Leczenie uzależnienia od heroiny... heroiną

W Szwajcarii, gdzie jest bardzo dobrze rozwinięty systemu leczenia i opieki nad narkomanami, leczy się heroiną

Anonim

Kategorie

Odsłony

11277

Narkomanów uzależnionych od heroiny, którym nie pomogły tradycyjne metody terapii, można skutecznie leczyć heroiną - jednym z najbardziej niebezpiecznych narkotyków - twierdzą szwajcarscy badacze na łamach The Lancet.

Heroina, narkotyk otrzymywany z maku, bardzo szybko uzależnia i prowadzi do wyniszczenia fizycznego, uszkodzenia wątroby, zaburzeń hormonalnych i wielu innych problemów zdrowotnych.

Leczenie narkomanii polega zwykle na odstawieniu narkotyków i podawaniu środków zmniejszających "głód" narkotykowy. Niekiedy uzależnieni otrzymują metadon - substancję mającą cechy heroiny. Jednak niektórzy z nich odrzucają wszelkie formy leczenia.

Kontrowersyjną alternatywą może być podawanie heroiny pod kontrolą lekarską. W Szwajcarii, gdzie przyjmowanie heroiny wzrosło w ostatnim czasie, przez 6 lat w niektórych ośrodkach narkomani otrzymywali heroinę. Program objął 1969 pacjentów leczonych w 21 ośrodkach. 86 procent leczyło się przez trzy miesiące, 70 procent - przez rok, a 34 procent wytrwało pięć lat.

Dzięki połączeniu podawania heroiny z rehabilitacją udało się zmniejszyć częstość występowania zakażeń oraz zaburzeń umysłowych. Leczeni narkomani lepiej funkcjonowali w społeczeństwie i popełniali mniej przestępstw. Zażywali też mniej innych narkotyków, na przykład kokainy.

Autorzy artykułu podkreślają, że podawanie heroiny jest tylko dodatkiem do dobrze rozwiniętego w Szwajcarii systemu leczenia i opieki nad narkomanami. Metoda ma wielu przeciwników zarówno wśród specjalistów, jak i w społeczeństwie.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

W sumie brak oczekiwań, humor bardzo dobry, spokój we własnym pokoju, noc

Dzisiejszy trip-raport będzie dość długi, tak jak i długie jest pasmo potencjału mózgu ludzkiego i spektrum możliwości tego, co można doświadczyć. Za każdym razem mówię sobie "Chcę więcej" i za każdym razem zaskakuje mnie substancja, którą biorę. Czasem pozytywnie, czasem negatywnie. I mam tak, że zawsze się dziwię, ileż jeszcze zaskoczenia na mnie czeka. Ale zawsze po tripie znowu pojawia się chęć na "więcej". Tym razem jednak tak mnie poskładało, że w pewnym momencie obiektywnie stwierdziłem "Za dużo bodźców. Za dużo wszystkiego. Chcę mniej!".

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie bardzo pozytywne, z nutką respektu dla substancji oraz stresu przed pierwszym razem. Większą część tripa spędziłem w swoim pokoju.

       Na samym początku zaznaczam, że trip miał miejsce ponad roku temu, jednak zdecydowałem się go opisać, ponieważ był to mój jak na razie jedyny prawdziwy trip po tej substancji (późniejsze były o wiele mniej ciekawe). Tego dnia około godziny 17 wróciłem z uczelni do mieszkania, był to koniec tygodnia, nadchodził upragniony weekend. Kilka dni wcześniej zamówiłem sobie kartonik 220ug LSD-25 o tajemniczej nazwie 'Alice in Wonderland'. Byłem bardzo podekscytowany, to był mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychodelikami (jak przyszłość pokazała - od tego się wszystko zaczęło).

  • 6-APB
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne i w oczekiwaniu na 'pluszowy efekt' oraz wizje psychodeliczne. W domu u chłopaka, gdzie jesteśmy sami. Bardzo chciałam spróbować tej substancji, ze względu na to, iż znajomy szczerze polecał (a ma dość duże doświadczenie).

Godzina 20:50 - w ręku trzymam woreczek strunowy z beżowym proszkiem. Zawiera on 250mg 6apb, co zamierzamy z chłopakiem wziąć na mniejszą (dla mnie 100mg) i większą dawkę (dla niego 150mg). Postanowiliśmy wziąć już u mnie, więc pobiegłam po wodę i szklanki, nasypałam, zalałam i łyk. Smak - ohydny jak nie wiem co... takiej chemii nie da się porównać do niczego.  Z racji, że długo wchodzi, bo co najmniej jakąś godzinę, pojechaliśmy do niego samochodem i po drodze już włączyła mi się ‘śmiechawka’. Nie potrafiłam opanować ataku śmiechu, byłam w szampańskim humorze.

  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Klonazepam
  • Marihuana

Substancje oraz dawkowanie: (ja) około czterdziestu dorodnych czarnogórskich grzybów o działaniu wyginającym wzory na kafelkach, zapijane jakimiś piwami pszennymi, na rozładowanie emocji niechcąca dwójka klona, kielich wódki i kilka gibbonów w obiegu. I ta jebana nikotyna. B: około 30 grzybów, wódka, 2 browary, klon dwójka i jakaś baka, ale nie dużo bo się mu nieco przysnęło. J: na naszych oczach koło dwudziestu grzybów, potajemnie – co się zemściło – jeszcze z pięćdziesiąt. Reszta ludzi, co kto jak, w opisie.