Miłosny zapach dragów

- Na sto osób, które ze mną przyjechały do Berlina, tylko trzy nie brały narkotyków - mówi Paweł Leszczyna ze Świnoujścia

Anonim

Kategorie

Źródło

Wieczór Wrocławia

Odsłony

14442
Siedzi z grupą przyjaciół w parku Tiergarten. Nad nimi powiewa biało-czerwona flaga. W powietrzu zapach marihuany. W torbach tabletki ecstasy. Techno dudni w uszach. Ci, którzy zmęczyli się tańcem, siadają na trawie pod drzewami. Piją piwo.

Andrzej wyjmuje z torby bibułki i tytoń. Z kieszeni worek z marihuaną. Robi skręta. Nie chowa się, nie ogląda nerwowo, czy policja idzie. Dosypuje narkotyk, uśmiechając się pod nosem. - Zapalisz? - pyta. Skręt idzie w ruch. Dwadzieścia metrów od miejsca, gdzie siedzą Polacy, stoi wóz niemieckiej policji. Marta podaje Michałowi małą, białą tabletkę. Całują się, kładą na trawie. Po chwili wstają. Czują, że muszą zatańczyć.

Pot, skwar i rozszerzone źrenice

Pod Kolumną Zwycięstwa tysiące przebierańców podrygują w rytm muzyki. Platformy jeżdżą dookoła. Z każdej ciężarówki leje się inna muzyka. 250 didżejów popisuje się przed półmilionową widownią. Gwizdki, kolorowe peruki, gołe pośladki, dużo piwa, nieprzytomne, zupełnie nieobecne oczy. Rozszerzone źrenice. Pot się leje. Skwar. - Tańczymy tutaj w szaleńczym tempie przez cały dzień. Musimy sobie czymś pomagać - mówi Bartek, didżej w poznańskiej dyskotece. - Poza tym, ta muzyka jest specyficzna. Odbiera się ją zupełnie inaczej po amfetaminie, inaczej po ecstasy, inaczej po marihuanie.
Marihuana jest tak samo wszechobecna jak piwo i papierosy. Polacy mówią, że nie było problemów, żeby przewieźć ją przez granicę. - Wbrew pozorom, ludzie przemycający w tym dniu narkotyki nawet nie starają się specjalnie ich ukryć - tłumaczy Paweł ze Świnoujścia. Mówi, że wieźli je w torbach, plecakach, kieszeniach. Nie chowali w oponach. Straż graniczna twierdzi, ze narkotyków na Paradę Miłości z roku na rok przemyca się coraz mniej. - W tym roku na trzech przejściach granicznych w Koszynie, Zasiekach i Olszynie złapano siedem osób przemycających narkotyki.

- Jeden człowiek miał przy sobie 7 tabletek ecstasy i pół grama amfetaminy, drugi dwie tabletki ecstasy, 2 gramy amfetaminy i 5 gramów marihuany. W pociągu piątka fanów techno wiozła ze sobą 15 gramów amfetaminy - tłumaczy major Andrzej Kamiński, rzecznik prasowy straży granicznej.

W Śmiałowie niedaleko Piły policjanci zatrzymali dwóch młodych mężczyzn jadących na Paradę. U jednego znaleźli około 50 g kokainy, a w kole zapasowym ponad cztery kilogramy amfetaminy. Można z niej otrzymać blisko 42 tys. porcji narkotyku o szacunkowej wartości 420 tysięcy złotych.

Na przejściu w Olszynie psy były cały czas przygotowane do rewizji, strażnicy sprawdzali bagażniki. Nikogo nie brali na osobistą rewizję. -To widać po ludziach. Strażnik musi być psychologiem - tłumaczy celnik, podnosząc klapę bagażnika. W samochodzie pięć ubranych na różowo dziewczyn. - Prawda jest taka, że najczęściej ci młodzi ludzie przemycają narkotyki w sobie. Jadą na Paradę już naćpani.

Komu działkę, komu?

Nie ma sensu ryzykować na granicy. Zwłaszcza że w berlińskim parku nie ma problemów, żeby kupić dragi. W każdej ilości. Kiedy szłam alejkami, po pięciu minutach podeszli do mnie dwaj młodzi dilerzy. - Chcesz kupić trawę czy amfę - zapytali po niemiecku. - A ile to kosztuje? - odparłam. - Osiem euro trawa, dziesięć euro amfetamina - usłyszałam.

Mówię, że pieniądze zostawiłam w samochodzie. Diler z uśmiechem zapewnia, że gdy będę miała pieniądze, on zawsze tu jest i może mnie poratować.

Za murowanym placykiem jest ich baza. Krzaki opanowali Turcy. Staję przy drzewie i rozglądam się nerwowo. Podchodzi do mnie Turek w złotych okularach, ze złotym zegarkiem i łańcuchem na szyi. Wygląda groźnie. Nogi mi się ugięły, bo w krzakach sami dilerzy. Za ecstasy chciał 10 euro. Przy stoliku młodzi ludzie przesypują sobie tabletki z worka do worka.

Niedaleko siedzi grupka ludzi z Wrocławia. Marihuanę kupili na miejscu. - Nie kręcą mnie białe proszki - mówi Karolina. Jest na trzecim roku ekonomii. Właśnie poprawia sobie różową perukę. Ubrana jest tylko w świecące szorty i skromny stanik. - Tutaj każda grupa ma narkotyki. To prawda. Bo techno to specyficzna muzyka. Ale to nie znaczy, że każdy tutaj ćpa. Są na przykład ludzie tylko pijący. Lub tacy, którzy bawią się bez niczego. Ale szczerze mówiąc, rzadko się z tym spotykam. To moja szósta Parada. Narkotyki zawsze tu były i będą. Taka to impreza.

Do Karoliny podchodzi jej chłopak. Bez koszulki, wysportowany. W białych spodniach i z niebieskimi włosami. - Karolina! Rafałowi trzeba pomóc. Leży tam pod drzewem. Jest nieprzytomny!
Niemiecka służba medyczna udzieliła pomocy ok. 400 wyczerpanym ludziom. 45 z nich zabrano do szpitala.


Grzegorz Kempa - kulturoznawca

Techno jest nie tyle stylem muzycznym, co formą zabawy, która wytworzyła własną, odrębną i wyrazistą subkulturę. I podobnie jak inne subkultury, ma "swoją" używkę. Tak, jak czarni jazzmani mieli swoją heroinę, hippisi LSD, rockmani alkohol, rastamani marihuanę, a punkowcy klej - tak i techno ma swoje pigułki ecstasy. Pojawiły się pod koniec lat 80. w Wielkiej Brytanii i od początku związane one były z taneczną sceną oraz klubowymi i plenerowymi rave parties. Bardzo szybko zdobyły olbrzymią popularność wśród brytyjskich klubowiczów. Zadecydowały o tym dwie cechy nowego narkotyku - ecstasy wywołuje pokojowy i przyjazny stosunek do rzeczywistości, a jednocześnie ma właściwości pobudzające i znakomicie sprawdza się podczas wielogodzinnych maratonów tanecznych. Jest przy tym stosunkowo "lajtową" używką, a przypadki śmiertelne wśród jej konsumentów są spowodowane nieumiejętnością obchodzenia się z nimi (ecstasy działa dopiero po kilkudziesięciu minutach od momentu zażycia), zwykłą brawurą czy zwyczajną głupotą.


Małgorzata Agaciak

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

pio-k (niezweryfikowany)

cos drogo tam bylo..... 10euro etki i feta a 8 trawusia?? lekka przesada
xil (niezweryfikowany)

iijasne...przypadki śmiertelne z powodu nieumiejętnego obchodzenia się z XTC? to też, ale główną przyczyną jest różnorodność składu czarnorynkowych tabletek. dobrze jest jak tabletka zawiera MDxA w nieznanej ilości, ale - o zgrozo - są też tabletki z PMA które łatwo przedawkować czy bardzo szkodliwym i tanim DXM, którego pod żadnym pozorem nie wolno mieszać z amfetaminami. gdyby XTC było legalne, nie byłoby takich rzeczy.<br>
macthc (niezweryfikowany)

od kiedy to punki masowo klej wala?!
j.spiwor (niezweryfikowany)

od kiedy to punki masowo klej wala?!
scr (niezweryfikowany)

iijasne...przypadki śmiertelne z powodu nieumiejętnego obchodzenia się z XTC? to też, ale główną przyczyną jest różnorodność składu czarnorynkowych tabletek. dobrze jest jak tabletka zawiera MDxA w nieznanej ilości, ale - o zgrozo - są też tabletki z PMA które łatwo przedawkować czy bardzo szkodliwym i tanim DXM, którego pod żadnym pozorem nie wolno mieszać z amfetaminami. gdyby XTC było legalne, nie byłoby takich rzeczy.<br>
j.s. (niezweryfikowany)

iijasne...przypadki śmiertelne z powodu nieumiejętnego obchodzenia się z XTC? to też, ale główną przyczyną jest różnorodność składu czarnorynkowych tabletek. dobrze jest jak tabletka zawiera MDxA w nieznanej ilości, ale - o zgrozo - są też tabletki z PMA które łatwo przedawkować czy bardzo szkodliwym i tanim DXM, którego pod żadnym pozorem nie wolno mieszać z amfetaminami. gdyby XTC było legalne, nie byłoby takich rzeczy.<br>
nivu (niezweryfikowany)

Wszędzie techno... a gdzie jeszcze można posłuchać starej dobrej rockowej psychodelii? Oprócz tego, że w domu z kolekcji płyt... ;)
j.spiwor (niezweryfikowany)

W ogóle E nie jest nazwana narkotykiem a lajtową używką. Chodzi mi o Kempę oczywiście
scr (niezweryfikowany)

iijasne...przypadki śmiertelne z powodu nieumiejętnego obchodzenia się z XTC? to też, ale główną przyczyną jest różnorodność składu czarnorynkowych tabletek. dobrze jest jak tabletka zawiera MDxA w nieznanej ilości, ale - o zgrozo - są też tabletki z PMA które łatwo przedawkować czy bardzo szkodliwym i tanim DXM, którego pod żadnym pozorem nie wolno mieszać z amfetaminami. gdyby XTC było legalne, nie byłoby takich rzeczy.<br>
Fleszu (niezweryfikowany)

parada miłości to największe gówno jakie ktoś kiedy kolwiek wymyślił. trzy czwarte polaków to debile i jeżdżą na ten shit. te wszystkie pedały i dziwki powinny się zaćpać na śmierć!!! chuj wam w dupę zgrajo niedojebów. ganja i rap to prawdziwy życia smak!!!!!!!!!!!
scr (niezweryfikowany)

parada miłości to największe gówno jakie ktoś kiedy kolwiek wymyślił. trzy czwarte polaków to debile i jeżdżą na ten shit. te wszystkie pedały i dziwki powinny się zaćpać na śmierć!!! chuj wam w dupę zgrajo niedojebów. ganja i rap to prawdziwy życia smak!!!!!!!!!!!
basssboy (niezweryfikowany)

parada miłości to największe gówno jakie ktoś kiedy kolwiek wymyślił. trzy czwarte polaków to debile i jeżdżą na ten shit. te wszystkie pedały i dziwki powinny się zaćpać na śmierć!!! chuj wam w dupę zgrajo niedojebów. ganja i rap to prawdziwy życia smak!!!!!!!!!!!
aldonix (niezweryfikowany)

parada miłości to największe gówno jakie ktoś kiedy kolwiek wymyślił. trzy czwarte polaków to debile i jeżdżą na ten shit. te wszystkie pedały i dziwki powinny się zaćpać na śmierć!!! chuj wam w dupę zgrajo niedojebów. ganja i rap to prawdziwy życia smak!!!!!!!!!!!
kyrk (niezweryfikowany)

hehe - no tak, popieram imprezy techno, kocham toooo!!!!! <br>do dragów nic nie mam... jedni jarają na ławce przed blokiem - inni zapodają sobie bletę na imprezie, jara się codziennie, tablete bierze raz na tydzień albo rzadziej.... <br>więc kto tu &quot;technomaniakoof &quot; porównuje do ćpunów ? <br>kto to wogle jest ćpun? <br>wielu z was przesadza
herka17 (niezweryfikowany)

Za rok pojadę sobie z paczką znajomych na Lovkę i wtedy dopiero będzie jazda na mxa!!!!!!!! :)
Wi$nia (niezweryfikowany)

hehe - no tak, popieram imprezy techno, kocham toooo!!!!! <br>do dragów nic nie mam... jedni jarają na ławce przed blokiem - inni zapodają sobie bletę na imprezie, jara się codziennie, tablete bierze raz na tydzień albo rzadziej.... <br>więc kto tu &quot;technomaniakoof &quot; porównuje do ćpunów ? <br>kto to wogle jest ćpun? <br>wielu z was przesadza
kyrk (niezweryfikowany)

siemka biali ludzie. Ja jestem degustatorem bieli i umysle że jest to najlepsze ale koka jest jeszcze lepsz. HIHIHI
chemik b-4 (niezweryfikowany)

osobiscie lubie jarac zioło i jestem za legalizacją marichuany ,myśle że mniej ludzi brałoby narkotyki tzw.twarde gdyby mogli spokojnie wyjść z blantem na ulice .nikt niemusiałby ćpaćprochu.lgalizacij
chemik b-4 (niezweryfikowany)

osobiscie lubie jarac zioło i jestem za legalizacją marichuany ,myśle że mniej ludzi brałoby narkotyki tzw.twarde gdyby mogli spokojnie wyjść z blantem na ulice .nikt niemusiałby ćpaćprochu.lgalizacij
zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)

Wszędzie techno... a gdzie jeszcze można posłuchać starej dobrej rockowej psychodelii? Oprócz tego, że w domu z kolekcji płyt... ;)
_ALinkA_ (niezweryfikowany)

Wszędzie techno... a gdzie jeszcze można posłuchać starej dobrej rockowej psychodelii? Oprócz tego, że w domu z kolekcji płyt... ;)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Kodeina
  • Miks

Pierwszy raz brałem dxm, pierwszy raz miksowałem, nie wiedziałem jak to będzie smakować, zrelaksowany czekałem na efekty w czterech ścianach.

13 dni temu, brałem 540mg kodeiny, dlatego tolerancja, podczas tego miksu, jest nadal jest dość duża.

 

21:20 - dxm wszystkie tabsy naraz, z napojem. - 20 sztuk. 

21:30 - tabletki z kodeiną wypijam w kilka minut z napojem. - 36 sztuk.

21:42 - zaczyna działać dxm i chyba kodeina, czuję charakterystyczną „zmułę” i ciężar ciała.

21:43 - ciężkość ciała (torsu) przekłada się na dół oraz na ramiona, na końcu na głowę.

21:46 - lekki ból w brzuchu, jeszcze cięższa głowa i powieki.

  • Katastrofa
  • Mieszanki "ziołowe"

Tak naprawdę to była moja pierwsza substancja psychoaktywna jaką w życiu zażyłem..Szczerze to nastawienie miałem na śmiechawę itp, a nie wiedziałem nawet ile ta substancja trzyma, jaki ma skład i co powoduje..

Bardzo długo się namyślałem czy opisać ten trip, a wydarzył się on bardzo bardzo dawno, widać po doświadczeniu... Dodam że mało z tego pamiętam, ale i tak zostanie to ze mną do końca życia.

Południe: Ja, kumpel B, kumpel M. Załatwiłem 13zł i chciałem skonsumować pierwszego dopalacza i mieć pierwszą porządną fazę... Kumpel M mówił, że poskładam się tym w uj bo przedtem paliłem tylko siejkę i w ogóle nie mam expa. Nie słuchałem go, ale on miał 18 lat, więc kupił nam owy dopalacz ,,konkret'' i dał radę, żebyśmy nie palili tego od razu na dwóch, bo źle może się stać..

  • Ibogaina
  • Pierwszy raz
  • Tabernanthe Iboga

Przygotowałem sie dość dobrze, przez miesiąć oczyszczałem oganizm. Dużo czytałem na temat Ibogi. W dniu Tripa odczuwałem lekki stres przed zażyciem. Brałem w domu z osobą pilnującą. Ciemny pokój, kilka butelek wody i puste wiaderko obok łóżka. Głównym celem było pozbycie sie depresjii i ciągu do alkoholu.

Trip który opisuję był moim pierwszym i miał miejsce 4 lata temu, od tamtej pory mam już za sobą ponad 6 tripów z Ibogą.

 Piszę te słowa żeby przybliżyć po trochu tą substancję ze względu na jej lecznicze/regulujące działanie.Iboga jest bardzo silną substancją i trip może trwać nawet do 36 godzin, jest to bardzo intensywne doświadczenie zarówno dla umysłu jak i ciała.

  • 4-HO-MET
  • Bad trip

Klub, podczas rejwu, nad ranem, trochę zmęczony, nieznacznie głodny, chillout room z czwórką znajomych, dwoje z nich również zarzyli tę substancję, jednak w ilości o połowę mniejszą. Przecież to tylko kolejny, ciekawy trip, forma spędzenia czasu, sposób zabawy na imprezie. Ciekawy działania i różnic nieznanej substancji.

Od razu przejdę do rzeczy, bo i potencjał substancji niewiele wart. 

Pierwsze pół godziny wypełnione było iskrą mdma. Na horyzoncie fala przyjemnego ciepła i rozleniwienia. Następne wydarzenia i zmiany potoczyły się bardzo szybko i nie byłem w stanie zarejestrować przedziału czasowego.