Kraków. Marihuana i mefedron na balkonie. Zatrzymane dwie osoby

Marihuana i mefedron przechwycone przez krakowskich policjantów. Dwie osoby odpowiedzą za posiadanie znacznych ilości środków odurzających i wprowadzanie ich do obrotu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Krakowska

Grafika

Odsłony

455

Funkcjonariusze wydziału do walki z przestępczością narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Krakowie zatrzymali dwie osoby powiązane z handlem narkotykami. To 51-letni mężczyzna, karany już uprzednio m.in. za przestępstwa narkotykowe i 24-letnia kobieta. Obaj są mieszkańcami Krakowa.

Obydwoje zatrzymani zostali w środę, w jednym z mieszkań na terenie Podgórza. Podczas przeszukania zajmowanych przez nich pomieszczeń policjanci odnaleźli środki odurzające.

Ponad 160 gramów marihuany i 100 gramów innej substancji, prawdopodobnie mefedronu.

Narkotyki były przechowywane w pojemnikach na balkonie mieszkania, część z nich była już rozporcjowana na "działki" dilerskie. Zabezpieczone substancje trafiły do badań laboratoryjnych. Odnalezione zostały także akcesoria służące do porcjowania środków odurzających m.in. wagi, woreczki z zapięciem strunowym.

Zebrany przez policjantów materiał dowodowy wskazuje, że narkotyki były sprzedawane w mieszkaniu, dystrybucją zajmowała się także kobieta. Zatrzymane osoby zostaną wkrótce przesłuchane. Mężczyzna odpowie za posiadanie znacznych ilości środków odurzających w celu wprowadzenia ich do obrotu, a kobieta natomiast za ich udzielanie. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków Podgórze.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Inne
  • Uzależnienie

Noc, łóżko

Klonazolam miał pierwotnie być dla mnie tanią benzodiazepiną do usypiania po innych dragach i na początku w istocie tak było. Dzięki wysokiej aktywności szybko kończył działanie substancji przynosząc upragniony i na pewno bardziej regenerujący sen od innych usypiaczy, np. GBLa który robił z człowieka po przebudzeniu szmatę. Usypia bardzo mocno i w miarę szybko - to trzeba przyznać. Nie raz wyciągał mnie ze schiz po mocnych tripach na dxm, czasem 1p-lsd czy przegięciu z alkoholem.

  • Benzydamina
  • Bromazepam
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Po 2 dni wcześniejszym zapoznaniu mnie z benzydaminą przez kumpla (po 1,75 na głowę) i ciekawych, delikatnych lotach byłem żądny przygód po większej dawce. Nastawienie pozytywne,byłem podekscytowany przed seansem 5D ;) Miałem wielką nadzieję zobaczyć jakąś postać. Towarzyszył mi kolega, który na swoje barki wziął niebanalną dawkę 4,4 g(90kg). Pokój niedoświetlony, lekki półmrok, wiele przedmiotów w zasięgu wzroku, w lewej ręce jogurt pitny ( polecam, zmniejsza prawdopodobieństwo pawia ) w drugiej latarka na wszelki wypadek( daje poczucie bezpieczeństwa, chociaż żałuję że z niej korzystaliśmy ).

Po godzinie od zażycia poczułem lekkie ogólne znieczulenie i odrętwienie, poruszając ręką zobaczyłem za nią ciemną poświatę, doświadczyłem też efektu nieostrości widzenia. Litery w czasopiśmie zmieniły się w chińskie znaczki, które po 20 minutach były nie do odczytania nawet przy maksymalnym świetle. Po spojrzeniu na sufit, na żyrandol, zaczął on wyciągać w moją stronę swoje listki i powolutku pełznąć po suficie, odebrałem to jako przyjacielski gest przytulenia się .

  • Bromo-DragonFLY
  • Klonazepam
  • Oksybutynina

Wstępik. Będąc u mojej schorowanej babci poprzeglądałem jej apteczkę z lekami :p Znalazłem ten o to ciekawy specyfik. Trip raport pisany na żywo, później poddałem go korekcie. Faza miała miejsce 18. grudnia.

16:50 Zarzuciłem dwie tabletki i popiłem czarną herbatą. Aaa, zapomniałbym, lek stracił datę ważności jakieś dwa lata temu.

  • LSA
  • Marihuana
  • Tripraport

Mieszkanie, nastawienie zawsze pozytywne niezależnie od warunków, brak specjalnego przygotowania, Impuls. Oczekiwania pozytywne po Poznaniu psychodelików nastawienie na ciekawe nowe doświadczenie. Zaczynam sam potem wpada ziomek posiedzieć jak zawsze. Nie do pilnowania, tripy w samotności to dla mnie żadna nowość nie mam z tym problemu.

14.00
Przepłukane nasiona powoju, heavenly blue z castoramy w opakowniu VERDE, producent W.Legutko  w ilości 150, czyli 5g. Wepchnięte barbarzyńsko do ryja. Smak mocno grzybowy, czyli taki, którego nienawidzę. Najgorzej było całość porządnie rozgryźć, gdyż z miejsca bierze na bełta ale to kwestia smaku raczej. W każdym razie w porównaniu z truflami, to i tak miód maliny. Zapite soczkiem z pomarańczki i tragedii nie ma. Czekam na efekty w międzyczasie zapalę papieroska i się zrelaksuje przy jakimś serialu.