Na włam z marihuaną w plecaku. Na miejscu przestępstwa zaskoczyli go policjanci

Gdy mundurowi zatrzymali 29-letniego mieszkańca naszego miasta, ten miał w swoim plecaku nie tylko pochodzące z kradzieży łupy, ale i marihuanę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

infoilawa.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

221

W garażu na terenie jednej z prywatnych posesji zaskoczyli włamywacza iławscy dzielnicowi. Gdy mundurowi zatrzymali 29-letniego mieszkańca naszego miasta, ten miał w swoim plecaku nie tylko pochodzące z kradzieży łupy, ale i marihuanę.

Oficer dyżurny iławskiej policji został poinformowany o włamaniu do pomieszczenia gospodarczego. Ze zgłoszenia wynikało, że sprawca nadal znajduje się w garażu za domem.

- Na miejsce natychmiast pojechał patrol dzielnicowych - relacjonuje policyjną interwencję asp. Joanna Kwiatkowska, oficer prasowy KPP w Iławie. - Funkcjonariusze potwierdzili informacje przekazane przez zgłaszającego i zatrzymali mężczyznę w pomieszczeniu gospodarczym.
29-latek w swoim plecaku miał skradzione przedmioty oraz susz roślinny. Badanie narkotestem wykazało, że jest to marihuana. Mężczyzna został osadzony w policyjnej celi.

Funkcjonariusze ustalili, że 29-latek najpierw włamał się do mieszkania, z którego ukradł klucz do garażu. Z jego pomocą dostał się do pomieszczenia gospodarczego na terenie posesji. Zabrał stamtąd elektronarzędzia, narzędzie hydrauliczne oraz wiele innych przedmiotów. Funkcjonariusze wykonali dokumentację fotograficzną, jak również oględziny miejsca zdarzenia. Zebrany materiał dowodowy pozwolił im na przedstawienie zarzutu mieszkańcowi Iławy. Mężczyzna już wkrótce odpowie przed sądem, do którego trafił akt oskarżenia.

Za kradzież z włamaniem sprawcy grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Katastrofa
  • Mieszanki "ziołowe"

Ciepłe majowe popołudnie nad rzeką, tuż obok jakiejś fabryki. Ja, moja ówczesna dziewczyna i przyjaciel spotkaliśmy się w celu picia piwa i palenia papierosów. A potem wyszło jak wyszło.

Prolog:

Spotkaliśmy się razem z moją ówczesna dziewczyną i przyjacielem kulturalnie napić się piwa po szkole. Nic nadzwyczajnego, zdażało się już wcześneij. W trakcie dziewczyna  zaproponowała że może zapalimy sobie coś fajnego. Naturalnie się zgodziliśmy bo dlaczego by nie, więc po jakimś czasie poszła do od jakiegoś kumpla i wróciła z paleniem. Powiedział jej że może być lekko halycunogenne.

 

Doświadczenie:

  • Lophophora williamsii (meskalina)
  • Przeżycie mistyczne

Urodziny, ciepły, jesienny dzień, dwa tygodnie po rzuceniu pracy, brak pieniędzy, duża potrzeba poukładania w głowie narastających problemów

Opisane doświadczenie było moim drugim z trzech poważnych przeżyć mistycznym pod wpływem substancji psychoaktywnych. Było o wiele bardziej klarowne i o wiele dłuższe od pozostałych. Miałem wcześniej raz do czynienia z tą substancją, jednak wtedy nie do końca zrozumiałem ten stan i dodatkowo wydawał mi się płytszy z powodu okoliczności w jakich go doświadczyłem (ja na mesce, grupa znajomych na grzybach które nie bardzo ich porobiły).

  • Dimenhydrynat

Moje pierwsze Avio.


Stopien zaawansowania: niski(mj sporadycznie, 1x Tussipeckt w przyszłosci

gałka muszkatałowa i benzydamina)


Substancja: Aviomarin


Metoda zażycia(nie po śmierci): doustnie 20x50mg


Set & setting: Dom, mieszkanie w bloku siostra tuż obok ojciec ma zaraz

wrócic z roboty, oczekuje haloonow


Efekty: Fajne Haloony, oszołomienie, poważne problemy z mową i rownowaga

  • Bad trip
  • Marihuana

Zachód, plener

Opisze wam bad tripa jakiego złapałem po jednym strzale z bonia, to będzie moj pierwszy raport.

Zacznijmy od tego, że żaden ze mnie nowicjusz, przez ostatnie 4 lata regularnie paliłem jointy, czasem wiadro czasem bonio. Na początku josh byl dla mnie świesznym papierosem, nie bylo żadnego melanzu by nie zapalic. Ziólko bylo srednie - 3 joshe wpadaly w obieg na 3-5osob i nigdy jakoś bardzo nie wchodziło ale muzyka brzmiala świetnie.