Najpierw izolacja

Opracowano procedury obowiązujące w przypadku wykrycia w szkole środków odurzających

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Zachodni

Odsłony

2695

Władze Piekar śląskichj przymierzają się do zakupu testerów, pozwalających rozpoznaą poszczególne narkotyki. Byłyby pomocne, jeśli w szkole znaleziono by substancję, która mogłaby byą narkotykiem. Testerów jeszcze nie ma, ale dzisiaj zakończyło się opracowywanie procedur związanych z postępowaniem nauczycieli, pedagogów, policji w sytuacji, gdy okaże się, że w szkole są narkotyki, lub że któryś z uczniów jest pod wpływem jakiegoś środka odurzającego.

Będą w szkołach ponadpodstawowych

" Będę miała takie testery w mojej szkole. To największa szkoła w mieście. Chodzą tu dzieci z sześciu różnych podstawówek. Zagrożenie na pewno jest. Kto je bagatelizuje, nie powinien pracowaą z młodzieżą " mówi Bernadeta Nowak, dyrektorka Miejskiego Gimnazjum nr 4 w Piekarach śląskich.

Na razie w gimnazjum funkcjonuje całkiem niezły system ochrony uczniów i szkoły. Drzwi wejściowych pilnuje ochroniarz. Monitorowane przez nauczycieli są nawet toalety. Każde dziecko tam wchodzące dostaje klucz, który musi zwrócią.

" Zlikwidowaliśmy przesiadywanie uczniów, którzy przychodzili tam, by sobie pogadać i popalią " mówi dyrektorka.

Szkoła współpracuje z policją. W myśl nowych procedur, gdyby któregoś ucznia podejrzewano, że jest pod wpływem narkotyków to, po pierwsze, odizolowano by go, ale przez cały czas byłby pod opieką osoby dorosłej. Na miejsce wzywa się rodziców ucznia oraz lekarza. Musi również przyjechaą policja. Jeśli rodzice wyrażą zgodę, mogą zrobią dziecku badanie moczu, które jednoznacznie rozstrzygnie czy dziecko brało narkotyki.

Nieletni miłośnicy marihuany

Z policyjnych statystyk wynika, że w ubiegłym roku odnotowano sześć przypadków rozprowadzania, posiadania lub częstowania innych narkotykami przez nieletnich.

" Mieliśmy także przypadek, gdy uczeń palił w szkole marihuanę. Częstował nią także inne dzieci " mówi mł. asp. Marek Bagiński, specjalista ds. nieletnich w piekarskiej Komendzie Miejskiej Policji.

Jak twierdzi Zbigniew Meres, wiceprezydent miasta odpowiedzialny za bezpieczeństwo, za niecały tydzień odbędzie się odprawa dyrektorów piekarskich szkół, podczas której zapoznają się oni z opracowanymi procedurami. Muszą wiedzieą, jak postępowaą w przypadku, gdyby w szkole pojawiły się narkotyki. Będą także przeszkoleni przez policję jak używaą testerów. Dopiero wówczas gmina będzie mogła z czystym sumieniem zakupią je do szkół.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Może to śmiesznie zabrzmi ale dla mnie to był prawdziwy dramat i koniec świata. Zakwasiłem z qmplem w wawie na starówce, usiedliśmy pod Zygim i odjeżdżamy.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Letnie popołudnie, wolny, wakacyjny dzień, świetny nastrój i bliscy mi ludzie. Spore podniecenie, optymizm i radość na myśl o upragnionym tripie. Nasze cztery ściany, znajome osiedle i miasto, wszystko w stu procentach pozytywnie.

Podobno ciężko teraz znaleźć podobiznę Hofmanna na rowerku, ale po kilku miesiącach prób spontanicznie wyszło w końcu na nasze. Nasi nowi znajomi akurat wyszli z inicjatywą po tym, jak wspomniałem o naszych próbach znalezienia czegoś ciekawego daleko poza szarą strefą, no i tak oto staliśmy się posiadaczami dwóch listków - dokładnie z tego słynnego blottera.

  • Katastrofa
  • Kodeina

Przypadkiem, w piątek, po pracy.

Witam,

Piątek. Z pracy mam do domu około 1800 metrów. Muszę to przejść bo nie mam czym dojechać. Wlokę noga za nogą zmęczony głupotą ludzi, palę papierosa i zastanawiam się co dziś mam ze sobą zrobić. Wpada mi do głowy DXM. DXM? Eeee, nie za bardzo. Ostatnio nie było dobrze. może koda? Fajnie sie po niej śpi następnego dnia. Ponieważ miałem ostatnio problemy ze snem, wybrałem kodę. W aptece kupiłem Thiocodin. Ku mojemu zdziwieniu sprzedają to tylko po 10 tabletek (po 15 mg + jakieś gówno co rozwala żołądek). Mało. Ale ok, może mi wystarczy.

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Nie wiem czego oczekiwać, pozytywne nastawienie na dobre przeżycie(?), załatwiony kumpel do tripsitu. Pogoda średnia - zachmurzone i mokre, ale nie pada.

Był to mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychotropami i tak zlansował mi mózg, że nie mam słów.

 

Zacznijmy od początku, godzina koło 13. Wyjeżdżamy z kumplem spod centrum handlowego gdzie kupiliśmy sobie ulubioną potrawę na później - gdybym zgłodniał. Kurczak w specyficznym, dość kwaśnym sosie. Kolega prowadzi. Jedziemy gdzieś nad pobliskie jezioro. Wkładam karton pod język.

T: 0:00 - godz. 13

Jedziemy nad jezioro. Nic szczególnego. Trzymam karton bez smaku pod językiem. Czekam aż coś się wydarzy.

T: 0:10