REKLAMA




Leonardo DiCaprio o kontrowersyjnym propagatorze LSD

Firma producencka Leonardo DiCaprio, Appian Way, zajmie się filmem biograficznym o Timothym Leary.

a.

Kategorie

Źródło

megafon.pl

Odsłony

3732
Firma producencka Leonardo DiCaprio, Appian Way, zajmie się filmem biograficznym o Timothym Leary. Obraz przedstawi życie pisarza i psychologa od momentu jego wstąpienia do Akademii Wojskowej West Point na początku lat 40., po ucieczkę z więzienia w 1970 roku. Prace Leary'ego podejmowały wiele różnych tematów, jednak pisarz najbardziej znany jest z promowania duchowych oraz terapeutycznych właściwości LSD. DiCaprio znał pisarza, który zmarł w 1996 roku. Aktor od dawna planował przeniesienie jego życia na ekran. Produkcją zajmie się osobiście, przy współudziale George'a DiCaprio i Brada Simpsona. Scenariusz napiszą Craig Lucas oraz Michael Horowitz. Film powstanie dla wytwórni Warner Bros. Pictures.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

mahomet (niezweryfikowany)
a kiedy bedzie mozna ten film obejzec/
znafca (niezweryfikowany)
jak nakreca xD
Anonim (niezweryfikowany)
Laluś Di Caprio znał się z Learym? O kurczę, czego ja się dowiaduję... ;) A poza tym warto zapytać, KTÓRY ;) film. Dziesięć lat temu czytałam, że chcą robić film o Learym... no to fajnie, że wreszcie... Natomiast w Usie opublikowano ostatnio jakąś biografię Leary'ego, w której robią z niego większego durnia niż w rzeczywistości. Boże, ja się w bardzo wielu kwestiach z Learym nie zgadzam, uważam go za "psychodelicznego populistę" (Hofmann ładnie o nim kiedyś powiedział: że "WCISKAŁ" każdemu ;))... ale chyba obowiązuje jakaś rzetelność! Nie lubię Kaczora, ale uważam za przegięcie to, co napisał "taz"... analogicznie tutaj. Najwyraźniej dziesięć lat po śmierci Leary nadal jest "najniebezpieczniejszym człowiekiem w Ameryce", nadal jest problemem jak najbardziej politycznym. Przy całym moim niezbyt-uwielbieniu dla Leary'ego to mi się akurat na swój sposób podoba... zawsze jakaś okazja dostrzeżenia, że psychodeliki są sprawą bardzo, ale to bardzo polityczną.
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie dobre, lekka głowa, bez problemów dnia codziennego, godziny po południowe. Ławeczki na boisku do koszykówki obok szkoły. Na początku dwie osoby, później samotnie.

Na wstępie chciałbym się przywitać, jako że jest to mój pierwszy trip raport na tym portalu. Może to być dla wielu osób raport lekko chaotyczny – opracowałem sobie taki styl pisania że piszę tylko gdy palę, pozwalając płynąć myślom i od razu je zapisując, bez używania „backspac’a” – dlatego jest to raport na temat palenia, na temat którego można by napisać osoby raport „Jak pisałem raport, będąc kompletnie zjaranym” – Pozdrawiam serdecznie i miłego czytania (mam nadzieję.)

Płyniemy! 

  • DMT
  • Pierwszy raz

Październik 2014. Zaciszny leśny zakamarek. Ekscytacja, obawa przed nieznanym.

Dimetylotryptamina - zawarta w połyskującej żywicy koloru sraczkowatego błota - miała tego dnia inwokować duchowe doświadczenie najwyższej klasy, drastycznie zmienić jakość mej świadomości, a i być może dopuścić mnie do wielkiego misterium psychodelicznej paschy, odsłonić kotarę codzienności, ukazać co się kryje pod spódnicą matki Ziemi...

 

  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

beznadziejne samopoczucie; nadzieja na poprawę stanu psychicznego; w domu; plener

Mam 20 lat i życie podobne do Waszego... a może jednak nie. Od czterech lat cierpię na fobie społeczną, myślę że spory wpływ na jej powstanie miała marihuana. Czym jest fobia? Najkrócej mówiąc, jest to strach i lęk przed ludźmi i ich oceną. Po więcej informacji na ten temat odsyłam do Google. Zrozumieć jak ciężko żyje się z takim schorzeniem może tylko ten kto na to cierpi. Ostatnie cztery lata uznaje za pustkę w swoich wspomnieniach i życiu, a koda pozwala mi na chwilowe wyciszenie i pozwala mi na odczucie radości z życia... Traktuję ją trochę jak lek na swoją fobię.

  • Katastrofa
  • MDMA (Ecstasy)

lekkie poddenerwowanie z racji na to ze mialem udawac pijanego. bralem na imprezie, dokladniej 18-stce starego kolegi.

Wszystko dzialo sie 2 dni temu. Historia ta przedstawia jak wygląda przedawkowanie mdma z pierwszej osoby. Dodam że ważę 59kilo, czyli naprawde malo jak na dawke, ktora przyswoiłem.

19.30

Docieram na 18-stke kolegi do domu imprezowego. Jestem około 15km od domu, na drugim końcu miasta i dosc slabo znam te tereny. Bedzie to wazne pod koniec historii. Na imprezie byla jedna zasada-bez cpania. Chcialem byc kozakiem i probowac ukryc moj stan i mowic wszystkim ze jestem najebany, niestety sie przeliczylem, ale o tym zaraz.

20.00

randomness