14:00 Jemy. Niezdarnie wsypuje zawartość narkotorby - połowa pod język, druga na wargę. Koniec końców udało się nic nie zmarnować. X zrobiła to dużo sprawniej.
14:05 Docieramy na naszą docelową łąkę. Siedzimy na słońcu i palimy szlugi.
Praca ratowników medycznych bywa bardzo trudna i stresująca. Nowe badania kolejny raz sprawdziły, jak działa psylocybina na zdrowie psychiczne. Wyniki dowiodły, że pojedyncza dawka substancji zawartej w grzybach halucynogennych, może pomóc w radzeniu sobie z objawami psychologicznymi i wypaleniem zawodowym wśród tej grupy.
Praca ratowników medycznych bywa bardzo trudna i stresująca. Nowe badania kolejny raz sprawdziły, jak działa psylocybina na zdrowie psychiczne. Wyniki dowiodły, że pojedyncza dawka substancji zawartej w grzybach halucynogennych, może pomóc w radzeniu sobie z objawami psychologicznymi i wypaleniem zawodowym wśród tej grupy.
Badanie przeprowadzili naukowcy z University of Northampton, organizacji non-profit Alef Trust i University of Greenwich. Wzięło w nim udział pięciu uczestników, którzy pracują jako ratownicy medyczni. Każdy z nich przyjął pojedynczą dawkę grzybów psylocybinowych i wypełnił wywiady zarówno przed jak i po zażyciu. Publikacja raportu z badania pojawiła się w Journal of Psychedelic Studies. Badacze zauważyli, że wyniki mogą stanowić ważny przełom w leczeniu zaburzeń lękowych, wypalenia zawodowego i stresu.
„Istnieje potrzeba znalezienia alternatywnych i innowacyjnych środków terapeutycznych w celu leczenia wysokich wskaźników stresu psychicznego doświadczanego przez pracowników ratownictwa medycznego”. – czytamy w badaniu.
Dwa tygodnie po sesji zauważono widoczną poprawę w kilku miarach dot. wcześniejszego wypalenia zawodowego. Pozytywna zmiana była zauważalna także po dwóch miesiącach.
„Wszyscy badani wykazywali mniej intensywne poziomy rekcji na określone zdarzenia i stresory zawodowe, mniej intensywne symptomy PTSD, niższy poziom wypalenia zawodowego i traumatycznego stresu oraz wyższy poziom satysfakcji ze współczucia okazywanego innym. Zostały spełnione wystarczające kryteria, aby wykazać pewien poziom skuteczności w warunkach samodzielnego leczenia”. – informują badacze.
Naukowcy ciągle starają się zrozumieć korzyści wynikające ze stosowania psylocybiny i dostrzegają jej duży potencjał. Badanie z ubiegłego roku wykazało, że pacjenci cierpiący na depresję o silnym stopniu nasilenia doświadczyli „klinicznie znaczącej i trwałej redukcji” objawów po zaledwie jednej dawce psylocybiny. Badacze wykazali także, że skuteczność psychoterapii wspomaganej psylocybiną w leczeniu choroby afektywnej dwubiegunowej typu II (choroby psychicznej często związanej z wyniszczającymi i trudnymi do leczenia epizodami depresyjnymi).
Posiadanie grzybów psylocybinowych oraz ich uprawa są zabronione w Polsce.
Źródła:
Set: Dobrze wyspany, podekscytowany na myśl o pierwszym tego typu tripie. W dobrym humorze. Setting: Na początku pobliski las, łąki i polany z trójką znajomych. Później mój pokój i 5tka znajomych.
14:00 Jemy. Niezdarnie wsypuje zawartość narkotorby - połowa pod język, druga na wargę. Koniec końców udało się nic nie zmarnować. X zrobiła to dużo sprawniej.
14:05 Docieramy na naszą docelową łąkę. Siedzimy na słońcu i palimy szlugi.
Jako, że poniższy tekst jest niejako spowiedzią człowieka, który przeszedł wiele z amfetaminą, pozostawię go w niezmienionej formie, chociażby po to, żeby pokazać, jak zmienia się sposób myślenia/pisania po długotrwałych ciągach z tego typu stymulantami. Jeśli pojawią się takie prośby, mogę spróbować wyedytować ten tekst i zamieścić go obok oryginału.
Pozdrawiam i życzę miłej lektury.
mod.
Kto powiedział że trip raport musi być napisany przez jedną osobę? Pomimo delikatnego chaosu, który ciężko ominąć w tekście tego typu, uważam że to ciekawy sposób na opisanie działania danej substancji. Tekst współtowarzysza tripa został więc wątpliwie okraszony moimi dopiskami, enjoy.
beznadziejne samopoczucie; nadzieja na poprawę stanu psychicznego; w domu; plener
Mam 20 lat i życie podobne do Waszego... a może jednak nie. Od czterech lat cierpię na fobie społeczną, myślę że spory wpływ na jej powstanie miała marihuana. Czym jest fobia? Najkrócej mówiąc, jest to strach i lęk przed ludźmi i ich oceną. Po więcej informacji na ten temat odsyłam do Google. Zrozumieć jak ciężko żyje się z takim schorzeniem może tylko ten kto na to cierpi. Ostatnie cztery lata uznaje za pustkę w swoich wspomnieniach i życiu, a koda pozwala mi na chwilowe wyciszenie i pozwala mi na odczucie radości z życia... Traktuję ją trochę jak lek na swoją fobię.