LSD odblokowuje hamulce w mózgu. "Świat dookoła nas nie jest tym, co obserwujemy"

Naukowcy zauważyli, że kwas wywołuje prawdziwą powódź informacji: wzgórze, czyli naturalny rodzaj bramki szumów filtrujący bodźce, przestawał spełniać swoją rolę i pozwalał by wszystko bez przeszkód szło wprost do kory czołowej.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

National Geographic Polska
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

1667

Grupę 25 zdrowych uczestników badania poczęstowano „kwasem”, a następnie monitorowano pracę ich mózgów. Naukowcy zauważyli, że narkotyk wywoływał tam prawdziwą powódź informacji: wzgórze, czyli naturalny rodzaj bramki szumów filtrujący bodźce, przestawał spełniać swoją rolę i pozwalał by wszystko bez przeszkód szło wprost do kory czołowej. Można to porównać do prawdziwej powodzi wrażeń, którą zalewany jest umysł.

Zaburzenie tej komunikacji tłumaczy wiele efektów wiązanych z działaniem LSD: strumienie świadomości, zatracenie poczucie ego, halucynacje.

Uczestnicy badania otrzymywali raz narkotyk, a w innej próbie placebo. Wcześniej mieli okazję także zobaczyć urządzenie pomiarowe, żeby upewnić się jak wygląda i czy jest wygodne – na wszelki wypadek, zanim LSD mogłoby zaburzyć ich percepcję. Gdyby sama obecność maszyny i jej wygląd wpływały na pacjentów, wyniki byłyby w oczywisty sposób niemiarodajne.

Hipoteza, którą badano, pojawiła się po raz pierwszy mniej więcej przed dekadą. Zakłada, że LSD zaburza pracę wzgórza mózgu, przez co zamiast filtrować informacje zaczyna ono przekazywać je do innych jego części. Właśnie dlatego aktywowane są inne zmysły, pojawiają się naprawdę dziwne efekty.

- Świat dookoła nas nie jest tym, co obserwujemy, ponieważ wzgórze filtruje informacje, które uznaje dla nas za nieistotne – mówi Katrin Preller, badaczka z Uniwersyteckiego Szpitala Psychiatrycznego w Zurychu, zaangażowana w projekt – Nie obserwujmy wszystkiego, ponieważ doszłoby do przeładowania mózgu informacjami.

Obrazy z monitorowania pracy mózgów ochotników pokazały, że w założeniu jest sporo prawdy. Po zażyciu LSD wzgórze przepuszczało znacznie więcej informacji, kierując je w inne miejsca niż zwykle.

- Dowiedzieliśmy się, że model ten jest w większości prawdziwy, jednak to w jaki sposób informacje są kierowane do kory mózgowej pod wpływem LSD jest znacznie dokładniejszy niż sądziliśmy – mówi Preller.

Jak do tej pory nie ma naukowych ustaleń co do tego jak te zakłócenia wpływają na konkretne wrażenia powiązane z LSD, choć wyniki nowych badań rzucają i na to pewne światło. Na przykład zmiany w przepływie impulsów do kory obręczy są uważane za przyczynę wrażenia „rozpuszczania się świadomości”. Ośrodek ten utożsamiany jest przez badaczy z formowaniem się jaźni, zatem zakłócenie jego pracy może doprowadzić do czegoś podobnego do opisywanej w buddyzmie nirwany.

Oceń treść:

Average: 9.4 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25C-NBOMe

wewnętrzny i zewnętrzny spokój, dom, pora zimowa. Nastawienie: chęć lekkiego zresetowania codzienności w mózgu i zabawy swoją wyobraźnią.

Pierwszy karton przyjęty o 22:40, drugi o 23:40, podróż trwała do ok. 05:00 (intensywniejsze efekty to właśnie 5 godzin).

Nie wiem z jakiego powodu nikt jeszcze nie opisywał 25C-NBOMe na NG, więc co mi szkodzi, ja to zrobię pierwszy. Specjalnie nie mierzyłem zbyt dokładnie czasu działania, ponieważ chciałem o nim zapomnieć i jak najdłużej cieszyć się osiągniętym stanem.

  • Tramadol




















  • 25B-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Ciemny pokój, do którego wpada trochę światła przez okno od latarni z ulicy. Nastawienie bardziej na "nic ciekawego", przez co kop był naprawdę miły ;)

Witam.Nie dawno postanowiłem zacząć przygode z RC. Chciałem doświadczyć nowych doznań, padło na 25-NBOMe. Zamówiłem więc 0,25g, nie miałem zielonego pojęcia jak podzielić to na chociaż by 1mg (boltterów nie potrafię zrobić), więc  po tygodniu szperania po hypku, i innych forach postanowiłem nasączyć tabake, rozpuszczonym 25B w spirytusie. Tabake wybrałem winogronową (słodka, nie ścieka szybko). Po całej szopce i przygotowaniem i nasączaniem, postanowiłem na następny dzień spróbować 1mg przed spaniem. Wieczorem byłem ze znajomymi więc poszły 4 piwka.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Ja, sam. Zbliża się zmrok. Gdzieś w polach, na dróżce niedaleko lasu. Chęć zjednoczenia się z naturą, duchowego oczyszczenia, głębszego poznania swoich problemów, i stania się lepszym sobą. Warunki atmosferyczne: zimno, wije lekki wiatr, słoneczko powoli zmierza ku zachodowi. Ja, ubranie, rower, słuchawki, gumy do żucia- nawet wody nie zabrałem ;) Nastawienie umysłu- również nie idealne, miałem troszkę dziwnych myśli i lęku.

Heja, jest to mój pierwszy trip raport na tej stronie, również pierwsze spotkanie z tymi prawdziwszymi psychodelikami ;) Więc proszę o wyrozumiałość i ewentualne poprawienie. Też jak widać set and setting nie było najlepsze, więc nie będzie to doświadczenie rodem lotu w kosmos, nie mniej jednak starałem się zassać całą wiedzę, jaką kwas ma mi do przekazania.