Miał 8 promili alkoholu i przeżył

Rekord promili na Ukrainie.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3666
"To raczej prawdziwy cud, a nie dowód na nasz profesjonalizm" - w taki sposób ukraińscy lekarze skomentowali przypadek uratowania mężczyzny, który po noworocznych imprezach miał 8 promili alkoholu we krwi.
42-letni mieszkaniec Tarnopola (zachodnia Ukraina) został znaleziony nieprzytomny na dworcu kolejowym. Gdy po reanimacji doszedł do siebie powiedział, że nic nie pamięta od momentu, jak z dwoma przyjaciółmi zaczął czwartą butelkę wódki.

Los jego współbiesiadników jest nieznany, ale - jak twierdzą lekarze - niewiele jest szans na to, że jeszcze żyją.

Za śmiertelny poziom zawartości alkoholu we krwi zazwyczaj uznaje się 5 promili.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

AleX (niezweryfikowany)

a gdzies pisalo ze 10 czy cos takiego.. echh.. to jaki ten rekord w koncu..
q (niezweryfikowany)

nie jest napisane jaki to rekord. <br> <br>moze to rekord osiedlowy, wioskowy lub miejski? jak rekord to nie od razu musi byc swiatowy.
rhoxi (niezweryfikowany)

cyniarz wchuj :D
ssss (niezweryfikowany)

ja mialem 6 nawjwiecej i nierzygalem
godmode (niezweryfikowany)

Rekor to ok 10,5-11 promili ustanowiony w Rosji, drugim rekordem jest 9,5-10 promili ustanowiony przez polskiego rowerzyste, ktory sam wpadl pod policyjny radiowoz - przezyl ;]
KillaBeeZ (niezweryfikowany)

no chyba jest wyraznie napisane: <br>&quot;Rekord promili na Ukrainie.&quot; nie dowidzisz?
Theopij (niezweryfikowany)

Nie wiadomo jaki jest prawdziwy rekord, ja slyszalem o polce, ktora podobno miala 17,8 promila i siedziala za kolkiem jak ja policja zatrzymala. Jak ktos napierdala non-stop, a do tego ma silny orgaznim to tolerancja moze rozwinac sie ogromna... a moze zul, ktorego codziennie widzicie pod sklepem mial kiedys ponad 20 promili i zostal rekordzista swiata, o ktorym nikt nie wie ?
brak (niezweryfikowany)

Nie wiadomo jaki jest prawdziwy rekord, ja slyszalem o polce, ktora podobno miala 17,8 promila i siedziala za kolkiem jak ja policja zatrzymala. Jak ktos napierdala non-stop, a do tego ma silny orgaznim to tolerancja moze rozwinac sie ogromna... a moze zul, ktorego codziennie widzicie pod sklepem mial kiedys ponad 20 promili i zostal rekordzista swiata, o ktorym nikt nie wie ?
dinxiarz (niezweryfikowany)

hehe u mnie pod domem menele codzienie kupuja dykte w motoryzacyjnym ,kłutnia zrzuta czasem po pare kursów robia :)) ....smala za kosciołem ;pp kiedys 2 popiło na wiacie na przystanku .. obok kościoła nie pamietam chyab deszcz padał.. jeden zasna... spał 2 dni (pamietam bo patrzyłem jak szedłem i wracałem z i do budy a potem rano ) ciekawe ile miał??? ja mu daje jakieś 20 na luzaku oni to wala bez zapijania :] niezłe zeżniki ;ppp <br> <br> <br>polscy dinxiarze wciagaja nosem takich frajerów co wóde pija i spia po dworcach:)) <br> <br>polskie HC...i niemam pytan:) <br> <br> <br>pozdrówka sadzic palic legalizowac
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana

Domowe zacisze, czwartkowy wieczór ok. 22. Nastawienie bardziej niż pozytywne, w tle muzyka z playlisty stworzonej na podobne okoliczności, na stole piwko a w lodówce przygotowane na gastro spaghetti. Jak się wydawało, przy takim zestawie można liczyć na miły wieczór :)

Dzień przed opisywanym poniżej tripem, zakupiliśmy sztukę u znajomego. Z powodu braku wolnego czasu, pomyślałam że palenie najlepiej odłożyć na luźny, spokojny wieczór, więc sztuka powędrowała do szuflady. Następnego dnia mieliśmy wolny wieczór,  zaproponowałam, żeby przyjarać po chamsku z wiadra;) Mój facet nie lubi palić w ten sposób, ale w końcu go namówiłam i poszłam do kuchni przygotować co trzeba.

W między czasie upichciłam szybko spaghetti (ostatnimi czasy często miałam potworne gastro po paleniu) i włożyłam piwka do lodówki.

  • DMT
  • DMT
  • Pierwszy raz

W domu u kolegi w dzień zakupu kosmicznego proszku

Zacznijmy od tego, że moja przygoda z DMT była pierwszą prawidłową przygodą z jakimkolwiek psychodelikiem. Jedyną moją stycznością z substancjami poszerzającymi zmysły była przygoda z bardzo małą dawką grzybów (0.5g), więc można powiedzieć, że rzucałem się na głęboką wodę. (Z góry przepraszam za brak odniesienia do czasu ale podczas tripu on nie istniał, a po nim nie pamiętałem nawet kiedy się zaczął) Warto dodać, że DMT paliłem z fajki freebase.

  • 5-MeO-MiPT
  • Pozytywne przeżycie

Początkowo mój dom. Świętowanie ostatniego dnia sesji.

Po jakichś piętnastu minutach od wzięcia substancji postanowiłem włączyć muzykę aby umilić sobie oczekiwanie na przyjście pierwszych efektów. Niestety jak na złość głośniki basowe przestały działać. Korzystając z tego, że byłem jeszcze całkowicie trzeźwy a wkrótce mogło to się zmienić pośpiesznie sprawdziłem ustawienia komputera, prawidłowość podłączenia okablowania, zasilanie. Przyczyny usterki nie udało mi się jednak zdiagnozować.

  • Amfetamina
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Miks

Dzień wolny, weekend a rodzice w pracy. Na początku obce miasto, obcy ludzie, mieszkanie jakaś melina - strach, niepewność. Potem z moją ekipą w domu jednego z ziomków - spokojnie, luźno.

Ten dzień miał być spokojnym dniem z koleżanką z klasy. Zabrała mnie do obcego miasta do swojego dostawcy. Złożyłyśmy się na porządną porcje amfy ale ja z góry powiedziałam ,że nie chce przesadzać bo to mój drugi raz dopiero. Ona już jest bardziej doświadczona z tą substancją. Dodam jeszcze ,że jestem młodą, drobną dziewczyną.

15:00 Pierwsza krecha: Uczucie świetne, rozluźniłam się nieco, zachciało mi się gadać, zrobiło mi się swobodniej chociaż byłam w obcym miejscu. Serce i oddech mi przyspieszyło. Włączyliśmy dosyć energiczną muzykę i oczywiście leciała fajka za fajką.