Kartel łódzki

W ręce policjantów wpadło siedem osób podejrzanych o udział w gangu handlującym masowo narkotykami, bronią i materiałami wybuchowymi.

syncro

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

1343
W ręce policjantów wpadło siedem osób podejrzanych o udział w gangu handlującym masowo narkotykami, bronią i materiałami wybuchowymi. To kolejne zatrzymania w sprawie tzw. kartelu łódzkiego, czyli grupy, która zdaniem policji ma na koncie rozprowadzenie 33 kg narkotyków wartych ponad dwa miliony złotych. Oprócz tego gangsterzy utrzymywali kontakty z innymi grupami przestępczymi w kraju, którym na zlecenie mieli załatwiać broń i materiały wybuchowe. Wczoraj policjanci zatrzymali w mieszkaniach przy ul. Podhalańskiej dwóch mężczyzn: 22-latka i rok młodszego o pseudonimie Fabek. Ten ostatni zabarykadował się w domu i policjanci musieli wybić szybę balkonową, żeby się do niego dostać. Jego rówieśnik ukrywał się w spalonym mieszkaniu przy ul. Paderewskiego i tam został zatrzymany. Z wolnością pożegnali się także 28-latek o pseudonimie Jogi oraz jego o rok młodsza żona. Odpowiedzą za handel narkotykami i uprawę konopi indyjskich - mówi Mirosława Kraszewska z Komendy Wojewódzkiej Policji. We wrześniu było pierwsze uderzenie w gang - w akcji wzięło wtedy udział kilkudziesięciu policjantów i celników z psami tropiącymi. W Łodzi i Kutnie wpadło 16 gangsterów, m.in. szef gangu, 35-letni Ormianin, oraz jego współpracownicy. Wiadomo, że grupa działała co najmniej od marca ubiegłego roku. Na zamówienie gangsterzy załatwiali granaty, pistolety na ostrą amunicję, mieli też w ofercie bombę z opóźnionym zapłonem. Bombę można było kupić za 3 tys. zł, granat kosztował 400 zł, a pistolet 500 zł. W sumie zatrzymano już 29 członków "kartelu łódzkiego" - grozi im do dziesięciu lat więzienia. W planach - kolejne zatrzymania.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

nastrój i oczekiwania bardzo sprzyjające podobnie jak otoczenie

Do skosztowania pierwszy raz tej substancji przygotowywałem się ponad miesąc, gdy już dotarła uznałem że nie ma sensu tracić więcej czasu i spróbuję nowy zakup w nadchodzący weekend - dlatego umówiłem się z kumplem na niedziele, na rano, jednak niestety pogoda pokazała mi marynarski gest gdyż był wówczas styczeń, na szczęście na następny dzień pogoda dopisywała co zaskutkowało kartonem w gębie.

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawiałem się jedynie na jaskrawe kolory i falujące drzewa. Miejscem mojej pierwszej przygody z psychodelikami był las.

 Od jakiegoś czasu czułem ogromną chęć wzięcia czegoś mocniejszego, niż tylko trawa, którą pale na co dzień . Przeczytałem wiele trip raportów min. na tym forum. Bardzo napaliłem się na LSD, niestety nigdzie nie mogłem jego dostać. Kolega o większym doświadczeniu polecił mi 4-HO-MET  Postanowiłem namówić kolegów na wypróbowanie tego.

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Dzięki temu tripowi pierwszy raz udało mi się znaleźć klucz to psychodelicznych marihuanowych wrót. Gdzieś tutaj na forum czytałem "bez przesady żeby rozkminiać po marihuanie", właśnie z takim nastawieniem NIGDY nie uda ci się zobaczyć czym tak naprawde jest marihuana. Nie bez powodu nie da się jej przedawkować. To znak że jak chce się ją poczuć w pełni to potrzeba więcej wypalić, chociaż w moim przypadku już nie koniecznie, bo rozumiem na czym polega jej moc ;). Możecie mówić że to strata towaru... bla bla bla. Dla was może to i strata, każdy lubi to co lubi.

  • Marihuana
  • Tripraport

Rzecz działa się na imprezie urodzinowej kolegi, także nastawienie bardzo dobre. Liczyłem na jakiś grubszy lot ale się przeliczyłem :)

Czuję się jakbym zapominał słów w języku polskim. A jeśli w polskim to pewnie w jakimkolwiek innym tymbardziej. Trochę jakbym wracał, cofał się w rozwoju do dzieciństwa. Niewinnego przekręcania, pacholęcego słowotwórstwa. Kurwa mać, nie było mi do śmiechu. Czułem się jakbym z minuty na minutę coraz bardziej głupiał. Myśli rozjeżdżają się we wszystkie strony, przekraczam wcześniej nie zdobyte przeszkody, choć chyba tego nie chcę. Starczy. Już bardziej czuję niż myślę. A czuję że jest grubo bo nawet nie umiem podnieść dobrze głowy.