Narkotykowy "arsenał" we wrocławskim mieszkaniu

Amfetamina, kokaina, heroina, marihuana, metamfetamina, czy też LSD - wszystko to znajdowało się w jednym z wrocławskich mieszkań.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska
PB

Odsłony

1025

Amfetamina, kokaina, heroina, marihuana, metamfetamina, czy też LSD - wszystko to znajdowało się w jednym z wrocławskich mieszkań, do którego weszli policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej. Jak przyznaje policja: "to był prawdziwy arsenał".

Podejrzanym o posiadanie znacznych ilości narkotyków jest 26-letni wrocławianin. Do jego zatrzymania doszło po tym, jak policjanci mając podejrzenie posiadania środków odurzających weszli do jednego z mieszkań na Starym Mieście. Narkotyków, jako dowodu przestępstwa, próbowano się jeszcze pozbyć, wyrzucając je w plastikowym pojemniku przez okno.

- Zawartość pojemnika zabezpieczonego przez policjantów okazała się imponująca.
W środku znajdowały się narkotyki w postaci amfetaminy i jej pochodnych, kokainy, heroiny, marihuany, metamfetaminy, czy też LSD. W mieszkaniu zabezpieczono także środki psychotropowe, wagę elektroniczną służącą do porcjowania, a także pieniądze mogące pochodzić ze sprzedaży zabezpieczonych środków. Rzadko się zdarza, żeby w jednym miejscu był cały przekrój narkotyków - mówi Paweł Petrykowski z wrocławskiej policji.

Zatrzymany mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków, za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Obecnie funkcjonariusze wyjaśniają dalej wszystkie okoliczności tej sprawy i sprawdzają czy podejrzany handlował środkami odurzającymi.

Sąd na wniosek prokuratury, po zapoznaniu się z zebranym materiałem dowodowym, aresztował tymczasowo mężczyznę na 3 miesiące. Mężczyzna był już wcześniej karany za podobne przestępstwa.

Oceń treść:

Average: 5.7 (9 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Cały dzień w pozytywnym nastroju, przed zażyciem swoisty ''lęk przed nieznanym'', dreszczyk emocji. Generalnie nie oczekiwałem zbyt wiele, ale ostatecznie bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. Towarzystwo w trakcie tripu, to dwóch dobrych znajomych zażywających razem ze mną, oraz jeden zaufany kolega ''z zewnątrz'' który był w 100% trzeźwy. Miejsca w których przebywałem były mi od wielu lat znane, to rodzinne miasto w którym dorastałem i tereny które znam jak własną kieszeń.

Słowem wstępu zaznaczę, iż raport ten został przekopiowany z mojego posta na hyperealu, na życzenie użytkownika ''Trydzyk''(Pozdrawiam, dzięki za docenienie) Wstawiam go tutaj, ja jestem jego osobistym autorem...Więc nie ma mowy o plagiacie :D 

  • Ketamina
  • Pierwszy raz

Dom, weekend. Dla mnie kolejny narkotykowy wieczór, dla niej ćpuńskie rozdziewiczenie.

Tripraport będzie w większości opisem jej przeżyć (pisanych moją ręką z powodu nieznajomości polisha) z moimi kilkoma groszami. 

Arrrr!

W weekend miałam poraz pierwszy zażyć coś innego, silniejszego niż marihuana. Ketaminę. Mój chłopak, w miarę doświadczony w narkotykach, wyjaśnił mi jak to działa i czego mogę się spodziewać. No, ale tego to się nie spodziewałam. 

  • Gałka muszkatołowa

Tak się zdażyło, że kilka dni przed opisywanymi wydarzeniami złamałem sobie nogę i z tego powodu siedziałem całymi dniami w domu. Codziennie wpadał do mnie kumpel, który pod pretekstem przynoszenia zeszytów zaopatrywał mnie również w inne ciekawe rzeczy :) Nasz poziom wtajemniczenia jest raczej niewielki, częste przygody z MJ, tabletki oraz fukanie ;]





piątek 25.02.2005