LSD odblokowuje hamulce w mózgu. "Świat dookoła nas nie jest tym, co obserwujemy"

Naukowcy zauważyli, że kwas wywołuje prawdziwą powódź informacji: wzgórze, czyli naturalny rodzaj bramki szumów filtrujący bodźce, przestawał spełniać swoją rolę i pozwalał by wszystko bez przeszkód szło wprost do kory czołowej.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

National Geographic Polska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

1860

Grupę 25 zdrowych uczestników badania poczęstowano „kwasem”, a następnie monitorowano pracę ich mózgów. Naukowcy zauważyli, że narkotyk wywoływał tam prawdziwą powódź informacji: wzgórze, czyli naturalny rodzaj bramki szumów filtrujący bodźce, przestawał spełniać swoją rolę i pozwalał by wszystko bez przeszkód szło wprost do kory czołowej. Można to porównać do prawdziwej powodzi wrażeń, którą zalewany jest umysł.

Zaburzenie tej komunikacji tłumaczy wiele efektów wiązanych z działaniem LSD: strumienie świadomości, zatracenie poczucie ego, halucynacje.

Uczestnicy badania otrzymywali raz narkotyk, a w innej próbie placebo. Wcześniej mieli okazję także zobaczyć urządzenie pomiarowe, żeby upewnić się jak wygląda i czy jest wygodne – na wszelki wypadek, zanim LSD mogłoby zaburzyć ich percepcję. Gdyby sama obecność maszyny i jej wygląd wpływały na pacjentów, wyniki byłyby w oczywisty sposób niemiarodajne.

Hipoteza, którą badano, pojawiła się po raz pierwszy mniej więcej przed dekadą. Zakłada, że LSD zaburza pracę wzgórza mózgu, przez co zamiast filtrować informacje zaczyna ono przekazywać je do innych jego części. Właśnie dlatego aktywowane są inne zmysły, pojawiają się naprawdę dziwne efekty.

- Świat dookoła nas nie jest tym, co obserwujemy, ponieważ wzgórze filtruje informacje, które uznaje dla nas za nieistotne – mówi Katrin Preller, badaczka z Uniwersyteckiego Szpitala Psychiatrycznego w Zurychu, zaangażowana w projekt – Nie obserwujmy wszystkiego, ponieważ doszłoby do przeładowania mózgu informacjami.

Obrazy z monitorowania pracy mózgów ochotników pokazały, że w założeniu jest sporo prawdy. Po zażyciu LSD wzgórze przepuszczało znacznie więcej informacji, kierując je w inne miejsca niż zwykle.

- Dowiedzieliśmy się, że model ten jest w większości prawdziwy, jednak to w jaki sposób informacje są kierowane do kory mózgowej pod wpływem LSD jest znacznie dokładniejszy niż sądziliśmy – mówi Preller.

Jak do tej pory nie ma naukowych ustaleń co do tego jak te zakłócenia wpływają na konkretne wrażenia powiązane z LSD, choć wyniki nowych badań rzucają i na to pewne światło. Na przykład zmiany w przepływie impulsów do kory obręczy są uważane za przyczynę wrażenia „rozpuszczania się świadomości”. Ośrodek ten utożsamiany jest przez badaczy z formowaniem się jaźni, zatem zakłócenie jego pracy może doprowadzić do czegoś podobnego do opisywanej w buddyzmie nirwany.

Oceń treść:

Average: 9.4 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron

Ustawiam kategorię na Mefedron bo ponoć Shot (ze SmartXShopu) na 100% się z niego składa. Jeśli coś pomyliłem - proszę moderację o poprawkę.

Substancja: Shot 300mg [prawdopodobnie mefedron] - jako rozbudowa wątku bo zajebiście mało ludzi o tym pisze na forum..

Set&setting: po pracy, godzina 16:00, chwila na relaks - lekko glodny ale mam dobry dobry humor

Dawkowanie: 3 razy po ~100mg w roznych odstepach + jeszcze raz 3x100mg :)

Personalia: 20 lat, okolo 70kg wagi

  • Gałka muszkatołowa

Nazwa substancji: Gałka muszkatałowa

Dawka, metoda zażycia: około 7-10g, doustnie

Set & setting: Puste mieszkanie, godz. 21:30, matka miała wrócić za ok. 40 min. Wątpiłem czy poczuje jakiekolwiek efekty działania gałki


3.07.2004r.


* godz. 9:20


  • Szałwia Wieszcza

Set & Setting:

Paliłem w domu rodzinnym. Byłem bardzo pozytywnie nastawiony do tej roślinki. Długo przygotowywałem sie do spotkania z czymś niesamowitym, mającym większa nawet moc niż grzyby. Sporo czytałem o szałwii wieszczej. Przed seansem starałem się uspokoić oddech i myśli. Byłem również wierny poprzednim naukom szałwii, bowiem nie był to mój pierwszy raz. nauki szałwii było podobne, jak u innych osób próbujących ekstraktów z niej. Ich treść sprowadzała sie do zachowania swoistej tajemnicy i nierozpowiadania o niej osobom nieprzygotowanym.

  • 4-HO-MIPT
  • Pierwszy raz

set: stres, że działanie potrwa dłużej niż bym chciała, strach przed powrotem do domu "po", zaciekawienie, lekkie/średnie upojenie alkoholowe, jednoczesne zirytowanie i podekscytowanie settings: park w pobliżu domu, znajomy którego bardzo lubię, bardzo ciepła, letnia noc

Moja pierwsza tryptamina miała być zarzucana tydzień przed opisywaną podróżą, aczkolwiek wiele niefortunnych zdarzeń wpłynęło na to, iż trip przesunął się oraz zmienił zupełnie koncepcję - z większego grona i opuszczonego domku rano na park w czasie gorącej, sierpniowej nocy, w towarzystwie tylko jednego znajomego, którego bardzo lubię (na potrzeby raportu - C). Usłyszawszy, że tryptaminy są o wiele przyjemniejsze od "kwasu", ucieszyłam się, bo podróż po nbomach mogę uznać bardziej za zmaganie z własnym "ja" niż trip, z którego można wyciągnać jakieś wnioski.