"Na podium stawia nas produkcja amfetaminy"

Znaleziony pod Warszawą rekordowy transport kokainy, to tylko ułamek nielegalnego narkotykowego biznesu, z którym walczą policjanci. Polska nie jest tylko końcowym konsumentem, ale również u nas są największe fabryki narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN Warszawa
ran

Odsłony

2043

Znaleziony pod Warszawą rekordowy transport kokainy, to tylko ułamek nielegalnego narkotykowego biznesu, z którym walczą policjanci. Polska nie jest tylko końcowym konsumentem, ale również u nas są największe fabryki narkotyków.

178 kilogramów czystej kokainy wartej 105 milionów złotych zabezpieczyli w sobotę stołeczni policjanci. To jeden z największych sukcesów w walce z przestępczością narkotykową, ale ten nielegalny rynek wciąż jest rozpracowywany.

"Nie tylko konsumenci"

Polska to nie tylko kraj tranzytowy dla europejskiego i światowego narkobiznesu. - To w naszym kraju również produkowane są narkotyki, nie jesteśmy tylko tym końcowym konsumentem – powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej Mariusz Mrozek, rzecznik stołecznej komendy.

Jak podkreślił, niechlubna statystyka, w której jesteśmy na podium, to właśnie produkcja amfetaminy. - Największe tego typu fabryki były likwidowane właśnie w Polsce. Również osoby zajmujące się wytwarzaniem tego konkretnego narkotyku, robiąc to w Europie, najczęściej pochodzili z Polski. Byli to polscy chemicy, którzy przygotowywali cały system produkcji – tłumaczył Mrozek.

Policja likwiduje również bardzo dużo plantacji marihuany. - Jeszcze kilka lat temu nie było takiego tygodnia bądź miesiąca, by w okolicach Warszawy nie likwidowano dużych, profesjonalnych, przemysłowych praktycznie upraw marihuany – przypomina rzecznik.

"Duże zagrożenie"

Policjanci tłumaczą, że Polska jest nie tylko rynkiem tranzytowym, ale także docelowym. - Kokaina to jeden z najdroższych narkotyków. Okazuje się, że w Polsce znajdują się na nią nabywcy. Wiem też doskonale, że jesteśmy jednym z krajów Europy, do którego trafiają narkotyki. Przez który trafiają na Zachód Europy – powiedział Mariusz Szyndler z policji.

Narkotyki rozprowadzane są m.in. w klubach i szkołach w Polsce. - Mamy świadomość tego, że jest to duże zagrożenie. Dlatego też szczególna troska komendanta głównego policji będzie skierowana na to, żeby policjanci zwalczali przestępczość narkotykową i aby takie sukcesy jak dzisiejszy powtarzały się częściej – mówił Szyndler.

Oceń treść:

Average: 3.5 (4 votes)

Komentarze

Ieiissbwu (niezweryfikowany)
A kogo w szkole będzie stać na koks? ???
Zajawki z NeuroGroove
  • 25D-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Zimny i słoneczny, jesienny dzień. Puszcza Białowieska od strony Hajnówki, droga powrotna przez wspomnianą miejscowość, pokój na stancji.

 

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Pewnego słonecznego dnia odezwała się do mnie znajoma z miejscowości obok. Usłyszałem od niej, ze zamówiła coś specjalnego i jeżeli mam dzisiejszy i kolejny dzień wolny to mam koniecznie wpadać. Po dwóch godzinach zjawiłem się u niej, było około 18. Wchodzę do mieszkania, szybkie przywitanie, patrzę na stół a tam samarka z naklejką od dobrze mi znanego RC. Uśmiechnąłem się w myślach, bo o ile znałem jej zamiłowanie do substancji mieszających percepcję to nie spodziewałem się, że będę miał tego dnia okazję znów spróbować jeden z moich ulubionych psychodelików.

  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Świeżo po przeprowadzce na drugi koniec kraju. W trakcie nieco trudnej aklimatyzacji do nowego miejsca, w obcym mieście, z dala od praktycznie wszystkich bliskich mi osób. Po trzech tygodniach nieskutecznych prób zapoznania się z ludźmi z nowych studiów, nareszcie koleżanka z roku zorganizowała dużą domówkę, w trakcie której miał miejsce cały trip. To, że znalazłem się na imprezie będąc na grzybowej fazie, było spontaniczne i niezaplanowane. Tego samego dnia z Bieszczad wracał kumpel - D, z którym wcześniej miałem okazję jeść grzyby. Chcąc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu (spotkać się z D a jednocześnie nie ominąć imprezy) zgarnąłem go na domówkę do niejakiej M. Z D był również jego kolega, którego znałem z widzenia - W. Pod wpływem namowy D, zjedliśmy grzyby, które w założeniu miały nas puścić zanim pójdziemy do M. Stało się jednak inaczej.

Wprowadzenie: Niniejszy raport jest retrospekcją sięgającą ok. 3 lat wstecz. Po złotym okresie z psychodelikami trwającym dobrze ponad pół roku, podczas którego zaliczałem praktycznie same bardzo udane i zapadające w pamięć tripy, przyszedł czas na serię nieco gorszych podróży. TR opisuje pierwszy z serii już-nie-złotych psychodelicznych wypraw. Żadna z nich nie skończyła się bad tripem. Nie wspominam ich jako złych. Zwyczajnie nie były one najlepsze (w nie-eufemistycznym znaczeniu tego słowa).

  • Kokaina


subst: koko, wielowódo, tłustoblanto

ilość: 1/5 g, ok. półlitro, 1/4 g

s&s: poprostu pomyślałem, że gdyby było to by było miło i w zmienności krajobrazu się zdarzyło

dośw: parę razy przedtem



motto: "Wiadomo,że koka działa na zwieracze" ;P


randomness