Jestem przeciwny takim rozwiązaniom - mówi Jarosław Maroszek, dyrektor wydziału zdrowia urzędu miejskiego. - Przypomina mi to metody policyjne z czasów PRL, naruszające wolność osobistą. Poza tym, prawdziwym problemem dla szkoły jest walka z handlarzami, a nie samymi narkomanami. Zażywanie środków odurzających nie jest karalne. Po co więc te oświadczenia?

Jak poinformował nas Krzysztof Nowak z dolnośląskiego kuratorium, tego rodzaju zapis w szkolnym statucie jest zgodny z prawem.

- Gdybym jednak miał go opiniować, dyskutowałbym nad jego celowością - zastrzega wizytator. - Szkoła nie jest przecież przygotowana do przeprowadzania jakichkolwiek testów.
Alicja Giedroyć
tel. 37 48 144
agiedroyc@ gazeta.wroc.pl
Janusz Handz biuro prasowe policji
- Nie zetknąłem się z takim problemem, więc nie wiem, czy taka zgoda rodziców z góry byłaby pomocna w działaniach policji. Zakładam jednak, że tak, bo każda współpraca szkoły i rodziców z policją jest cenna.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Wszystko było idealnie zgrane w czasie i przestrzeni. Byłem na wsi, gdzie nie było żadnej latarni w okolicy, wokół cisza i spokój, niebo było bezchmurne i gwiaździste, mama smacznie spała sobie niczego nieświadoma, a ja na dodatek na działkę wziąłem, uwaga… “Spektrum świadomości” Kena Wilbera (akurat wszystkie inne skończyłem a tę mam pożyczoną więc mówię wypadałoby zacząć), w którym opisywał on połączenie wielkich systemów Zachodu z kontemplacyjnymi tradycjami Wschodu. Wszystko co przeczytałem do 109 strony i dwóch sposobach poznania i rzeczywistości jako umyśle, później potwierdziłem pragmatycznie w postaci doświadczenia psychodelicznego. Długo czekałem na tę chwilę. Całość tych rozmyślań utwierdziła mnie w przekonaniu, że to mój najlepiej ułożony i przygotowany trip w dotychczasowym życiu, o najlepszym set and setting jakim można marzyć. Dodajmy do tego okres spadających perseidów a dostaniemy z tego to, że to co wtedy robiłem to była najlepsza rzecz jaką można było w tamtym czasie robić i tak wtedy rzeczywiście czułem. Poza tym widziałem wiele spadających gwiazd oraz jedną perseidę ! Ale wracając do magii…

Dopiero co człowiek odpoczął od Pol’and’Rockowego festiwalu w Kostrzynie nad Odrą uznając go za jedno z lepszych wydarzeń w jego życiu, tak w jego życiu niedługo potem pojawia się coś równie, a może i bardziej spektakularnego. Astralny Wojownik miał pojechać sobie w tym roku na dwa festiwale, z czego jeden się nie odbył, więc odczuwał on niemały zawód. Po Woodstockowym szaleństwie plany były takie by pojechać jeszcze gdzieś. Może jakieś góry, Bieszczady jak w roku poprzednim albo coś nowego czyli Tatry. Plany były płonne, lecz nie wypaliły.

  • LSD-25

Hail Satan!



  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Ekscytacja, bardzo dobry nastrój, pozytywne nastawienie do życia. Puste mieszkanie przyjaciółki, brak ryzyka "przypału"

Witajcie!

Postanowiłam opisać jeden ze swoich najlepszych tripów pod wpływem LSD. Mam nadzieję, że wam się spodoba!

Całe zdarzenie miało miejsce około 3 lat temu. Byłam jeszcze początkująca, jeśli chodzi o "te tematy" ;) Wraz z koleżanką, którą będę w tym raporcie nazywać Lilia, nie mogłyśmy się doczekać, aż nadarzy się okazja do ponownego spróbowania kartoników, które leżały grzecznie w mojej szufladce, schowane w stary portfel. W końcu- stało się! Jej ojciec wyjechał na kilka dni, więc miała mieszkanie tylko dla siebie. I dla mnie, rzecz jasna ;) A więc zaczynamy!

  • Szałwia Wieszcza

Substancja: Szałwia Wróżbitów


Doswiadczenie: SD 1 raz, grzyby, snif-snif (juz rok dtx!), merry...