(relacja z tripu grzybowego z jesieni 97)
Wieczorkiem, zrobiliśmy z kumplem małą imprezkę u mnie na chacie, towarzystwo raczej nie dragujące, browarek te sprawy. Starzy gdzieś wyjechali na jakiś czas, także można było zaszaleć.
Choć pod wpływem narkotyków zdemolował światła na przejściu dla pieszych i zaatakował interweniujących policjantów, najprawdopodobniej nie poniesie żadnych konsekwencji. Prokuratura już drugi raz umorzyła jego sprawę. Policjanci składają zażalenie i piszą do ministra spraw wewnętrznych.
Choć pod wpływem narkotyków zdemolował światła na przejściu dla pieszych i zaatakował interweniujących policjantów, najprawdopodobniej nie poniesie żadnych konsekwencji. Prokuratura już drugi raz umorzyła jego sprawę. Policjanci składają zażalenie i piszą do ministra spraw wewnętrznych. "To skandal" - nie kryją oburzenia ich pełnomocnicy.
Sprawa Karola O. ciągnie się od 2 lat. W czerwcu 2014 roku mężczyzna zdemolował światła i zaatakował policjantów. Miał kopać i drapać funkcjonariuszy i krzyczeć, że ma HIV i ich pozaraża. Jeden z policjantów bardzo to przeżył, ponieważ mężczyzna zranił go do krwi. Kiedy w końcu udało się obezwładnić i przebadać desperata okazało się, że na szczęście nie jest nosicielem.
Badanie toksykologiczne wykazało jednak, że Karol O. był pod wpływem amfetaminy. Sam krewki 30-latek zapewniał, że nigdy nie brał tego narkotyku, a spróbował tylko "jakiegoś dopalacza". Właśnie to stało się podstawą do umorzenia sprawy przez prokuraturę.
"Z uwagi na fakt, iż sprawca zażywał amfetaminę po raz pierwszy, podejrzany nie mógł przewidzieć skutków swojego zachowania. Niezasadne jest prowadzenie przedmiotowej sprawy również z tego powodu, że czyn, którego dotyczy, nie odznacza się znacznym stopniem społecznej szkodliwości" - napisano w uzasadnieniu.
Karol O. podkreślał, że narkotyki są mu obce, a wcześniej jedynie kilka razy próbował marihuany. Nie wiedział, że pod wpływem "tak mu odbije".
Śledczy przychylili się do tej wersji i umorzyli postępowanie, ale kiedy sprawą zainteresowały się media, wznowiono sprawę - rzekomo w oparciu o nowy materiał dowodowy. Jednak i za drugim razem dość szybko postanowiono zamknąć postępowanie.
Oburzenia takim stanem rzeczy nie kryli pełnomocnicy policjantów, którzy podkreślili, że takie postępowanie prokuratury tylko prowokuje przestępców do ataków na policję. Adwokaci zaskarżyli decyzję prokuratury. Odwołanie ma zostać rozpatrzone w lipcu, ale funkcjonariusze nie zamierzają czekać z założonymi rękami. Już teraz skierowali list do szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka żeby zainterweniował w ich sprawie.
(relacja z tripu grzybowego z jesieni 97)
Wieczorkiem, zrobiliśmy z kumplem małą imprezkę u mnie na chacie, towarzystwo raczej nie dragujące, browarek te sprawy. Starzy gdzieś wyjechali na jakiś czas, także można było zaszaleć.
Nazwa substancji: Benzydamina (Tantum Rosa) Pierwszy raz
Poziom doświadczenia użytkownika: Marihuana (pewnie nie zliczę ile razy), Alkohol (podobnie jak w wypadku MJ),Grzyby Psylocibe (regularnie co sezon i nie tylko od 3 lat), Amfetamina (kilka razy), MDMA (tez kilka razy), DXM (około 8-9 razy), Karbamazepina (raz i szkoda było czasu) efedryna(dzień wcześniej przed benzydaminą i też bez wyraźnych odczuć ani pozytywnych ani negatywnych) i TYLE...
dawka, metoda zażycia: 1 saszetka Tantum Rosa bez ekstrakcji
Dom, długo wyczekiwany trip. Przygotowane farbki, kocyki, muza, zajebioszka.
Tęskniłem.
Chciałbym czuć to już zawsze.
Własnie skończyłem jeden z najmocniejszych tripów w życiu.
Ale od początku.
Jakiś czas temu pisałem, że czas na trip, muszą być grzyby itp. ale zdecydowałem się na trufle. Jako, że daaaaaaaaaaawno nie tripowałem to zakupiłem najsłabsze - mexican, ledwie dwa i pół na pięć w skali mocy. A tutaj psikus był niemały, bo zmiotły mnie jak ŻADNE wcześniej.
raz mialem badtripa po dxm - dawka 900mg (30 tussidexow)
na poczatku wkrecilem sie ze jestem postacia z gry komputerowej i bylo fajnie
"W..... stawiaj portal do M."
po nieudanych probach oswojenia tramwaju (dzikiego ostarda)
wbilem do metra (to chyba mnie zabilo)
jechalem metrem do kolegi (do M.)
kiedy wyystrezlilo mnie na powierzchnie ziemi byly juz tylko pytania typu
"W.... czy to jest rzeczywistosc? W.... czy ja zyje?"