„Maryśkomat” stanął w pobliżu bulwarów. Automat z legalnymi konopiami oburza radnego PiS

Urządzenie, nazywane przez młodzież „maryśkomatem”, w swojej ofercie ma susz, oleje oraz inne produkty spożywcze pochodzenia konopnego. Dotychczas takie automaty ustawiane były w centrum miasta lub na Prawobrzeżu. Ulokowanie maszyny przy najbardziej uczęszczanym przez młodzież miejscu Szczecina zapewne nie jest przypadkowe.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wszczecinie.pl
Michał Kaczmarek

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

209

Budzą spore kontrowersje, ale mimo to powstaje ich w Szczecinie coraz więcej. Kolejna maszyna oferująca legalne produkty pochodzenia konopnego pojawiła się w okolicach bulwarów. Urządzenie, nazywane przez młodzież „maryśkomatem”, w swojej ofercie ma susz, oleje oraz inne produkty spożywcze pochodzenia konopnego. Dotychczas takie automaty ustawiane były w centrum miasta lub na Prawobrzeżu. Ulokowanie maszyny przy najbardziej uczęszczanym przez młodzież miejscu Szczecina zapewne nie jest przypadkowe.

Radny Romianowski: „Komuś zależy, żeby młodzież wpadała w szpony narkotyków”

Całą sytuacją oburzony jest radny Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Romianowski, który kilka razy już postulował, by automaty zostały zlikwidowane. Według niego „oswajają” młodych ludzi z tematem marihuany i produktów konopnych.

– Jak widać, polityka firm propagujących środki konopne zmierza ku rozpowszechnianiu automatów w miejscach, które są często odwiedzane przez młodzież. Aktualnie nowy automat powstał w okolicy bulwarów, ale podobne stanęły też na placu Kościuszki. Z tego może nasunąć się jeden wniosek: komuś zależy na tym, aby to właśnie młodzież wpadała w szpony narkotyków. Najpierw przez teoretycznie legalne produkty, a później przez twarde narkotyki – komentuje Krzysztof Romianowski. – Automaty konopne to niestety zguba naszych czasów, która skłania się do propagowania środków odurzających pod przykrywką legalnych produktów. Wierzę w to głęboko, że już niedługo zostanie to ograniczone. Apeluję do rodziców, jako rodzic nie polityk, abyśmy czuwali nad tym, co nasze dzieci kupują w automatach konopnych.

Coraz więcej konopnych automatów, a coraz mniej edukacji? Ekspertka przewiduje ciężkie konsekwencje

Według Agnieszki Zalewskiej, prezes Polskiej Fundacji Przeciwdziałania Uzależnieniom sprawianie, że konopie kojarzą się jako coś pozytywnego, może być drogą do poważnych problemów. Ekspertka skomentowała sprawę dla portalu wSzczecinie.pl.

– Dla młodych osób, nastolatków i dzieci liść konopi zaczyna się kojarzyć z czymś przyjaznym. Coraz więcej młodych ludzi mówi, że marihuana jest dobra, że jest substancją leczniczą i nie wyrządza żadnej krzywdy. Pod wątpliwość należy jednak poddać poziom edukacji w zakresie oddziaływania marihuany na układ nerwowy i wpływ na obszary mózgu, gdyż w tym zakresie – dzieci i młodzież nie posiadają żadnej wiedzy. Pytanie więc brzmi, dlaczego wraz z wprowadzeniem na rynek produktów konopnych i zwiększeniem ich dostępności, występują braki w zakresie profilaktyki uzależnień – mówi Agnieszka Zalewska. – Brak edukacji w zakresie profilaktyki uzależnień może przynieść ciężkie konsekwencje – dodaje.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

set $ setting: dzisiejsza noc, mój pokój, w dalszej części trochę dokładniej.

dawkowanie: dwie saszetki Tantum Rosa na moje 50kg wagi, radze poświęcić chwilę czasu na ekstrakcję bo smak nawet po niej jest bardzo nieprzyjemny (1 saszetka/25ml wody, mieszamy, odstawiamy na chociaż 5minut, przepuszczamy przez bibułkę filtracyjną i na bibułce pozostaje benzydamina, można ją rozpuścić w wodzie- ja tak zrobiłam, niecała szklanka wody na 0,5g czyli 1 saszetkę- ale lepiej jest chyba wsadzić ją do kapsułek po lekach i połknąć).

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Od jakiegoś czasu jestem "zajarana" tą jakże interesującą substancją. Nieco więcej uszłyszałam o niej od mojego kumpla, który w aptecznych specyfikach jest nad wyraz obeznany. Opowiadał mi o tym błogim spokoju, euforii i tym słynnym ciepełku, który ogarnia całe ciało. Postanowiłam, że i ja spróbuje tego cudeńka. Chciałam zapomnieć o moich problemach i zatracić się w muzyce. Do zakupu Thiocodinu zbierałam się pół roku aż nadszedł ten dzień kiedy kupiłam opakowanie mojego wymarzonego zapomnienia od codzienności. 

  • Bromo-DragonFLY

wiek: 23 lata

waga: 89 kg

S&S: pusta chata, jakieś resztki jedzenia w lodówce, zapas wody, generalnie wszystko co potrzebne do przeżycia.

  • Dimenhydrynat
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie pozytywne. Dobra atmosfera.

Jest piątek po południu. Odebrałam swojego przyjaciela z dworca PKP, gdzie wyruszyliśmy w podróż do pobliskiej apteki w centrum miasta. Kumpel zrobił już zakupy we własnym mieście, tak więc pozostało nam kupno 750mg dimenhydrynatu dla mnie. Z łatwością dostaliśmy dużą i małą paczkę Aviomarinu- razem 15 tabletek. <idziemy w stronę parku>. Zapalamy papierosy. Czas nakarmić demona. Piętnaście tabsów na raz do buzi <zapijamy colą>.

- 'Nareszcie nam się udało! Czuję ulgę, kiedy mam świadomość, że teraz tylko czekamy na działanie substancji.'