Wyjechałyśmy na tydzień za miasto. Postanowiłyśmy uczczić wakacje krótkim wypoczynkiem w spokojnej okolicy, i w ciągu jednego z letnich wieczorów urozmaiciłyśmy sobie pobyt tam słynnym Acodinem.
"Artykuł opublikowany w Human Brain Mapping wykazał, że długotrwałe stosowanie marihuany zwiększa aktywność szlaku mezokortykolimbicznego."
Artykuł opublikowany w Human Brain Mapping wykazał, że długotrwałe stosowanie marihuany zwiększa aktywność szlaku mezokortykolimbicznego. To oznacza, że marihuana zaburza naturalne funkcjonowanie układu nagrody w mózgu. Co więcej, analiza zmian w mózgu może być w przyszłości markerem wskazującym na objawy uzależnienia od tego narkotyku.
Naukowcy przebadali 70 ochotników bez nałogów i 59 ochotników palących marihuanę. Średnia długość stosowania marihuany wynosiła 12 lat. Pracę mózgu oceniano za pomocną obrazowania metodą rezonansu magnetycznego. Kiedy uczestnikom pokazywano zdjęcia kojarzące się z konopiami indyjskimi, tylko u osób stosujących marihuanę zaktywowały się obszary mózgu związane z nagrodą.
Wiadomo, że zaburzenia tych obszarów są też związane z innymi problemami, np. rodzinnymi. Według naukowców dalsze stosowanie konopi, pomimo tych problemów, może być wskaźnikiem uzależnienia od marihuany.
Wakacje dwa lata temu spędzane na wsi u dziadków koleżanki, zero jakiejkolwiek presji i stresu. Zdecydowałyśmy się na DXM bo będąc tam nie miałyśmy dostępu do niczego innego co umiliłoby nam pobyt na łonie natury
Wyjechałyśmy na tydzień za miasto. Postanowiłyśmy uczczić wakacje krótkim wypoczynkiem w spokojnej okolicy, i w ciągu jednego z letnich wieczorów urozmaiciłyśmy sobie pobyt tam słynnym Acodinem.
Bylo to pierwsze grzybojedzenie w tym roku. Niestety grzyby byly
zakupione gdyz moje miejsce w tym sezonie w ogole nie obrodzilo :(( i
w ogole mialem dosyc rozczarowan za kazdym razem gdy sie udawalem na
laki. Wiem, ze najlepiej "smakuja" wlasnorecznie zebrane kapelusze
lecz pokusa i zadza wrazen byla na tyle silna, ze gdy nadarzyla sie
okazja to zdecydowalismy sie z kumplem zakupic 150 sztuk.
Mimo wszystko nastawilem sie na pozytywna podroz.
piękny poranek, własny przytulny pokój i intuicyjne odczucie, że zaraz przeżyję coś wyjątkowego
Tego poranka otworzyłem rozespane jeszcze oczy i w jednej chwili całkiem jasno poczułem: To będzie doskonały dzień na zapalenie changi! Przez okno do pokoju wpadało miliony świetlistych ambasadorów jesiennego słońca, puchowa kołderka otulała mnie miękko, cały świat wydawał się sprzyjać mojemu świetnemu nastrojowi. Z całą pewnością miało to związek z wczorajszym wieczorem. Wtedy to wraz z moim przyjacielem i jego dziewczyną zapoznaliśmy się z tą magiczną roślinną mieszanką.
początkowo pozytywnie, potem zwał, kolory spacer, deprecha.
Kiedy teraz o tym myślę, w sumie nie wierzę trochę w to, co się wydarzyło.
I w to że główną bohaterką całej sytuacji byłam ja.
Pojechałam odebrać prezent.
Brałam to wcześniej już dwa razy, raz samo z alko - nic takiego się nie stało, drugi raz z fetą. Po tej mieszance - najgorszy zwał w życiu, jeden z najgorszych dni w życiu.
Ale ten dzień był zupełnie inny. Pierwsza kreska weszła dość szybko, popita piwkiem.
Komentarze