Negatywne skutki długotrwałego stosowania marihuany - wzrost ryzyka wystąpienia choroby Alzheimera?

Naukowcy odkryli, że przewlekłe stosowanie może zwiększać ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera.

Według danych Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (United Nations Office on Drugs and Crime) niemal co dziesiąty Polak (9,6 proc.) zapalił w 2012 roku marihuanę. Wynik plasuje nas na 7 miejscu w światowym rankingu użycia tej substancji.

Jako iż marihuana jest o wiele mniej niebezpieczna niż alkohol i inne używki, jej zastosowanie stale rośnie w krajach rozwiniętych. Coraz więcej państw zezwala na jej rekreacyjne stosowanie (część stanów w USA) oraz jako środka uśmierzającego ból. Jest to również najczęstsza nielegalna substancja stosowana na świecie według danych WHO.

Przeciwnicy liberalizacji mówią o niej jako o wstępie do “twardych” narkotyków, w rzeczywistości nie istnieją jednak rzetelne dowody na potwierdzenie tej tezy.

Zaledwie około dziewięć procent użytkowników uzależnia się od marihuany, co stanowi stosunkowo niewielką liczbę w porównaniu z innymi używkami.

Skąpe dane na temat użycia marihuany wskazują, że stosowana z umiarem nie wywołuje żadnych uszkodzeń u dorosłych użytkowników. Nowe badania wskazują jednak na poważne konsekwencje w przypadku przewlekły użytkowników.

Naukowcy z Amen Clinics Inc. odkryli, że przewlekłe stosowanie może zwiększać ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera. To dlatego, że substancja ogranicza przepływ krwi do obszarów mózgu, gdzie choroba bierze swój początek.

Współautor badań dr Elisabeth Jorandby i współpracownicy zaprosili do badania użytkowników z zaburzeniami wywołanymi stosowaniem marihuany.

Zaburzenia po używaniu Cannabis są definiowane jako przewlekłe, jeśli użytkownik stosuje środek nawet jeśli powoduje to znaczne upośledzenie funkcji poznawczych. Objawy mogą być łagodne, umiarkowane lub ciężkie w zależności od konkretnego przypadku.

O przewlekłym stosowaniu mówimy w sytuacji codziennego lub prawie codziennego stosowania. Ci użytkownicy są również bardziej narażeni na zaburzenia psychiczne. Szacuje się, że jest to około 9 procent wszystkich użytkowników.

W najnowszych badaniach, opublikowanych w Journal of Alzheimer’s Disease, przebadano 982 obecnych lub byłych przewlekłych użytkowników marihuany oraz 92 zdrowych przedstawicieli grupy kontrolnej, u których analizowano przepływ krwi w mózgu.

Osoby z zaburzeniami stosowania cannabis wykazywały znaczące zmniejszenie przepływu krwi w prawie każdym regionie mózgu. Największa redukcja nastąpiła w obszarze hipokampu – obszaru odpowiedzialnego za pamięć i uczenie się, w którym kiełkuje Alzheimer.

Przepływ krwi badano za pomocą emisji pojedynczego fotonu, obserwowanego przez tomograf. Uczestnikom skanowano mózgi podczas spoczynku oraz w trakcie wykonywania zadania. Zmniejszony przepływ krwi w mózgu sprawia, że mniej powietrza dociera do neuronów, co może prowadzić do uszkodzenia tkanek.

Szczególnie dotknięty efektami zostaje hipokamp. Z tego względu naukowcy uważają, że marihuana może wpływać na pamięć. Badanie sugeruje, że przewlekłe stosowanie marihuany może powodować uszkodzenia mózgu. Możliwe zaburzenia obejmują tworzenie się wspomnień oraz zwiększone ryzyko wystąpienia choroby Alzheimera.

Wyniki będą musiały zostać ostatecznie potwierdzone w kolejnych badaniach. Dla użytkowników stosujących używkę sporadycznie nie powinno być jednak zagrożenia.

Najnowsze wyniki stoją w sprzeczności z innymi badaniami, również publikowanymi w Journal of Alzheimer’s Disease, które wykazały, że małe dawki jednego ze składników aktywnych marihuany – delta 9-tetrahydrokannabinol (THC) – miały właściwości neuroprotekcyjne. To pomagało z kolei odeprzeć Alzheimera niszcząc białka amyloidu beta, które powodują chorobę.

Wygląda więc na to, że istotna jest kwestia dawkowania. Niewiele jest w porządku, ale zbyt dużo staje się szkodliwe. Jednak tylko dalsze badania mogą nam potwierdzić te przypuszczenia.

Oceń treść:

Average: 8.3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie psychiczne: bardzo pozytywne, już wcześniej miałam na to ochotę. Otoczenie: prawie cały czas w ruchu, także ciężko cokolwiek tu sprecyzować. Okoliczności: nagła możliwość kupna narkotyku. Stan psychiczny: trochę rozstrojony przez ostatnie negatywne doznania z marihuaną. Nastrój: lekkie napięcie, czy aby na pewno wszystko będzie działo się dobrze. Myśli i oczekiwania: oby tylko towarzyszka nie wyleciała z żadną złośliwością, bo jest do nich skłonna.

„Chwile, które opiszę nie posiadały żadnych odczuć na kształt strachu, on choć

obok obrazowany w innych osobach, ich słowach nie mógł przejść do mojej duszy.”

Nie bez powodu taki tytuł nadaję memu trip raportowi, chcę by już w pierwszych słowach

zwrócono  uwagę na głównie zapamiętaną we mnie wtedy nadzwyczajność.

 

Żadna czysta wyobraźnia nie jest w stanie pojąć, wyimaginować sobie tego tak,

by zrozumieć tę formę błogostanu, która wywołana jest właśnie narkotykami.

 

  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Zwyczajne październikowe popołudnie w prywatnym mieszkaniu. Nastawienie psychiczne jak najbardziej pozytywne. Chillout.

Przechadzałem się leniwie zatłoczonymi ulicami w blasku jesiennego słońca i nagle w mej głowie narodziła się koncepcja, aby patronat nad dzisiejszym wieczorem objęła kodeina. Toteż swoje kroki skierowałem do najbliższej apteki. Zbytnio nie uśmiechała mi się ekstrakcja kodeiny z Antidolu, więc doszedłem do wniosku, że zakupię po prostu Neoazarinę, która to oprócz samego fosforanu kodeiny zawiera jedynie ziele tymianku i substancje pomocnicze. Niestety już w samej aptece spotkał mnie gorzki zawód. Okazało się bowiem, że w asortymencie apteki zabrakło upragnionego specyfiku.

  • Inne
  • Inne

Bezsenność, stany lękowe! Trzeba było jakoś temu zaradzić!

Nieraz miewam bezsenne dni. Higiena umysłu jest tak samo ważna jak higiena ciała, a ja często zaniedbuję jedno i drugie. Skutkiem myślenia o problemach matematycznych przez cały dzień i przed zaśnięciem są dziwne sny, nieprzespane noce, poty i uczucie ciężkiego zmęczenia mimo 10 godzin snu. Jestem cholernym leniem jeśli chodzi o robienie czegoś dla ciała, a z drugiej strony strasznym pracoholikiem. Na dodatek interesuję się etnobotaniką, więc postanowiłem spróbować czegoś nowego.

  • Powój hawajski

poczucie bezpieczeństwa i swojskości związane ze fajnymi znanymi miejscami-własny pokój,dom mojej Babci,w końcu mieszkanie dziewczyny, ciekawość i pewne nadzieje wiązane z działaniem nasion

TR przeniesiony z forum hyperreal.info

 

A działo się to wszystko w pewien lipcowy słoneczny dzień roku pańskiego 2006...