Kokaina pocztą. Wysyłali narkotyki w paczkach z Wielkiej Brytanii

Sąd Okręgowy w Słupsku skazał dwóch mieszkańców Chojnic za przemyt narkotyków z Wielkiej Brytanii. Kokainę wysłano w paczkach z Londynu do Chojnic. Proceder policja wykryła w 2009 roku.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Gdańsk
Przemysław Woś/mich

Odsłony

537

Sąd Okręgowy w Słupsku skazał dwóch mieszkańców Chojnic za przemyt narkotyków z Wielkiej Brytanii. Kokainę wysłano w paczkach z Londynu do Chojnic. Proceder policja wykryła w 2009 roku.

Paczka za 150 euro

Najpierw w sierpniu Artur G. odebrał przesyłkę i przekazał Łukaszowi D. Odebrał za to 150 euro. Potem, w grudniu tego samego roku, proceder wyglądał tak samo. Paczkę odbierał jeden z mężczyzn i przekazywał drugiemu. Tym razem wziął cztery tysiące złotych.

Zdradziły ich rozmowy przez telefon

Kurierzy wpadli, bo ich rozmowy telefoniczne podsłuchiwała i nagrywała policja. Zatrzymano obu, ustalono też, że rozmawiali z numeru z Wielkiej Brytanii. Później ustalono, że związek ze sprawą miał brat Artura G., Łukasz. Zatrzymała go brytyjska policja. Sąd skazał Łukasza D. na dwa lata więzienia, a Artura G. na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Wyrok nie jest prawomocny.

Za mało dowodów

Sąd Okręgowy w Słupsku badał sprawę już po raz drugi, bo pierwszy wyrok został uchylony. Sąd Apelacyjny w Gdańsku polecił sprawę zbadać raz jeszcze, bo nie przesłuchano zatrzymanego w Wielkiej Brytanii Łukasza G. Udało się to zrobić dzięki transmisji video. Uzasadniając wyrok, sędzia Jarosław Turczyn podkreślił, że oskarżonych skazano tylko za dwa czyny, bo tyle dowodów zdołała zgromadzić prokuratura. Wiele jednak wskazywało na to, że przemyt kokainy mógł mieć szerszy charakter. To jednak wykraczało poza zakres tego procesu.

200 złotych za gram

Jeden z zamieszanych w przemyt mężczyzn został w innym procesie skazany na 14 lat więzienia właśnie za przestępstwa narkotykowe. Kokaina jest drogim narkotykiem. Kosztuje około dwustu złotych za gram, z którego zrobić można od kilku do nawet dwudziestu porcji narkotyku.

Oceń treść:

Average: 8 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

W ostatnia sobote testowalem, jak moja swiadomosc zachowa sie i mozg po calym kocie....swiezutkim...pachnacym...prosto z Holandii.. Po ok. 20 minutach od zapodania w buske jusz mnie zaczelo krecic....apogeum dopadlo mnie w knajpie, gdzie mialem z przyjaciolmi i kobieta (lacznie czworo nakwaszonych kotami) ogladac mecz Niemcy - Chorwacja....knajpa obca, ludzie obcy...muza dziwna..jakies duby...mecz w telewizji...w drugim jakies psychiczne amatorskie filmy krecone przez wlasciciela restauracji.....ogolnie kosmos.....

  • Benzydamina

Set & Setting: kwiecień roku 2010, dość pochmurny dzień. Pozytywne nastawienie, wręcz entuzjastyczne, ogromna ciekawość przed nieznanym dotąd trip’em. Miejsce zażycia: dom, godzina 12.20. Osobą towarzyszącą i również zażywającą – dobry kumpel. Stawiane cele: doświadczyć halucynacji, spędzić ciekawie dzień.

Dawkowanie: po nieco stratnej ekstrakcji ~900mg wymieszane z deserem waniliowo-czekoladowym, to samo dla kumpla.

Wiek i doświadczenie: 17 lat, alkohol etylowy, acodin, thc.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie negatywne, otoczenie niezbyt sprzyjające

G przywiozła dla mnie rzeczy na candyflipa, dla siebie miała chińską myśl czyli 2-oxo-pcm, gdyż kocha Ona dysocjanty, więc co może pójść nie tak skoro każdy ma to co lubi, oczywiście nie zaczęliśmy od razu brać tych paskudnych uzależniających narkotyków, wpierw piliśmy bardzo zdrowy, nieszkodliwy alkohol, którym to się sponiewierałem odrobinę i zdążyłem zrobić kilka głupich oraz bardzo głupich rzeczy które zepsuły mi nastawienie na kwasa i eMke, starałem się tego nie okazać G i gdy tylko wytrzeźwiałem to miałem już karton w gębie mimo braku nastawienia.

  • 2C-I

Wpakowałem się na imprezę z dziewczyną, na początku wlałem w siebie trochę alkoholu (całkiem sporo jak na mnie). Chciałem się także załapać na zioło, którego zapach unosił się w ubikacji, ale już wszystko poszło z dymem, kiedy zapytałem :)

randomness