Mieszkaniec Świnoujścia zatrzymany za narkotyki

Podejrzanego o posiadanie hurtowej ilości narkotyków 24-letniego mieszkańca Świnoujścia zatrzymała miejscowa policja. Trwają poszukiwania dwóch innych mężczyzn prawdopodobnie powiązanych z zatrzymanym.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1292

Szacunkowa wartość znalezionych narkotyków to niemal 80 tys. złotych. Rzeczniczka świnoujskiej policji Dorota Zawłocka powiedziała PAP w środę, że po otrzymaniu informacji operacyjnej przeszukano kilka mieszkań i należących do nich piwnic. W jednej z nich pies tropiący znalazł urządzenia do porcjowania i rozdrabniania narkotyków oraz wagę elektroniczną.

Zabezpieczono tam łącznie niemal 1 kg amfetaminy (można z niej zrobić ok. 1930 porcji pół gramowych wartości rynkowej ok. 58.000 zł), ponad pół kilograma marihuany (ok.1170 porcji pół gramowych wartości ok. 17.500 zł), kilkanaście listków LSD, prawie 70 tabletek ekstazy i niewielkie ilości kokainy.

Natomiast w mieszkaniu zatrzymanego mężczyzny policja znalazła m.in. 8 woreczków z suszem roślinnym i około 90 tabletek ekstazy.

Zdaniem policji są podstawy by przypuszczać, że cała trójka mogła zajmować się handlem narkotykami. Wszyscy byli już wcześniej notowani przez policję w związku z posiadaniem narkotyków - powiedziała Zawłocka.

Za posiadanie znacznych ilości narkotyków grozi kara więzienia do 5 lat.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Bysy (niezweryfikowany)

1930 pol gramowych porcji za 58 000 zł to wychodzi 60zł za gram ;p
zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)

Kolejny cios w "kwasiarzy "... Koleżance udało się zdobyć papierek, ale twierdzi, że nawet tu, w Wawie, to nie było łatwe...
sinse (niezweryfikowany)

1kg=100g=2000 porcji półgramowych. jak im wyszło 1930 to co z tymi 70 porcjami???na użytek policji?
zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)

1kg=1000g ofkors:)
sinse (niezweryfikowany)

1kg=1000g ofkors:)
O.G. (niezweryfikowany)

Pały Bite tez muszą palic ale za free.
Zajawki z NeuroGroove
  • Metkatynon
  • Metkatynon (Efedron)
  • Tripraport

dom, komputer, praca z ojcem, dzień przed wyjazdem, humor dopisywał.

Jako że w dziale Stymulanty nie ma żadnego trip-reportu dotyczącego metkatynonu, a mam właśnie wolną chwilę i chęć do pisania, przedstawię co i jak. Opis dotyczy najsilniejszego działania metkatu, jakiego doświadczyłem.

  • Inne
  • Pierwszy raz

Brak zajęć, których niewykonanie skutkowałoby jakimiś konsekwencjami. Miałem trochę wolnego czasu, który mogłem wykorzystać na relaks.

+23.00 wtorek.
Biorę 2,2 mg etizolamu w postaci blottera. Chwilkę go potrzymałem na języku aby sprawdzić czy ma jakikolwiek smak i po jakimś czasie okazał się wykazywać delikatną gorycz. Wtedy go połknąłem.

+23.30
Chyba coś zaczęło działać. Czuję rozluźnienie. Robię projekt na komputerze. Praca jest jakaś przyjemniejsza niż zwykle.
W ustach pojawiła się delikatna suchość. Czuje, że jak substancja zacznie działać to będzie bardzo przyjemna.

+

  • 25I-NBOMe
  • Pierwszy raz

Byłem bardzo pozytywnie i optymistycznie nastawiony do podróży, miałem ze sobą dwóch kolegów, benzo na wypadek niepożądanych efektów np. bad trip Akcja początkowo rozgrywała się w parku, gdzie jest pusto i spokojnie

Z domu wyszedłem nastawiony pozytywnie i optymistycznie, wychodząc o godzinie 15:55 włożyłem blotter z 1mg 25i-nbome na dziąsło i uderzyłem na miasto, po drodze do sklepu po wodę i pepsi w puszcze na wypadek nudności związacnych z bodyloadem, o którym wcześniej naczytałem się wiele złego ale o tym później

16:20 już po zakupach spotkałem dwóch znajomych i poszliśmy do parku, zaczynało się już ściemniać więc usiedliśmy spokojnie na ławce i czekaliśmy aż zacznę odczuwać pierwsze efekty

  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Metkatynon (Efedron)
  • Pozytywne przeżycie

Sam w pustym domu po ciężkim dniu pracy. Zmęczony, aczkolwiek w dobrym nastroju. Chęć wyluzowania się i odprężenia. Piękny, ciepły wiosenny dzień.

  W końcu. W końcu wróciłem z pracy. Po powrocie do domu polałem gebbelsa i zjadłem suty obiad, pełen weglowodanów i witamin. Pieczona marchewka smakowała wybornie. Usiadłem przed stolikiem i uruchomiłem laptopa. Puściłem radosną muzykę. Pogrzebałem trochę w plecaku. Wyciagam kilka pompek, igły, kubki, wodę do iniekcji. Wypijam szklankę coli z gieblem. Gotuję metkat. Po ok 15 minutach zabawy, oczyszczam klarowny roztwór. Jest gęstawy, nieco żóltawy - taki jak lubię. Nabijam szprycę, szukam żyły. Puszczam nutę i szybkim ruchem wkłuwam się.