Kościerzyna. Ktopoty komendanta Franciszka Ramczykowskiego

Byli nietrzeźwi - a nie pili :)

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Bałtycki

Odsłony

3545
Krew pokaże prawdę

Czy zastępca szefa policji w Kościerzynie pozwolił swojemu koledze prowadzić auto po pijanemu, w wyniku czego doszło do wypadku? Wyjaśnia tę sprawę inspektorat Komendy Wojewódzkiej -dowiedział się "Dziennik".

Do zdarzenia doszło 5 listopada w godzinach wieczornych na ul. Curie-Skłodowskiej w Kościerzynie. Samochód osobowy zjechał na lewą stronę jezdni i uderzył w bok autobusu miejskiego. Ranne zostały trzy osoby w tym siedzące z tyłu dzieci. W lokalnych mediach ukazały się krótkie wzmianki na ten temat. Jak ustaliliśmy pasażerem w aucie był młodszy inspektor Franciszek Ramczykowski, zastępca komendanta kościerskiej policji.

- Mówi się, że kierowca i pasażer byli nietrzeźwi. Jeśli tak było, to pan komendant powinien odpowiedzieć za to, że pozwolił koledze prowadzić w takim stanie auto - mówi jeden z policjantów z Kościerzyny

Szef kościerskiej policji. Wiesław Formela, potwierdza, że w wypadku wziął udział jego zastępca.
- Nie wiem, czy pan komendant oraz kierowca byli nietrzeźwi. Po wypadku chcieliśmy zbadać kierowcę alkomatem, ten jednak odmówił. Pobrano mu więc krew, ale na wyniki musimy jeszcze poczekać. Co się teraz dzieje z panem Ramczykowskim Przebywa w szpitalu - mówi Formela.
Ramczykowski, który wbrew twierdzeniu komendanta Formeli, przebywa w domu, zaprzecza, aby feralnego dnia pił alkohol.
- Rzeczywiście, brałem udział w wypadku. Kierował mój kolega. Jechaliśmy w sprawach służbowych. Nie mogę jednak potwierdzić, aby którykolwiek z nas był wtedy pod wpływem alkoholu - powiedział "Dziennikowi" Franciszek Ramczykowski. Sprawą zajął się inspektorat KWP (policja w policji). - Prowadzone są czynności służbowe w celu ustalenia okoliczności wypadku z udziałem policjanta - powiedziała nam Marta Frykowska z biura prasowego KWP w Gdańsku.

Jeśli badanie krwi potwierdzi, że kierowca był pijany, wówczas komendant Ramczykowski może pożegnać się ze stanowiskiem. Waldemar Ulanowski

Komendant Ramczykowski (na zdjęciu z "zaaresztowanym" krzakiem konopi indyjskich) twierdzi, że przyczyną wypadku, w którym brat udział, nie był alkohol.

Dziennik Bandycki

Podesłał: permanentna INWIGILACJA

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Bajo (niezweryfikowany)
ale po huj spekulować ze typ był najarany
fiut (niezweryfikowany)
ale po huj spekulować ze typ był najarany
.chudy. (niezweryfikowany)
widocznie policjant pokazywał ludzkie cechy i musiał zapialić ;) jak widać na zdjęciu
Pomruk (niezweryfikowany)
zdjecie jest kultowe :-)
wykrencon (niezweryfikowany)
zdjecie jest kultowe :-)
q (niezweryfikowany)
peace dla tych polismenof ktorzy jaraja :) moze skoczymy kiedys razem na bacika panie komendancie !
osa (niezweryfikowany)
Patrzcie jak sie cieszy!!! <br>Tez by sie tak cieszyl gdum sie stal posiadaczem takiego kszaczka:)
booboo (niezweryfikowany)
peace dla tych polismenof ktorzy jaraja :) moze skoczymy kiedys razem na bacika panie komendancie !
inz.mamon (niezweryfikowany)
przecierz skonfiskowane krzaki trzeba zniszczyc to co oni robia a no pala je... co z reszta widac na zalaczonym obrazku
Zajawki z NeuroGroove
  • Kokaina



Witam!


Moje spostrzerzenia zwiazane z kokaina..... (ilosc prob 1 raz (( i nigdy

wiecej? )) )




Kupilem ja za 160 PLN. Kumple mowili, ze jakosc byla OK. Kolor ponoc mowi o

jakosci, moja byla koloru prawie sniezno biala z bardzo lekkim odcieniem

zolcieni). Jak probowalem? Znajomi mowili mi, ze to wciaga sie przez nos ale

zrobilo mi sie troche szkoda sluzowki wiec stwierdzilem, ze wezme na jezyk,

taaaa..... Poczulem sie jak u dentysty; W ciagu kilkunastu sekund tak

  • Grzyby halucynogenne

Mój pierwszy kontakt z grzybami halucynogennymi miał miejsce dość spontanicznie. Już od pewnego czasu chciałem się z nimi spotkać, ale jakoś niespecjalnie czyniłem w tym kierunku starania... Stwierdziłem, że `jak przyjdzie, to będzie`. Dla jasności chciałbym jeszcze tylko dodać, że jestem zwolennikiem jedynie naturalnych środków zmieniających świadomość.

  • Szałwia Wieszcza

Time: 25 grudnia, popołudnie ok 15.

Experience: mj, #, dxm, efedryna.

Set & setting: positive, oddech po świętach. Palimy z kolegą, mój trzeci raz z SD. Wydanie luksusowe:

bongo i mix z wybornym # made from Jack Herer prosto z Hagi. Jeśli chodzi o dawnowanie, to niestety nie

jestem w stanie precyzyjnie stwierdzić jaka gramatura się zdematerializowała. Zapakowaliśmy 2 pełne

cybuchy, więc myślę, że mogło przejść ok 1,5 - 2g.


  • LSA
  • Morning Glory
  • Pierwszy raz
  • Powoje

Za każdym razem pozytywne nastawienie do substancji, niezbyt wysokie oczekiwania, bywałem w różnych miejscach "pod wpływem", więc ciężko opisać setting. Od dworu i świeżego powietrza do mojego pokoju.

Od czego by tu zacząć, zeby to miało ręce i nogi...

Geneza

Naczytałem się kiedyś na hr o tym jak to LSA nie jest fajne, że daje i psychodeliczne i mroczne tripy. No coś dla mnie dosłownie. Zachęcony tym zakupiłem na Maya Ethnobotanicals próbkę LSA - 10g. Przyszła do mnie mała paczuszka, bardzo podekscytowany zabrałem się za przygotowywanie mikstury z przepisu na psychonaut wiki.

Pierwszy raz