REKLAMA

Konopie przemysłowe też częściowo nielegalne. GIS blokuje sprzedaż olejków

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Money
Sebastian Ogórek

Odsłony

250

Dynamicznie rozwijający się w Polsce biznes konopny jest zagrożony. Główny Inspektorat Sanitarny odmówił rejestracji olejków wyprodukowanych z konopi przemysłowej. Na razie dotyczy to tylko jednej firmy, ale branża boi się, że niedługo tego typu zakaz obejmie wszystkich.

Firma Dobre Konopie próbowała w listopadzie zgłosić swoje olejki konopne jako suplementy diety. To specyficzny rodzaj produktu - nie jest on lekiem, ale jednocześnie podlega rejestracji. Według naszego prawodawstwa suplementy diety powinny wspomagać działanie organizmu, a nie leczyć z chorób.

- Wytwórca lub dystrybutor suplementu diety mający siedzibę w Polsce musi zarejestrować swoje przedsiębiorstwo spożywcze (zakład) we właściwym organie inspekcji sanitarnej. Następnie, dokonuje się powiadomienie Głównego Inspektora Sanitarnego o wprowadzeniu do obrotu w Polsce konkretnego suplementu diety, wskazując m.in. jego skład, obejmujący dane dotyczące składników zawartych w produkcie, w tym substancji czynnych - tłumaczy radca prawny Michał Komar z Czyżewscy Kancelaria Adwokacka.

Co ważne przy rejestracji suplementów diety obowiązuje zasada tzw. milczącej zgody. Oznacza ona, że dopóki GIS nie zakwestionuje danego produktu, to można go sprzedawać. W ten sposób wiele suplementów diety latami potrafi czekać na rejestrację i jednocześnie całkowicie legalnie być dystrybuowanymi.

W przypadku Dobrych Konopi GIS zadziałał bardzo szybko. Po zgłoszeniu produktów w listopadzie w kilkanaście dni wydał decyzję zakazującą sprzedaży. Jako powód podano „zaw. ekstraktu z kwiatostanów konopi siewnych cannabis sativa l.”, czyli właśnie użycie do produkcji konopi przemysłowej.

Jak dowiedział się WP money, sprawa jest o tyle kuriozalna, że Dobre Konopie nadal produkty, które zgłoszono do rejestracji sprzedają. Firma do GIS zgłaszała bowiem nie nowe olejki, ale nowe nazwy swoich produktów. Te zgłoszono już dużo wcześniej, tyle że pod innymi nazwami handlowymi.

Na przykład Dobre Konopie w listopadzie zgłaszały "Cannabis sativa oil Expert 5%" jako płyn z kroplomierzem, którego sprzedaży GIS zakazał, ale nadal w ofercie jest "Cannabis sativa Expert CO2 5%" w formie olejku. Tu o rejestrację wystąpiono kilka miesięcy wcześniej.

Same konopie przemysłowe i olejki z CBD nie mają nic wspólnego z marihuaną, bo praktycznie nie zawierają substancji psychoaktywnej THC. Nie są więc halucynogenne, ale mają właściwości uspokajające. Część osób uważa, że pomagają chorym na Alzheimera, padaczkę czy Parkinsona.

Jak tłumaczy Ewa Gryt z Dobrych Konopi, choć formalnie nie ma zakazu w Polsce sprzedaży produktów z CBD, to jednocześnie GIS powoli go wprowadza.

- W przepisach dotyczących handlu produktami z konopi włóknistych panuje ogromny chaos. Z jednej strony rolnicy uprawiający je dostają od państwa dotacje, z drugiej handel i produkcja rozbija się o mur przepisów - mówi właścicielka Dobre Konopie.

Dodaje, że zablokowanie sprzedaży to dla niej duże zaskoczenie. W konopie przemysłowe inwestuje od 12 lat. By wyprodukować olejek wyłożyła pieniądze na specjalistyczną linię produkcyjną. Teraz boi się, że pieniądze straci.

Dlaczego GIS zablokował olejki Dobrych Konopi? Jeden z przedsiębiorców z branży, który także sprzedaje tego typu produkty, mówi WP money, że powód może być prozaiczny – widzimisię urzędnika.

- To bardzo dziwna decyzja, bo dotyczy tylko jednej firmy. Mam nadzieję, że to nie będzie początek blokowania wszystkich przedsiębiorców, a wypadek przy pracy. Możliwe, że urzędnik wydający decyzję po prostu był przeciw tego typu produktom. Wszyscy inni mogą mieć już inne zdanie – dodaje nasz informator. Z rejestru suplementów diety prowadzonego przez GIS wynika, że do rejestracji zgłoszono kilkaset produktów z CBD przez kilkanaście firm.

Co ciekawe, olejki sprzedają nie tylko prywatne firmy. Robi to nawet pośrednio państwo. Jednym z czekających na rejestrację jest produkt o nazwie Hemp Element. Jego producentem i dystrybutorem jest Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich bezpośrednio podlegający pod Ministerstwo Rolnictwa.

„Hemp Element CBD + CBDa 3% to siła polskich konopi a nie medyczna marihuana. Ekstrakt z kwiatostanów konopnych zawiera wiele niezwykłych, bioaktywnych związków organicznych, niespotykanych w innych gatunkach roślin” – reklamuje Instytut swój produkt, który od dwóch lat nie został zakwestionowany przez GIS i nadal czeka na rejestrację.

Oficjalnie Inspektorat tłumaczy, że olejków CBD nie ma na liście Komisji Europejskiej Novel Food, czyli tzw. nowej żywności. A w związku z tym musi podlegać specjalnej rejestracji.

- Jego obecność na rynku europejskim w charakterze żywności jest nieuprawniona i przed wprowadzeniem do obrotu wymagana jest autoryzacja w Komisji Europejskiej – tłumaczy WP money Jan Bondar, rzecznik prasowy GIS. Przypomina, że o taką zgodę wystąpiła już czeska firma, która czeka na decyzję KE.

Część ekspertów twierdzi, że decyzja GIS to ukłon w stronę ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, który od dłuższego czasu negatywnie wypowiada się o legalizacji medycznej marihuany. Konopie przemysłowe i olejek CBD, choć nie mają z nią nic wspólnego, mogły dostać rykoszetem. Decyzja GIS jest o tyle dziwna, że program wsparcia dla konopi szykuje Ministerstwo Rolnictwa.

Wprowadzenia w Polsce suplementów diety (w tym również suplementów diety zawierających kannabinoidy), to co do zasady procedura jest dwuetapowa. Wpierw, wytwórca lub dystrybutor suplementu diety mający siedzibę w Polsce musi zarejestrować swoje przedsiębiorstwo spożywcze (zakład) we właściwym organie inspekcji sanitarnej. Następnie, dokonuje się powiadomienie Głównego Inspektora Sanitarnego o wprowadzeniu do obrotu w Polsce konkretnego suplementu diety, wskazując m.in. jego skład obejmujący dane dotyczące składników zawartych w produkcie, w tym substancji czynnych.

Co jednak istotne, jeśli suplement diety zawiera składniki, które dotychczas nie były wykorzystywane w UE do spożycia przez ludzi, niezbędne jest przeprowadzenie dodatkowej procedury zatwierdzającej tego rodzaju składnik, przed wykorzystaniem go w określonym środku spożywczym, w tym również suplemencie diety. Procedura ta przeprowadzana jest przez Komisję Europejską przy współudziale właściwych organów z poszczególnych Państw Członkowskich UE i kończy się udzieleniem przez Komisję Europejską zezwolenia na korzystanie z nowego składnika żywności.

Warto zauważyć, że składnik żywności w postaci konopi siewnych (Cannabis sativa) nie jest nowym składnikiem żywności, a zatem suplementy diety zawierające go w swoim składzie nie podlegają procedurze zatwierdzania nowego składnika żywności. Niemniej, jeśli sama metoda pozyskiwania określonej substancji czynnej z tych roślin jest nowatorska, wówczas substancja pozyskiwana w ten sposób będzie wymagać uzyskania autoryzacji Komisji Europejskiej przed jej zastosowaniem w danym środku spożywczym, np. w określonym suplemencie diety.

Ponadto, jeśli dana substancja czynna suplementu diety wykazuje działanie lecznicze, w szczególności działanie farmakologiczne, immunologiczne lub metaboliczne, wówczas produkt ten nie może zostać wprowadzony do obrotu jako suplement diety, a wymaga uprzedniego uzyskania pozwolenia na dopuszczenie do obrotu jako lek.

Oceń treść:

Brak głosów